Opowiadania sex erotyka BDSM

Opowiadania sex erotyka BDSM
Ruchanie podczas kapieli

W koncu stalo sie! Wiem, to juz wisialo w powietrzu od chwili jakiegos czasu ale w tej chwili obecnie powiedzielismy to glosno – „To koniec naszego zwiazku”! Po tych slowach zrobiles to co wychodzilo inni ludzie najlepiej- trzasnales drzwiami. Zapadla cisza. Jedyna rzecz, która teraz mogla mnie uspokoic to dluga dodatkowo goraca kapiel. Bez zastanowienia skierowalam sie w strone lazienki i poprzednio w okamgnieniu zanurzalam sie w goracej wodzie sposród mnóstwem pachnacej piany. Wsparlam sie rekami na bokach wanny dodatkowo odchylilam glowe przymykajac oczy. Chyba to odrobine trwalo albowiem w pewnej chwili poczulam obejmujacy mnie mróz. Powoli wracala przytomnosc. Juz mialam wychodzic z wanny gdy uslyszalam czyjs przyspieszony oddech.

Na wskros glowe przemknelo mi nieco szybkich pomyslu „byc moze zrozumiales ze zrobiles pomylka dodatkowo wróciles”, „zapomnialam zatrzasnac drzwi”, „pewnie imaginacja plata mi dokazywanie”. Dodatkowo wtedy odwrócilam sie w kierunku drzwi do lazienki. Takiego widoku z pewnoscia sie nie spodziewalam. Na zamknietej muszli toalety siedzial Robert- najwazniejszy przyjaciel mojego „ex”. Przez chwile patrzylismy sobie w oczy. Zastanawialam sie co byc moze zajmowac sie w moim mieszkaniu a dokladniej rzecz ujmujac w naszej lazience. Wtedy dotarlo do mnie ze jego spodnie opuszczone byly do samych kostek. Mój wzrok zas przykul widok tego dloni powoli przesuwajacej sie po niesamowicie nabrzmialym penisie. Teraz poskladalam wszystkie te fakty w jedna caloksztalt dodatkowo z jednej strony poczulam sie oniesmielona analizuja ze juz jakis czas mi sie musial przygladac sposród d**giej zas odczulam delikatne cieplo rozchodzace sie po mojej myszce. Zmieszana nie wiedzialam co robic alisci w tej chwili podszedl Robert i podal scierka jaki przedtem polozylam na szafce ramie w ramie toalety. Wstalam i on otulil mnie nim po czym wzial na rece. „To nie zdrowo wylegiwac sie w zimnej wodzie” wypowiedzial ostroznie usmiechajac sie. Postawil mnie na cieplym dywaniku dodatkowo przyciagnal do siebie. „Chodz ogrzeje cie ciut”. Objal mnie ramionami. Wówczas tylko poczulam jego meskosc prezaca sie miedzy nami. To byl przewazajacy, twardy penis sposród obfite wytryski mocno odznaczajaca sie glówka. Czulam jako pulsuje i drga miedzy nami. Robert zaczal pomalu wodzic palcami po moim ciele przesuwajac je wzdluz pleców czasami zahaczal o ledzwie. Recznik opadl obnazajac moje piersi na jakich sterczaly poprzednio okragle sutki. Skrzetnie wykorzystal ten faktyczny stan rzeczy i bez namyslu zajal sie nimi. Calowal je, ssal niczym male dziecko to znowu ostroznie przygryzal. Tego palce coraz przewaznie dotykaly moich krótkich wlosków po czym wsuwaly sie miedzy nogi ostroznie pieszczac „maly guziczek”. Moja myszka nie pozostawala obojetna na te pieszczoty. Czulam jako tworzy sie coraz wilgotniejsza dodatkowo goraca. To wskaznik ze ja tez nie moge egzystowac obojetna. Pocalowalam Roberta po czym wodzac dlonmi po jego torsie przykucnelam przed nim. Tylko obecnie moglam akuratnie ocenic wielkosc jego meskosci i to mnie ciut przestraszylo. O wiele przerastal standardowe wymiary. Ujelam go w dlon ale nie moglam zatrzasnac uscisku nie wspomne juz ile wystawala na dlugosc. Zblizylam wargi do tego glówki dodatkowo objelam ja wargami. Spodobal mi sie jej won. Musze potwierdzic ze Robert jest nader zadbanym mezczyzna w kazdym calu. Nie moglam jednak za dlugo prowadzic dalej tych pieszczot albowiem podniecenie Roberta bylo poprzednio bardzo duze. Rozlozyl na szafce scierka po czym znowu mnie uniósl dodatkowo polozyl na nim. To tu mialo osiagnac cel do tego co napawalo mnie ogromnym podnieceniem ale i strachem. Chwytajac mnie pod ledzwie rozsunal moje nogi dodatkowo zatopil wlasne usta w tym do czego obecnie mial latwy wejscie. Jego jezyk wchlonal kazda krople mojego soku po czym zaczal „tanczyc” wokól malego guziczka. To spowodowalo ze znowu wyplynely jeszcze wieksze ilosci soku. Mysle ze aktualnie na to czekal. Zaczal sie wkradac jezykiem do naszej myszki próbujac siegnac jak najglebiej to mozliwe. Moim zgromadzenie przeszyly ciarki. Zastyglam na chwile poczym poczulam ze brakuje mi powietrza. Zaczelam zwawo dodatkowo gleboko odetchnac i to tylko byl start jego co mialo sie wydarzyc. Robert jedna reka rozchylil platki otulajace wstapienie do naszej malej cipki i d**ga objal swoja meskosc dodatkowo zaczal pocierac nia nalezacy do mnie mikry guziczek. Jak wyplynela kolejna dawka soków nawilzyl nimi glówke penisa dodatkowo zaczal nim nalegac. Poczulam w sobie jego glówke jak rozpycha moja mala norke jednak wycofal ja. Kolejne jej wejscie bylo mocniejsze i na wskros co zatopila sie poniekad glebiej.

Robert zaczal powolne ruchy. To wsuwala to wycofywal wlasna b*on. Kazdemu wsunieciu towarzyszyl jeszcze wieksza przemoc. Na mojej twarzy pojawil sie mina bólu. Zauwazyl to dodatkowo natychmiast zaprzestal jakichkolwiek ruchów. Lezelismy w taki sposób zlaczeni i ego czulam jako szczelnie mnie wypelnia choc nie wszedl caly. W pare chwil nieco sie wycofal orgia i trzymajac mnie zbyt posladki jednym silnym ruchem nabil mnie na osobisty pal. Sposród mojego gardla wyrwal sie krzyk, który od razu uciszyly tego pocalunki. Przypomnialam sobie moje obawy przed straceniem cnoty i dopiero teraz wiedzialam ze ów ból to bylo nic w zaleznosci od sposród dzisiejszym. W koncu byl nienaruszony we mnie, czulam go najglebszymi zakamarkami mojej myszki. Jak minal bolesc zaczal przeprowadzac ruchy biodrami. To wsuwal sie to wysuwal ukazujac cala rozciaglosc penisa. Tego ruchy stawaly sie coraz szybsze. Dobijal do samego artretyzm. Kazdemu wsunieciu towarzyszyl brzmienie klasniecia tego jader o moje ledzwie. Nasze oddechy wyrównaly sie w szalenczym tempie. Postanowilam wychodzic moimi biodrami na zebranie kazdemu jego ruchowi na wskros co latwiej zatapial sie we mnie. Postanowilismy wyedytowac pozycje. Wyszedl ze mnie i usiadl na zamknietej toalecie. Usiadlam na poprzednio okrakiem przodem do niego. To byl utalentowany pomysl albowiem pozwolilo nam to swobodniej sie dawac pocalunki a ja moglam kontrolowac glebia na jaka przyjmowalam go w siebie. Lecz i twoja ranga nie ondulacja zbyt czasochlonnie. Jak siedzialam nabita na niego, wstal unoszac mnie na rekach i oparl plecami o sciane co dalo troche ochlody mojemu rozgrzanemu cialu. Znów trzymala mnie zbyt ledzwie dodatkowo maksymalnie rozchylajac nogi wchodzil we mnie na stojaco. Wydawalo mi sie to nieco brutalne alisci jednoczesnie niesamowicie podniecajace. Moje podniecenie siegalo juz granic wytrzymalosci. Cala moja cipka pulsowala z rozkoszy, goraca dodatkowo bólu. Wówczas opuscil mnie na ziemie dodatkowo zapowiedziala male przyspieszenie. Nie wiedzialam co ma to miec znaczenie ale bez wyjasnien odwrócil mnie plecami do siebie dodatkowo szepnal zebym uklekla na czworaka wypinajac do niego ten „seksowny tyleczek” jak go okreslil. Zrobilam o co prosil. I poprzednio w pare chwil wszedl we mnie od chwili tyly dociskajac moje biodra do prywatnych. Przyznam ze twoja ranga spowodowala ze do tej pory nie gorzej piescil moja norke. Dalej trzymajac mnie za biodra wchodzila we mnie. Coraz szybciej dodatkowo szybciej. Oboje zaczelismy na glos jeczec. Trwale nie przestawal. To poprzednio nie byl jakis prosty relacja, odezwaly sie w nas rzadze o jakie nie podejrzewalabym ani siebie ani tego. Tempo stawalo sie skomplikowane do wytrzymania. Nie nadazalam zapamietywac jego pchniec. Takim lacznie gdy na chwilke przerwala ruchy bioder spojrzal mi równo w oczy. Trwalo to kilki sekund i moze cala cale wieki?? Wyczytalam w tutejszym spojrzeniu jedno pytanie i doslownie blaganie. Dodatkowo znowu w glowie zaczely ostre ruchanie szumiec róznorodne pomyslu alisci nie bylo na nie czasu. Nasze ciala domagaly sie spelnienia. Wyprostowalam sie i siegajac ku tylowi przycisnelam tego posladki do wlasnych. –Zrób to… prosze…dokoncz we mnie…jak najglebiej… – to wszystko co moglam wypowiedziec. Jego ponowne ruch swiadczyly ze akuratnie odczytalam tego rzut oka i wlasnie na takiej odpowiedzi zalezalo mu w najwiekszym stopniu. Po tej krótkiej chwili znowu wchodzil we mnie z pelnym impetem do samego konca. Lazienke zaczely wypelniac nasze jeki przeradzajace sie w krzyk. Moja myszka zaczely targac mocne skurcze które rozchodzily sie po calym ciele. Znowu wyplynely z niej duze ilosci soków. Robert aczkolwiek nie przestawal. Obecnie jednak tego ruchy staly sie wolniejsze w wyzszym stopniu posuwiste alisci zbyt to pewnie dobijaly do mojego wnetrza. Dodatkowo on w koncu znieruchomial i doznania jakie odbieralam wnetrzem naszej cipki bily niesamowite. Jego penis zesztywnial do tej pory w wyzszym stopniu dodatkowo nie baczac na iz Robert nie wykonywala zadnych ruchów, zaczal pewnie we mnie drgac. Czulam jako pulsuja jego nabrzmiale zyly. Do tej pory dwójka mocne pchniecia i stalo sie. Tego maskulinizm w kilku wystrzalach wypelnila moja cipke goraca sperma…Zastyglismy natychmiast w tej pozycji. Bylo bajecznie. Robert chcial juz opuscic moja myszke alisci poprosilam go aby jeszcze przez chwile w niej pozostal. Usiadl wiec opierajac sie o sciane i ja dalej mialam tego duzego penisa w sobie.

Nie czulam juz tak jako na poczatku zeby rozpychal moja pochwe ale to pewnie efekt jego ze stracil poprzednio ciut swego wigoru dodatkowo nie byl juz taki zimny. Jednak mimo to dalej cala mnie wypelnial… Nasze oczy znowu sie spotkaly. „Marzylem o tym od chwili gdy cie poznalem. To glupie ale chociazby nie wiesz jak zazdroscilem swemu najlepszemu kumplowi. Jestes cudowna…”te slowa dodatkowo to co sie wydarzylo dawny do tej pory lepszym lekiem anizeli wczesniejsza kapiel! Tego dnia i nastepujacej po poprzednio nocy mialam do tej pory okazje kilkukrotnego zbadania dlugosci oreza Roberta – jest imponujaca! I trwa to do dzis i mam nadzieje ze na tym sie nie skonczy…A jak wypróbujemy cos nowego to moze tez to opisze…

Ostry Seks Bez Zahamowan

Dowiedzialam sie, ze Michal nie przyjdzie, bylam zdruzgotana – moja cipka domagala sie olbrzyma . Wlaczylam komputer spojrzalam na zdjecie Michala…. ucinalo sie na wysokosci klatki piersiowej – zaczelam rozbierac go wzrokiem i wyobrazac sobie dalsza czesc jego postaci. Robilam sie coraz bardziej wilgotna. Zamknelam oczy… Znalazlam sie w barze pelnym ludzi , zauwazylam go przy barze – byl wsciekly bro mocno sie spoznilam. Podeszlam chcac go przeprosic. Nie zdazylam nic powiedziec gdy poczulam jego reke pod spodnica , chwycil mnie mo cno za krocze wciskajac palce w moja cipke. Przyciagnal mnie w ten sposob do siebie i powiedzial: „Wychodzimy” Wyszlismy na zewnatrz i poszlismy w kierunku domu – nie odzywal sie nagle wciagnal mnie w pobliska brame, pociagnal mocno za ramiona tak, ze kleknelam. Rozpial rozporek i powiedzial: „Liz, tylko ladnie”, wzielam go do buzi, zaczelam wodzic po nim jezykiem, czulam jak pecznieje w moich ustach. Ssalam najlepiej jak potrafilam, wtem Michal pociagnal mnie mocno za wlosy: „Nie ssij, tylko liz !!!! Rob to starannie dziwko. „Zabralam sie jeszcze raz do dziela, przeciez to uwielbiam….lizalam tak namietnie jakbym nigdy w zyciu nie zaznala smaku jego penisa. Zrobil sie wielki nie miescil mi sie w ustach…a Michal chwycil mnie za glowe i zaczal wpychac go jak najglebiej. Bylam przerazona jego wielkoscia myslalam, ze zaraz sie udusze… Wtedy Michal poderwal mnie do gory i rozerwal mi bluzke… zaczal dotykac moich piersi. Masowal je bardzo mocno . Kazal mi wlozyc sobie reke pomiedzy nogi i masturbowac sie. Po kilku sekundach powiedzial „teraz zaznasz co to prawdziwa przyjemnosc”. Odwrocil mnie do tylu i oparl o sciane – kazal mi wypiac pupe . Zdarl ze mnie spodnice i zerwal majtki … wepchnal mi swojego olbrzymiego kutasa w cipke, ktora byla bardzo ciasna. Zaczelam jeczec z bolu, a on zatkal mi usta i wpychal go coraz mocniej. d**ga reka na zmiane draznil moja lechtaczke i bil po posladkach. Moje podniecenie roslo…. zaczelam blagac go aby robil to mocniej… prosilam ” Rznij mnie…mocno mocniej…mow, ze jestem Twoja dziwka. ..”. Bylam jak rozpalona kotka, zgodzilabym sie na wszystko co by chcial ze mna zrobic. Robil to coraz mocniej. I w jednym momencie ogarnela mnie rozkosz nie do opisania i on eksplodowal we mnie olbrzymim wytryskiem…Stalam tak na wpol przytomna i oszalala z rozkoszy, czulam jak jego sperma wycieka ze mnie i splywa po moich nogach. Nagle zauwazylam , ze on kleczy przede mna i rozciera mi ja po udach , spojrzal na mnie i powiedzial -”Teraz juz sie nie gniewam, ze sie spoznilas…… ale nastep nym razem wymysle cos jeszcze mniej przyzwoitego” .Ja zamiast czuc skruche czulam narastajace we mnie na powrot podniecenie. Zadalam sobie pytanie w mysli: Co moze bardziej nieprzyzwoitego spotkac… odpowiedzialam „Jesli kara bedzie rownie szalona, spoznie sie na pewno!!!” Ocknelam sie, moja cipka byla teraz bardzo napeczniala – zadzwonilam do Michala , telefon byl wylaczony , przeciez zostawil mi na e-mailu wiadomosc, ze jest chory i nie przyjdzie – pewnie spi. Wykapalam sie i zadzwonilam po taksowke nie bylo przeciez pozno – dopiero dziewiata. Jego zaskoczenie bylo olbrzymie gdy mnie zobaczyl w drzwiach, powiedzialam: „Zamawial pan wizyte w agencji. Mam na imie Asia i mam nadzieje, ze potrafie pana zadowolic”. Byl zly bro przeciez byl chory i nie czul sie najlepiej, ale podchwycil moja gre, odpowiedzial: „Ale bedzie musiala sie pani bardzo postarac i zrobic wszystko czego chce” .”Wszystko zalezy od ceny prosze pana”- odrzeklam , bylam przeciez tak podniecona ze faktycznie bylam w stanie zgodzic sie na wszystko. Zgodzil sie bez zastrzezen na moja cene , zdjal ze mnie plaszcz i zauwazylam jak jego penis pecznieje, kiedy ujrzal, ze pod spodem mam tylko ponczochy, skape czerwone majteczki i staniczek. Posadzil mnie na lozku i stanal przede mna wkladajac mi go do ust. Zamknelam oczy i zaczelam lizac go tak jak zyczyl tego sobie w moim snie. Powiedzial „Jestes cudowna , kotku”, wzial do reki aparat i zaczal robic mi zdjecia ze swoim olbrzymim penisem w ustach.Odlozyl aparat i polozywszy sie na lozku kazal mi siebie dosiasc, mowiac ” ; ; ;A teraz pokaz mi jak potrafisz skakac po nim tyleczkiem ,dziwko”. Szybko zorientowal sie , ze jestem bardzo mocno podniecona, wtedy wzial wibrator i zaczal wkladac mi go do cipki…. kazal mi robic to samej. Michal chwycil swojego kutasa w dlon , rozchylil mi mocno nogi aby moc podziwiac jak zadowalam sie przy uzyciu wibratora i sam bawil sie swoim cialem. Nie moglam zniesc juz tego i zaczelam blagac aby mnie zerznal „Tak, ale zrobie to tak jak ja sobie tego zycze”. Odwrocil mnie tylem d o siebie i kazal nie przestawac wpychac sobie wibratora w cipke zaczal wkladac mi palce w pupe . Bylam bliska orgazmu wiec zabral mi wibrator i skrepowal rece tak abym nie mogla draznic swojej lechtaczki. Chwy cil mocno w pasie tak abym nie mogla sie wyrwac i wepchnal mi penisa w pupe. Zaczelam glosno krzyczec z bolu odsunal sie wiec na chwile , siegnal po tubke masci erotycznej i wysmarowal mi nia dziurke , lizal przy tym lechtaczke tak bym zapomniala o bolu i na powrot oszalala z podniecenia .Ssal moja lechtaczke , a jego palce lagodnie wchodzily w moja pupe. Odwrocil lizac moich ud i posladkow , pozniej czulam jego jezyk na moim karku co juz wogole doprowadzilo mnie do szalu. Sama zaczelam blagac go aby ws zedl we mnie na powrot. W tym samym momencie poczulam przeszywajacy mnie na powrot bol, zaczelam krzyczec, chcialam sie wyrwac, ale Michal trzymal mnie mocno i dwoma szybkimi ruchami zaglebil sie w mojej pupie caly. Zaczal na powrot lizac moj kark i mocn o draznic lechtaczke, szeptajac mi do ucha , ze jestem jego dziwka i musialam sie na to zgodzic. Nie wiem co sie ze mna dzialo , nie wiem czy bol byl przyjemnoscia, czy przyjemnosc bolem. Czujac jak Michal coraz szybciej i coraz mocniej mnie penetruje , slyszac jego jeki stracilam poczucie rzeczywistosci. Rozkosz tej chwili byla tak wielka ze nie kontrolowalismy swych jekow i krzykow. Gdy poczulam jak sie we mnie spuszcza i ja przezylam orgazm w sposob w jaki nigdy tego nie zaznalam. Bylismy wykonczeni , zasnelam z jago penisem w pupie i z Michalem zamiast koldry. Obudzilismy sie w super humorach, choc problemem bylo to ,ze przyszlam do niego naga i nie za bardzo moglam wyjsc zima na ulice w plaszczyku i ponczochach. Ubral mnie w swoje swetry – dwa bro w jednym bylo mi za zi mno , wygladalam jak w za duzej mini. Zadzwonilismy po taxowke i wrocilam do domu. Nie moglam ochlonac… usiadlam do komputera, aby napisac Michalowi jak sie czuje , a wspomnienie minionego wieczoru znow mnie podniecalo.

Podgladanie Mojej Zony

Jestesmy razem: ja i moja zona, Malgorzata, w malej bacówce, polozonej na skraju górskiej wioski. Tuz za sciana domku zaczyna sie ciemny las, snieg siega kolan, zwiesza sie z galezi drzew. Przez zaparowane okna bacówki, widac tylko zarysy drzew i odlegle swiatla góralskich domów. Malgosia i ja siedzimy przytuleni na brzegu duzego lózka, zajmujacego prawie polowe wnetrza chatki. Caluje ja w szyje, pieszczac delikatnie piersi. Mam rozpiete spodnie, mój kutas sterczy mokry i nabrzmialy. Malgorzata bawi sie nim, sciska, czasami pochyla sie, zeby wziac go na chwile do ust. Rozpinam jej bluzke i znowu pieszcze, caluje i przygryzam jej sutki… Jeki zony podniecaja mnie coraz bardziej – klade ja na plecach, rozchylam bluzke; jej cycki stercza prowokacyjnie, Malgorzata prezy sie zachecajaco i rozklada nogi… Nagle slysze pukanie do drzwi. Zaskoczony, niedowierzam i próbuje dalej piescic Malgosie. Ona jednak jest sploszona; zapina ubranie i wstaje szybko. Troche rozezlony zapinam spodnie wciskajac w nie nabrzmialego do bólu kutasa. Ide otworzyc drzwi. Za drzwiami stoi mlody chlopak. Tego, ze jest mlody, bardziej domyslam sie niz to widze. Jest caly zasypany sniegiem, oszroniony, skulony. Zaczyna niewyraznie cos mówic. Wpuszczam go od razu do srodka. Nieznajomy tlumaczy sie; zabladzil, zmarzl, wystraszony postanowil poprosic o pomoc. Rzucam okiem na Malgorzate, widze, ze jest przejeta. Zgadzam sie, zeby zostal z nami do jutra, a rano zszedl do wsi, i nizej na droge do miasta. Nieznajomy mimo tego, ze jest zmarzniety, co chwila skrycie rzuca okiem na zone. W domku jest bardzo cieplo, palilem w piecu prawie caly dzien, wiec Malgorzata jest ubrana tylko w krótkie, obcisle spodenki i obcisla bluzke, zapinana na zamek blyskawiczny. Zona jest zgrabna, zmyslowa brunetka. Ma krótkie wlosy, pelne piersi i bardzo zgrabne nogi. Pod cienka bluzka wyraznie rysuja sie jej piersi z wciaz sterczacymi sutkami. Zastanawiam sie przez chwile, czy Malgosia wciaz jest podniecona moimi pieszczotami, czy to moze wplyw spojrzen obcego? Zastanawiam sie tez, czy obcy nie podgladal nas przypadkiem; ale nieraz widzialem, jak faceci nie mogli oderwac oczu od Malgorzaty… Obcy sciaga plecak, kurtke, przemoczone buty. Mówi, ze ma na imie Michal. Malgosia kaze mu usiasc przy piecu, ja zabieram sie do mocniejszego rozgrzewania pieca. Okazuje sie, ze zapas drewna w domku skonczyl sie, wiec musze isc do drewutni. Michal opowiada swoje przygody mojej zonie. Widze, ze jest przemoczony. Mówie, ze bedzie lepiej, zeby sie w cos przebral, bro zachoruje. Michal zaczyna grzebac w plecaku. Ubieram kurtke i wychodze do drewutni. Nie musze isc daleko, ale przy rabaniu drewna spedzam sporo czasu. Zastanawiam sie caly czas, czy obcy nie jest niebezpieczny. Wygladal normalnie; wysoki, mojego wzrostu, troche mocniejszej budowy, brunet. Typ przystojniaka, ale nie takiego ?slicznego”. Zabieram drewno i wracam do bacówki. Po drodze mijam okno. Jest zaparowane, ale nie calkowicie. Cos popycha mnie w jego strone. Odkladam wszystkie rzeczy i podkradam sie do okna. Widze Michala siedzacego na lózku. Ma na sobie tylko slipy, obok leza jego rzeczy. Jest dobrze zbudowany, lekko opalony. Malgosia wyprostowana stoi tuz przed nim. Jestem zdziwiony, ze wciaz sie nie przebral. Mówi cos do mojej zony, usmiecha sie. Ona patrzy w jego oczy, slucha, kreci glowa. Nie slysze ich slów, ale w koncu domyslam sie, ze Michal próbuje namówic ja do czegos… W momencie, w którym domyslam sie do czego, nieznajomy wstaje z lózka… Jest tuz przed Malgosia. Ona wydaje sie przy nim drobna, delikatna i bezradna. Michal jest tak blisko niej, ze jego nagi tors dotyka lekko piersi Malgorzaty przez cienka bluzke… Pod slipkami obcego widac potezniejaca erekcje… Czubek jego kutasa nieznacznie wystaje ze slipek… Przywieram do okna, jestem jak sparalizowany, zszokowany i… podniecony. Oddycham szybko i patrze jak zahipnotyzowany… Nieznajomy chwyta Malgosie za rece i przyciaga do siebie. Ona szarpie sie i próbuje krzyczec. Michal tlumi jej krzyki jedna reka, d**ga sciska ja mocno, wiezac jej rece. Malgorzata rzuca sie, wije, ale jest bezbronna wobec Michala. Ja stoje wciaz pod oknem i czuje, ze chociaz powinienem chciec pomóc swojej zonie, po moim ciele rozlewa sie dziwna, mdla rozkosz i wole patrzec jak Malgorzata bedzie gwalcona przez obcego… Zona slabnie… Michal wciaz sciska ja z calych sil, knebluje jej usta. Ona slabo wierzga nogami, próbuje odchylic sie od obcego, ale nie ma juz sily. Jej bluzka rozchylila sie w czasie szarpaniny, odslaniajac jej zgrabne cycki. Nieznajomy usmiecha sie tryumfalnie, przyciska Malgosie do sciany. Przedramieniem naciska na jej szyje. Jest teraz zdana na jego laske. Stoi bezwolna pod sciana – w rozchelstanej bluzce, z opuszczonymi rekami. Oddycha ciezko, jest zrezygnowana, wystraszona. Michal powoli wyciaga reke, rozchyla bluzke Malgosi. Bawi sie jej piersiami, sutkami. Sciska je i glaszcze. Zona oddycha szybciej… Obcy piesci tez jej brzuch, dotyka wnetrza ud. Gwaltownym ruchem wklada jej reke pod spodenki. Malgorzata szarpie sie slabo. Reka Michala zaczyna sie rytmicznie poruszac. Widze jak cialo mojej zony powoli zaczyna poddawac sie temu rytmowi… Stojac pod oknem, bezwiednie wkladam sobie reke w spodnie i zaczynam sie onanizowac… Tymczasem Michal sciaga Malgorzacie spodenki i bluzke. Nie trzyma jej juz za gardlo; moja zona jest juz ulegla, bezwolna. Sama rozsuwa troche szerzej swoje nogi, wypina lekko cycki… Stoi calkiem naga przed obcym mezczyzna, upokorzona i posluszna. Obcy wklada w jej cipke swoje palce. Malgosia prezy sie gwaltownie i jeczy. Michal rznie ja palcami mocno, coraz szybciej. Widze jak jego palce nikna w cipce mojej zony, widze jej sluz na jego dloni. Malgorzata przywiera plecami mocno do sciany, porusza rytmicznie biodrami, prezy cycki. Nawet przez zamkniete okno slysze jej glosne jeki… Michal kladzie rece na ramionach Malgosi. Kaze jej ukleknac. Moja zona poslusznie kleka przed obcym. Patrzy w góre, na twarz Michala, czekajac co kaze jej robic dalej. Michal mówi cos do niej. Zona wyciaga rece i zdejmuje slipy obcemu. Teraz przed jej twarza sterczy gruby i mokry kutas. Patrze na twarz swojej zony – jest ulegla, patrzy z zachwytem na kutasa obcego, ma wyraz twarzy pokornej niewolnicy… Fascynuje mnie jej uleglosc i zle juz skrywana zwierzeca chuc… Michal mówi cos do niej. Widze jak Malgorzata otwiera szeroko usta. Michal wsadza w nie swojego kutasa. Ona krztusi sie, próbuje cofnac, ale Michal chwyta ja za wlosy i uderza mocno w twarz. Moja zona kuli sie na chwile, potem poslusznie bierze Michala w usta, gleboko, az do gardla i mimo, ze prawie sie dusi, poslusznie ssie. Obcy zatapia sie na chwile w rozkoszy, jakiej dostarcza mu Malgorzata. Kieruje ruchami glowy mojej zony, nie przejmujac sie jej wygoda. Po dluzszej chwili podnosi ja z podlogi, i trzymajac za twarz, pod brode, obraca sie w strone lózka. Popycha Malgorzate mocno, brutalnie. Zona upada na lózko, na plecy. Jej nogi rozchylaja sie bezwiednie, wypreza cycki… Wyglada jak samica gotowa na przyjecie samca… Patrze na twarz Malgorzaty; jest nieprzytomna z podniecenia, mysli juz tylko o kutasie, który za chwile bedzie w niej. Zachowuje sie teraz bardziej jak samica, niz jak kobieta, moja zona… Pierwszy raz widze ja w takiej roli… Podniecenie i fascynacja nie pozwalaja dojsc do glosu zazdrosci ani zlosci… Obcy stoi nad Malgorzata przez chwile – napawa sie swoim tryumfem – samicza ulegloscia mojej zony. Ona patrzy wyczekujaco na niego, przeslizgujac spojrzeniem po calym ciele Michala. Jest zachwycona, roznamietniona – nie wyglada na gwalcona, raczej na chetna kochanke. Kutas Michala sterczy sztywny, gruby, ociekajac sluzem i slina mojej zony. Michal mówi cos do Malgorzaty. Zona wyciaga rece nad glowa, odchyla glowe do tylu. Prezy sie mocniej, równoczesnie szeroko rozkladajac i podnoszac nogi. Widze jej cipke. Jest mokra z podniecenia, rozwarta… Michal kleka na lózku, powoli kladzie sie na niej… Widze, jak jego nabrzmialy kutas wbija sie powoli w cialo zony. Ona wypreza sie spazmatycznie, glosno steka. Cale jej cialo poddaje sie ruchom mezczyzny, wije sie ekstatycznie. Obcy mocno i brutalnie sciska jej cycki, gryzie ja w szyje i w sutki nabrzmialych piersi. Lezy na niej calym cialem, widze jak jego biodra poruszaja sie gwaltownie i rytmicznie, wciskajac w Malgorzate kutasa. Moja zona niknie pod Michalem, widze tylko jej rece i nogi, wyprezone i podrygujace z podniecenia, w zwierzecym rytmie ruchów rznacego ja mezczyzny. Slysze jej krzyki… Onanizuje sie jak szalony, wyciagnalem juz swojego kutasa ze spodni… Nie czuje upokorzenia patrzac na uleglosc swojej zony, na latwosc z jaka oddaje sie obcemu tuz pod moim nosem… Ogarnia mnie coraz wieksza rozkosz… Widze teraz jak miesnie obcego napinaja sie, jak zaciska swoje posladki. Slysze jego zwierzecy charkot i glosniejszy niz inne jek Malgosi. Michal spuscil sie w cipe mojej zony… Wstaje powoli z zerznietej Malgorzaty wyciagajac z niej swojego kutasa. Ona jeczy cicho, lezac bezwladnie. Z jej cipki wyplywa sperma Michala… On stoi nad moja naga, zerznieta zona i usmiecha sie tryumfujaco. Nie wytrzymuje… Spuszczam sie na ziemie… Wracam do chatki. Jestem zmieszany, nie wiem jak ukryc podniecenie. Malgosia i obcy – oboje juz ubrani, czuja sie chyba podobnie. Zona jest speszona i spieta, unika mojego wzroku, boi sie, ze cos zauwaze. Michal nie mówi nic, emanuje zadowoleniem. Wyglada znacznie bardziej pewnie, niz wtedy, kiedy sie zjawil. Reszta wieczoru uplywa na wspólnym posilku, niezbyt klejacych sie rozmowach. Moja uwage zwraca zle skrywana uleglosc Malgosi wobec Michala; mysle, ze musial jej zrobic naprawde dobrze, ze tego wlasnie bylo jej trzeba; poczuc sie wlasnoscia jurnego samca… Nasza bacówka ma pieterko. Decydujemy, ze Michal bedzie spal na górze. Malgosia wchodzi po drabince na góre, zeby przygotowac Michalowi lózko. On idzie za nia, po pionowej, malej drabince. Zostaje na
dole, ciekawy, co z tego wyniknie. Tak jak myslalem, po chwili z góry dochodza jakies stlumione dzwieki. Staje blizej drabinki, zeby lepiej slyszec… Trwa to tylko kilka minut. Po chwili zona wraca sama, i mówi, ze Michal juz sie polozyl. W jej wlosach widze mala, biala kropelke… Kiedy kladziemy sie do lózka, Malgosia od razu zasypia (albo udaje, ze zasypia). Pewnie boi sie, ze zauwaze slady pozostawione przez Michala na jej ciele. Zasypiam w koncu, mimo targajacego mna podniecenia. W nocy budze sie. Nie wiem przez chwile, co sie dzieje. Czuje lekkie kolysanie lózka. Domyslam sie nagle dlaczego, i mój kutas wypreza sie gwaltownie. Delikatnie odwracam glowe w strone Malgorzaty. Widze w pólmroku, ze zona lezy na boku, obrócona twarza w moja strone. Mimo ciemnosci dostrzegam Michala lezacego tuz za jej plecami. Jest naprawde bezczelny – widze jego reke kneblujaca usta Malgorzaty, podczas gdy d**ga dlon sciska jej piersi. Zona ulegle jak suczka wysuwa swój tylek w strone Michala. Jedna noge trzyma w górze. Widze jak jego kutas zanurza sie znowu w cipie mojej zony… Patrze jak urzeczony; Malgosia jest tuz obok, ale oddaje teraz swoje cialo obcemu. Ma nieprzytomne spojrzenie… Nagle dostrzegam, ze zona zorientowala sie, ze patrze na nich. Jej oczy rozszerzaja sie ze strachu, sztywnieje cala… Patrzymy na siebie z odleglosci paru centymetrów… równoczesnie Michal caly czas posuwa ja od tylu; nie wie, ze ich widze, mysli chyba, ze moja zona miala juz orgazm, bro widze jak wyciaga z niej sliskiego kutasa… Rozchyla palcami posladki Malgorzaty i próbuje wepchnac kutasa w tylek zony. Malgosia patrzy na mnie i chyba dostrzega podniecenie w moich oczach; opuszcza wzrok i widzi, ze mój kutas jest sztywny, a ja onanizuje sie powoli…. Ma oszolomione spojrzenie… Nie broni sie przed Michalem. Zadziera noge jeszcze wyzej i wypina tyleczek. Widze krótki grymas bólu na jej twarzy. To Michal zaczal rznac jej tylek. Mnie nie chciala nigdy na to pozwolic… Nie jest pewna mojej reakcji, zagubiona staje sie zabawka Michala i równiez moja, pozwalajac patrzec na swoje upokorzenie… Widze palce Michala w jej cipce. Widze jak jego kutas niknie w dupci mojej zony; patrze z bliska na jej podniecona twarz, na meskie dlonie zacisniete na jej piersiach i ustach… Kiedy Michal wreszcie konczy ja posuwac juz swita. Ja udaje, ze spie, ale z trudem udaje mi sie nie spuscic… Nad ranem Michal nie budzac nas, wychodzi z domu. Na stole zostaje kartka z jego adresem. Kiedy oboje sie budzimy, patrze na Malgorzate, a ona bez slowa, sploszona, obraca sie na czworaki i wypina dla mnie swój przerzniety tylek… Po jej udach cieknie jeszcze sperma Michala… Zona wie, ze teraz znam jej prawdziwa nature i musi byc mi posluszna…

W kuchni

Wszedl do kuchni, a w jego oczach bylo cos tak niesamowitego, jakby ognie plonace nieprzerwanym plomieniem. Nie rozumialam tego, przeciez byl tylko kolega, przyjacielem moze, nigdy w jego oczach nie bylo takiego wyrazu. Udawalam, ze nic nie widze i na pozór spokojnie zaczelam przygotowywac herbate….

On stal, patrzyl na mnie tym dziwnym wzrokiem, a ja czulam, jak cale moje cialo sie napina a majtki staja sie wilgotne. Niby swobodnie odwrócilam sie i chcialam zazartowac, zeby rozluznic te niepokojaca atmosfere, a on tymczasem zlapal mnie mocno za obie rece, odsunal od kuchni i przyparl do sciany.

Rozlozyl moje rece nad moja glowa chwycil obydwie swoja dlonia i calym cialem do mnie przyparl. Przez spodnie poczulam, ze w jego ledzwiach budzi sie pragnienie goracej nocy.Nic nie zdazylam powiedziec…

Gdy tylko rozchylilam usta, wlozyl w nie swój jezyk i namietnie calowal, rekami badajac cale moje cialo. Na poczatku powoli, potem coraz szybciej i mocniej, z coraz wieksza sila i naciskiem. Moje rece nadal byly w jego uscisku, ale nawet nie próbowalam sie z niego uwolnic. Bral mnie po prostu jak swoje, nie pytal, nie prosil. Zapragnal i wzial. Nie umialam mu sie sprzeciwic. W pewnej chwili, zlapal mnie w pól i polozyl na stole. Jego rece niecierpliwie zaczely zdzierac ze mnie cale ubranie, a ja rozpinalam mu spodnie.

Gdy opadly, i ja opadlam na podloge i powoli, delikatnie zaczelam calowac jego penisa. Wzielam go do reki, delikatnie masujac, calowalam, ssalam i czulam, jak jego rece coraz ciasniej chwytaja mnie za wlosy. Nadal o nic nie pytal, nie sprawdzal mojej przyjemnosci, chcial tylko swojej. Trzymal mnie silnie za glowe i zgodnie ze swoja potrzeba przysuwal i oddalal od swojego penisa tak, by czerpac z mojego obciagania jak najwieksza rozkosz. Nagle przerwal, szarpnal mnie mocno za wlosy a d**ga reka podniósl, odwrócil i rzucil przodem na stól. Byl gotowy na doznanie rozkoszy we mnie.

Z calym impetem wszedl, bez zadnych pieszczot, bez delikatnego pobudzenia. Po prostu wszedl. Dalej trzymajac mnie ze wlosy wpychal swojego penisa do mojej pochwy zachowujac sie jak czysty samiec, zdobywca. Nie padlo miedzy nami nawet jedno slowo. Coraz glosniej jeczalam odczuwajac coraz wieksza przyjemnosc z tego agresywnego seksu. Nikt mnie tak wczesniej nie bral, a czulam, jakby to byl jedyny sposób na doznanie prawdziwej rozkoszy. Jego ruchy stawaly sie coraz szybsze i szybsze, oddech nierówny i glosny. Co chwila odchylal mocno moja glowe do tylu szarpiac za wlosy. Nawet sie nie sprzeciwilam.

Przerwal, odwrócil mnie twarza do siebie i zdecydowanym ruchem zlapal za brode sciskajac mi szczeke. Poczulam ból, którego nie moglam, a nawet nie chcialam wyrazic, wypowiedziec. Byl zdobywca, a ja jego lupem, nie moglam sie sprzeciwic. Zsunal twarz nizej i zaczal mnie mocno i namietnie calowac po szyi i dekolcie. Gdy doszedl do piersi, zaczal je mocno sciskac i calowac sisac moje sutki. Mocno mnie ugryzl a ja zawylam z bólu i rozkoszy.

Zadzialalo to na niego jak afrodyzjak, gryzl jeszcze mocniej i mocniej. Spróbowalam go odepchnac. Zlapal moje rece i znów skrepowal w swoim uscisku. Dalej nic nie powiedzial. Ja sie nie liczylam dla niego, tylko jego pragnienie i rozkosz, ja bylam tylko cialem. Podniecalo mnie to, chcialam by dalej bral mnie tak nachalnie i ostro, chcialam zeby mnie zerznal. Czulam, ze jest to najlepszy seks mojego zycia.

Znowu wszedl we mnie bez zadnej pieszczoty. Pchal go coraz mocniej i glebiej, wypelnial mnie soba a ja czulam sie coraz bardziej spelniona. Odkrywalam nieznane lady seksualnosci i przyjemnosci. Zaczal pchac go jeszcze mocniej, jakby chcial mnie rozerwac. Spojrzalam na niego. Nadal plonely w nim ognie, ale teraz przemieszane byly one z agresja i brutalnoscia. Chcialam go sprowokowac.

Zaczelam sie odsuwac, jakby chcac juz wszystko zakonczyc, chcac przerwac te gre. Zlapal mnie silniej, mocniej, zdjal ze stolu i znów przyparl do sciany. Odwrócil. Reka przytrzymal moje dlonie na scianie, wszedl z calym impetem, a d**ga reka zaczal ponownie piescic moje piersi. Przesunal dlon wyzej, glaskal szyje zaciskajac na niej swa dlon. Znów przesunal dlon wyzej i wepchnal mi palec do ust. Zaczelam go ssac, a on wydawal przy tym jeki rozkoszy. I mi bylo coraz lepiej, odczuwalam coraz wieksza przyjemnosc, a kazdy mój dzwiek sprawial, ze stawal sie coraz bardziej natarczywy, brutalny i agresywny. Wepchnal mi cala dlon do ust.

Nie moglam zlapac powietrza, piescilam jego palce jezykiem i czulam, ze za moment wybuchne. Poruszal sie coraz szybciej i mocniej, moje cialo zaczelo drzec. Poczulam skurcze w podbrzuszu. Nie moglam juz ustac z rozkoszy, a on jakby nie widzac, nie czujac mojego orgazmu napieral coraz mocniej i silniej, zapominajac jakby o calym swiecie. Jego ruchy byly juz pozbawione jakiejkolwiek kontroli. Zakonczyl we mnie. Opadlam bez sil na podloge, nawet nie bylam w stanie nic powiedziec. Ciezko lapalam oddech i staralam sie uspokoic swoje cialo. On, w tym czasie, równiez sie bez slowa ubieral, nawet na mnie nie popatrzyl.

Gdy skonczyl, rzucil mi bardzo chlodne spojrzenie, nie bylo juz w oczach tych ogni. Powiedzial krótkie „na razie” i wyszedl, zostawiajac mnie naga, zerznieta i zaskoczona w kuchni na podlodze.

Rozkoszne tortury

Jeszcze godzine temu byla zdecydowana. Teraz struzki potu sygnalizowaly, ze nie czula sie pewnie. Kochala sex – anal, oral, nawet fisting; ale wiazanie, bicie, dominacja i ból do tej pory byly jej obce. Marzyla jednak o nich juz od dluzszego czasu.

Na poczatku te fantazje z lekka ja przerazaly, choc z d**giej strony budzily co raz silniejsze podniecenie. Doszlo w koncu do tego, ze masturbujac sie, ogladala podniecajace filmy BDSM. Czerpala z tego przyjemnosc i czula, ze w realu bedzie to jeszcze bardziej fascynujace. Nie miala meza, nawet chlopaka. Miala na peczki kochanków. Starannie ich dobierala pod kazdym wzgledem. Teraz nie bylo inaczej. Chciala by byl profesjonalista w kazdym calu, by dal jej rozkosz i namietnosc.

Marko znala od miesiaca. Czasem wpadal wieczorem i przenosil ja w kraine rozkoszy. Wysoki, mocno zbudowany i silny. Chciala by poczuc jego dominacje w kazdym calu. Pragnela byc mu ulegla. Nie tylko sie zgodzil ale i ucieszyl. Obiecal tez, ze bedzie jego czarnoskóry kolega. To doda spotkaniu pikanterii i tajemniczosci. Zgodzila sie. Juz nie mogla sie doczekac umówionego dnia. Byla amatorka. I co z tego? Wszystko ma swój pierwszy raz. Umówili sie na znaki, które miala dawac w razie gdyby gra posunela sie zbyt daleko i ból nie byl juz przyjemnoscia. Ekscytujace spotkanie i cala jego aranzacja mialo odbyc sie w specjalnie do tego celu wynajetym pomieszczeniu – wieziennym lochu, sali tortur. Z kazdym dniem, który przyblizal ja do umówionej daty, czula coraz wieksza ekscytacje.

Wreszcie nadszedl. Jej muszelka czekala na niezwykle doznania a jej cialo drzalo na sama mysl o wrzynajacych sie w cialo, twardych sznurach, goracej parafinie i klapsach. Tak to bylo to na co czekala z takim utesknieniem. Ale teraz, gdy byla juz na miejscu dopadl ja niepokój. Cóz, zgodzila sie jednak i teraz nie bylo odwrotu. Siedziala wiec poslusznie na krzesle. Czekala. W koncu nadeszla i jej kolej. Zostala zaproszona do sali tortur. Zaproszona? Zle powiedziane. Nieznany, czarnoskóry mezczyzna (zapewne kolega, o którym mówil Marko) wepchnal ja tam z impetem – przedstawienie sie zaczynalo. Byla w samej bieliznie. Czula chlód surowej konstrukcji wnetrza. Jeszcze nie wiedziala, ze zaraz zrobi sie naprawde goraco. Czarnoskóry podszedl do niej i chwycil za wlosy. Krzyknela i poslusznie udala sie za nim. Kazal jej stanac przy metalowym slupie. Byl przejmujaco zimny. Jej cialo przeszedl dreszcz. Mezczyzna tymczasem zaczal wiazac z tylu jej dlonie. Kiedy skonczyl, rozstawil szerokie jej nogi, przywiazujac je do wbitych w podloge, duzych gwozdzi. Jej serce bilo coraz szybciej. Czula, ze robi sie wilgotna. Watpliwosci zniknely – juz wiedziala, ze chce to zrobic.

Czarnoskóry zdarl z niej koronkowy stanik. Jego palce wedrowaly po ciele: uciskaly piersi, szczypal sutki, najpierw delikatnie, potem coraz mocniej i mocniej. Bral sterczace sutki do ust i delikatnie przygryzal. Jeczala z rozkoszy i bólu. On tymczasem schodzil nizej…nozyczkami rozcial jej majtki. Jednym, szybkim ruchem wlozyl swój palec wskazujacy do jej pochwy. Krzyknela. Nieznany najpierw powoli, potem coraz szybciej odkrywal palcem czelusci jej muszelki. Czula, ze narasta w niej podniecenie. Chciala, zeby juz w nia wszedl i energicznymi ruchami dokonczyl dziela. Ale to byl dopiero wstep. Cale przedstawienie dopiero sie rozpoczynalo. Czarnoskóry tymczasem siegnal po rozgrzana parafine. Wskazal na nia palcem. Kobieta kiwnela glowa na znak zgody. Zadrzala. Pierwsza kropelka niepostrzezenie spadla na jej piers. Goraca. Cialem wstrzasnal dreszcz. Zamknela oczy.

Nieznajomy nachylil swieczke. Tym razem na piers stoczylo sie kilka kropel. I znów. Parzyly. Juz otwierala usta, by sie sprzeciwic, ale czarnoskóry odlozyl wosk. Stanal za nia. Chwycil w swe silne dlonie jej male piersi. Scisnal. Wydala z siebie okrzyk. Jeszcze raz. Potem koniuszkami palców szczypal jej nabrzmiale sutki. Ból mieszal sie z rozkosza. Bylo jej tak dobrze. Ale chciala wiecej. Jeszcze wiecej. Z rozkosza i usmiechem przyjela jego nastepna propozycje. Pragnela tego. Pragnela mocnych doznan.

Powoli rozwiazywal jej nogi i rece. Nie pozwolil jednak dlugo cieszyc sie wolnoscia. Ruchem glowy wskazal metalowy stolik. Kazal polozyc sie jej na brzuchu. Nie protestowala. Jej rozgrzanym wczesniej do czerwonosci cialem wstrzasnal przejmujacy dreszcz. Zimno. Bardzo zimno. Na chwile zastygla w zupelnym bezruchu. Wstrzymala oddech. On tymczasem zabral sie do pracy. Zwiazal jej nogi i rece. Rece przywiazal do nóg stolu. Jej nogi, zgiete zawisly nad szyja. Pozycja moze nie wygodna ale sprawiala jej przyjemnosc. Podniecona jeknela cicho. Nasmarowal jej cialo oliwka. Byla tlusta i niezbyt przyjemnie pachniala, by nie rzec – smierdziala. Potem uwolnil jej nogi ale nie na dlugo. Przywiazal je w rozkroku do nóg stolu. Zaczynalo sie robic naprawde goraco. Byla juz cala mokra – od potu i pozadania, które raz po raz wzdrygalo jej cialem.

W pewnym momencie podszedl do niej i dal do ust kulki analne. Jej cipka byla wilgotna i czekala niecierpliwie na swego pana ale odbyt potrzebowal stymulacji i czarnoskóry doskonale o tym wiedzial. Wziela kulki do ust. Zrobily sie wilgotne od jej sliny. Byly duze i okragle. Nieznajomy wzial jej i jedna po d**giej wkladal do d**giej dziurki. Wzdychala z rozkoszy. Ale jeszcze przyjemniejsze bylo ich wyjmowanie. Chciala jeszcze i jeszcze ale pan mial w zanadrzu inna zabawke. Tym razem nie dostala jej do polizania. Poczula natomiast doskonale jak w jej odbycie laduje zimny, metalowy hak. Poczula nagle pragnienie spelnienia. Rytmicznymi ruchami poruszala swe cialo, stymulujac lechtaczke. Ale czarnoskóry mocnym klapsem, przerwal ta zabawe. Jeszcze nie teraz. Hak analny przywiazal do jej wlosów. Wymuszalo to na niej pozycje, w której jej glowa musiala byc caly czas odchylona ku tylowi. Kazdy ruch sprawial ból…ale i przyjemnosc. Stanal za nia. Wyjal swojego ogromnego czlonka i powoli zaczal zatapiac sie w ciasnej szparce. Byla wilgotna i sliska. Bez problemu docisnal go az do jader. Jeczala cicho z przyjemnosci, jaka dawala jej ta zabawa. W pewnym momencie nacisnal hak. Bolalo ale tylko przez chwile. Silniejsza byla przyjemnosc.

Wreszcie do Sali wszedl On. Ten, którego znala zaledwie od miesiaca. Wysportowany, z idealnie wyrzezbiona sylwetka. Musial byc silny. I byl. Podszedl do niej. Usmiechnela sie. Szorstko pociagnal ja za wlosy. Teraz zabolalo bardziej. Ale cóz – byla suka-bezpowrotnie, chciala nia pozostac mimo wszystko. Wlozyl jej duzego, nabrzmialego penisa do ust. Nie mogla zlapac tchu ale on pchal dalej i dalej az do gardla. Co jakis czas pozwalal jej zlapac powietrza. Po chwili poczula smak jego spermy. To juz? Pomyslala z nieukrywanym zawodem. Ale to nie byl koniec. Znajomy odetchnal chwile i byl znów gotów do dzialania. Wypiela tylek. Chciala wiecej i wiecej. Chciala i dostala. Czarnoskóry rozwiazal ja i pchnal na ziemie. Hak nadal tkwil w jej kakaowej dziurce. Marko polozyl sie na podlodze i przyciagnal ja do siebie. Szybko i brutalnie wszedl w jej mokra cipke. Znajomy tymczasem oparl rece na jej plecach i powoli wsuwal swojego fiuta w jej odbyt. Odchylil hak – nic nie dalo. Wlozyl 2, potem 3 palce – dziurka nie miala ochoty tak latwo sie oddac. Rozejrzal sie wokolo w poszukiwaniu czegos, co mogloby mu pomóc.

Jest. Na oliwil dawno nieuzywane kleszcze. Powoli wkladal je w odbyt. Byly zimne i niezbyt przyjemne. Wwiercal sie coraz bardziej i bardziej. Jeszcze chwila i bedzie mozna je rozwierac. Juz. Teraz. Bolalo coraz bardziej. Zaciskala zeby ostatkiem tchu. Steknela. Zrozumial. Zaczal powoli je rozwierac. Uczucie co najmniej dziwne. Jakby ktos próbowal cie od srodka rozciagnac. Gwaltownie obrócil kleszcze. Krzyknela. Tego nie bylo w umowie. To bolalo. Wyjal je poslusznie. Czula sie nieco obolala. Ale chciala spróbowac. Pierwszy penis wszedl bez problemu w jej zwiedzona nie raz juz jaskinie, d**gi chwile zmagal sie z odbytem, lecz po chwili tez sobie poradzil. Jeczala z rozkoszy jaka dawalo jej rytmiczne poruszanie sie w jej ciele dwóch czlonków. Czula jak naraz poruszaja sie w niej, jak sie ocieraja – doznanie bylo intensywne, odczuwalne w kazdym wilgotnym milimetrze jej wnetrza.

Spelnienie przyszlo niebawem. Znalazla sie w krainie rozkoszy. Wiedziala, ze musi to kiedys powtórzyc. Ale teraz delektowala sie chwila. Fala drgan przeszyla jej cialo… Miala wrazenie, jak by caly swiat lekko wirowal, niczym w upojeniu alkoholowym. Jeki rozkoszy wypelnily po brzegi, zimne wnetrze ponurej sali.

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir