Patologiczne opowiesci odc 3. Bez tabu

Anal

Patologiczne opowiesci odc 3. Bez tabu
Z Kaska Grzesiek spotykal sie od kilku miesiecy. 34 lata, wysoka, szczupla blond laleczka. Figura raczej “skinny” bo przy wzroscie 1,75 wazyla 48 kg. Poznal ja nad morzem na kareoke i po zabawie odprowadzil do pokoju. Zerznal juz od progu. Juz po 3 minutach zaczela sie trzasc i pojekiwac po czym dodala “mozesz konczyc”. Chcial jeszcze poruchac, ale skoro nalegala wyszedl z niej i spuscil sie na twarz. Od tamtej pory praktycznie z lózka przez 3 dni nie wychodzili. Kaska jak sie okazalo, mieszka calkiem niedaleko od Lodzi, wiec po powrocie wpadal do niej na weekendy. Zazwyczaj juz na wejsciu klekala i podstawiala buzke na sperme bo wiedziala ze to bardzo lubi. Przez weekend rzneli sie kilkanascie razy a potem wypompowany totalnie, prosto od niej jechal w poniedzialek rano do pracy.

Sielanka sie skonczyla po wakacjach, kiedy jej syn wrócil od dziadków do domu. Nadal sie pierdolili jak króliki, ale teraz trzeba bylo byc dyskretnym. Wyjsc do lazienki, poczekac jak zasnie albo wyjdzie gdzies na dwór. Chyba sie domyslal co robia, bo czasem ostentacyjnie im przeszkadzal. Kiedy zamkneli sie w lazience nagle zaczynal sie dobijac ze musi skorzystac. A potem ze znowu…

Adas potrafil czasem zamykac sie w pokoju i denerwowac kiedy Kaska chciala wejsc. Powiedziala ze ja to martwi i nie wie co on tam robi. G. wybuchnal smiechem i powiedzial ze chyba sie domysla. Zapytala czy to juz ten wiek.

– “No ja w tym wieku walilem konia po kilka razy dziennie”- odpowiedzial.

– “To czemu on jest taki rozdrazniony i tak sie dziwnie zachowuje? Moze nie wie jak to sie robi? Myslisz ze powinnam mu pokazac?”

– Chcesz chlopakowi zwalic konia? To moze do buzi odrazu wez!

– Przestan! Ja powaznie pytam.

Rozmowa rozeszla sie po kosciach. Po kilku tygodniach Grzesiek zauwazyl cos dziwnego. Adas zaczal sie kapac popoludniami. Adas ja wolal a ona szla do lazienki (niby umyc plecy?). Czasami mówila ze musi wejsc bo chce jej sie sikac, ale siedziala w tej lazience dobre kilka minut. Zauwazyl tez, ze Adas który wczesniej do kapieli sie nie garnal, teraz nagle kapie sie 2 razy dziennie. No i zawsze po kapieli jest usmiechniety i zadowolony.

Któregos wieczora ogladali z Kaska film. Adas krecil sie kolo niej bez celu. Stanal przy krawedzi lózka. Krocze mial bardzo blisko jej buzi. Przez cienkie spodnie od pizamy wyraznie bylo widac ze fiut stoi mu na bacznosc. W koncu wkurzona Kaska zapytala

– O co Ci znowu chodzi?

– Bo ja nie moge zasnac!

– To idz do lazienki odreagowac i do lózka!

– Ale ja…

– No juz!

Po chwili Adas wyszedl prawie zaplakany i powiedzial ze nie moze.

– No dobra juz. Idz sie polóz. Ja zaraz do Ciebie przyjde. – powiedziala lagodniejszym tonem.

Gregor domyslil sie juz o co chodzi. Powinno go odrzucic, ale bylo odwrotnie. Kutas az rozsadzal mu spodnie.

– Moge popatrzec? – zapytal

– Na co?

– No wiesz… Chyba sie domyslam po co tam idziesz…

– Ty chyba zartujesz!

– No wez juz nie udawaj. I tak sie domyslalem. Zrób to szybko i przychodz do mnie. Tak mnie nakrecilas ze zaraz Cie zerzne jak dziwke.

Kaska spojrzala na niego wymownie wstajac z lózka.

– Tylko nie podgladaj 😉

Weszla do pokoju i polozyla sie kolo Adasia. Wsunela mu reke pod spodenki i zaczela poruszac. Chlopak wil sie jak piskorz. Po kilkunatu sekundach sie spuscil. Kasia pocalowala go w policzek i powiedziala tylko “spij juz”.

Kiedy wyszla Grzesiek fiuta mial juz na wierzchu. Usmiechnela sie tylko

– Ty zboczencu – z udawanym oburzeniem

Bez slowa odwrócil ja do sciany, podwinal spódniczke i zsunal majtki do kolan. Wszedl w jej cipe. Byla mokra. Zaczal ja pierdolic najpierw powoli, potem coraz szybciej. Kaska krzyczala na caly glos. Adas wyszedl z pokoju i na nich patrzyl. Wlozyl sobie reke w spodenki i poruszal skórka. G. Kazal Kasce ukleknac i trzepal sobie przy jej twarzy.

– Chodz! Nie wstydz sie mlody!

Kaska spojrzala na niego pytajaco, ale sie nie odezwala.

– No chodz. Trysnij sobie na jej buzie.

Podszedl niesmialo, ale kiedy Kaska zaczela sie ocierac policzkami o jego fiuta odrazu sie spuscil. Widok spermy na jej twarzy tak Grzeska podniecil ze trysnal zaraz po nim.

Tydzien pózniej kiedy siedzielismy w pokoju mlody podszedl ze stojacym fiutem do Kaski.

– Mlody, czy ty nie przesadzasz?

– Daj spokój. Niech sobie trysnie.

Grzesiek owiedzial mu ze jak ma ochote przy nim, to moze bez krepacji to robic kiedy mu sie zachce. Nie myslal ze mlody jest taki zboczony i ma takie potrzeby. Kiedys przy kolacji po prostu wstal od stolu, rozpial rozporek i spuscil sie Kasce na twarz. Wybuchneli smiechem a mlody troche sie zawstydzil. Kazal Kasce mu obciagnac a sam podwinal jej spódniczke i bral od tylu. Czasami rzeczywiscie wygladalo to jak w japonskim porno;
Mlody bez slowa rozpina sobie spodnie, wali sobie konia jej twarz a potem jakby nigdy nic Kaska wyciera sie chusteczka a mlody idzie do swojego pokoju.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir