Lilka i Monika – Siostry marzace o czworokacie 4

Bdsm

Lilka i Monika – Siostry marzace o czworokacie 4
Nastepny dzien po pamietnej imprezie w domu Moniki i Krzyska, Michal spedzal w pracy.
Mial akurat nocny dyzur w pogotowiu który po raz pierwszy w zyciu napawal go jakimis dziwnymi przeczuciami. Mianowicie wyobrazal sobie, ze pod jego nieobecnosc Lilke odwiedza szwagier i osmielony jego nieobecnoscia dobiera sie do niej w znacznie bardziej nieprzyzwoity sposób niz robil to ostatnio. Jego rece nie piescily juz tylko jej piersi ale i siegaly miedzy nogi, wpychajac paluchy w jej cudna pochwe. Z jednej strony podniecilo go to, ale z d**giej wkurzylo bo nie widzial tego. Ta niewiedza byla straszna ale chwile potem opamietal sie bo przeciez gdy bedzie sam na sam z Monika, Lilka moglaby miec podobne przeczucia. Wiec nawet jesli teraz w chwili w której on szykowal sie do kolejnego wyjazdu, jego dziewczyna goscila w ich mieszkaniu szwagra przed którym prezentowala swoje wdzieki pozwalajac jednoczesnie na pieszczoty najbardziej intymnych miejsc to przeciez ma do tego calkowite prawo. On bedac sam na sam z Monika bedzie przeciez robil to samo.
Uspokoil sie troche i skupil na pracy, poniewaz nie mógl sobie pozwolic na jakikolwiek
brak koncentracji. Od jego decyzji zalezalo ludzkie zycie, chociaz obecny wyjazd raczej sie do takiego nie zaliczal. Jego zespól otrzymal wezwanie do bólu w klatce piersiowej u dwudziestoletniej studentki w akademiku. Smierdzialo to jakas sciema by nie isc na jakies zajecia lub by przelozyc sesje czy cos, ale jechac i sprawdzic bylo trzeba. Michal mial akurat dyzur z pielegniarka Ewa, która byla niska brunetka o pokaznych biodrach, duzym, ksztaltnym tylku oraz srednich piersiach. Byla tez o kilka lat starsza od niego. Byla strasznie sympatyczna kobieta i Michal z wyrzutami sumienia wyobrazal sobie jak pieprzy ja w zakladowej szatni albo jak obciaga mu ona w karetce. Nie mniej jednak robil to za kazdym razem gdy mieli wspólny dyzur. Teraz tez to robil. To czego nie wiedzial, to fakt, ze Ewa wcale by mu nie odmówila gdyby tylko ja o taka przysluge poprosil. Dawno juz nikomu nie robila loda ani sie z nikim nie pieprzyla. Byla singielka juz zbyt dlugo co sprawialo, ze byla skora do flirtowania ale i do szybkich, niezobowiazujacych numerków. Jej cipa plakala wrecz i blagala ja o kutasa…..
Gdy dojechali w koncu do akademika, kierownik obiektu czy tez dozorca zaprowadzil ich
dlugim korytarzem pelnym drzwi po obu stronach do pokoju w którym znajdowala sie owa chora. Wszedzie w kolo krecilo sie pelno studentów i studentek. Wiele z nich przykuwalo uwage Michala gdyz byly naprawde atrakcyjne.
– Tej…..bo oczoplasu zaraz dostaniesz….. – rzekla do niego Ewa widzac jak jej kolega sie rozglada na wszystkie strony….
– Nie bój sie o moje oczy…..przyzwyczajone sa do takich widoków….. – odparl zerkajac z premedytacja na jej tylek. Chodzilo mu o to, by to zobaczyla i tak tez sie stalo.
– Nie watpie….. – odparla Ewa lekko acz wymownie sie usmiechajac. Podobalo jej sie to, ze Michal badal jej tylek. Skoro to robil to z pewnoscia wyobrazal sobie tez znacznie ciekawsze rzeczy a to sprawialo juz, ze Ewa zaczynala sie podniecac. Nic jednak nie dala po sobie poznac.
– Jestesmy na miejscu – oznajmil w koncu dozorca i wskazal parze ratowników drzwi. Gdy weszli do srodka zauwazyli trzy dziewczyny, jedna z nich lezala na lózku a dwie pozostale siedzialy przy niej.
– No czesc dziewczyny….. – zaczal od razu Michal – Co tu sie stalo, hmm?
– Boli mnie w piersi….. – odrzekla lezaca dziewczyna. Mloda brunetka o szczuplym, wysportowanym ciele z piersiami moze nieco wiekszymi od piersi jego dziewczyny.
– Bylysmy wczesniej na basenie…..mialysmy trening i wtedy juz Ola skarzyla sie na bóle. Trener jednak kazal jej plywac dalej…. – wyjasnila inna kolezanka.
– Jestescie plywaczkami? – zapytala z ciekawosci Ewa.
– Tak…. – odrzekly chórem.
– Niezle….. – odparl z uznaniem Michal – Widzisz Ewka, juz wiesz jak zalatwic sobie taka smukla figurke….. – docial kolezance a mloda pacjentka az sie zaczerwienila.
– Ale mi nic nie przeszkadza w mojej figurze – odparla Ewa. Takie utrzymywanie luznej atmosfery bardzo pomagalo w rozluznieniu sie pacjenta i Michal z wiekszoscia kolegów i kolezanek stosowali takie podejscie. – Jakies pani dokumenty mozna prosic? – zwrócila sie teraz do pacjentki.
– Ja pani podam…. – odrzekla d**ga kolezanka podchodzac do szafki w której pacjentka miala swój portfel. Siegnela z niego dowód i podala go Ewie.
– To gdzie cie boli dokladnie? – zwrócil sie teraz Michal do pacjentki.
– W calej piersi…..najbardziej po lewej i jak biore wdech…..nie moge wziac go do konca bo cos jakby mnie kluje….. – wyjasniala. W tym czasie Michal zbadal jej cisnienie i przeprowadzil kilka innych podstawowych badan….
– No cóz….tak to ja ci kochana nic nie powiem…..bedziemy musieli zrobic ci EKG…..wiesz co to takiego?
– No badanie serca, tak?
– A, tak…… – odparl Michal – musisz sie rozebrac od pasa w góre….. – dodal a widzac olbrzymie zaskoczenie na twarzy dziewczyny dodal – no niestety…..chyba nie masz z tym problemu? Chcesz, zeby kolezanki wyszly?
– Ale my juz ja widzialysmy….. – odrzekla bez namyslu jej kolezanka.
– Yyyy…..no dobra…..nie wnikam….. – odparl Michal a Ewa sie zasmiala.
– Ejjj….. – pacjentka wydawala sie coraz bardziej zawstydzona….. – zamknijcie sie lepiej…..
– No co ej…..na basenie pod prysznicami wszystkie dziewczyny sie widza…. – wyjasnila ta d**ga by ratownicy nie pomysleli sobie nie wiadomo czego.
– Dobrze……to zdejmij bluzke i reszte a my przygotujemy sprzet…..
– A moze ja to zrobie? – zagadnela nagle Ewa – moze bedzie ci wygodniej i bardziej komfortowo jak zbada cie kobieta?
– A pan sie nie obrazi? – zapytala zmieszana dziewczyna.
– Obrazi? A o co niby mialbym sie obrazic kochana? – odparl Michal wstajac z lózka i robiac miejsce Ewie. – Wszystko juz tam wypisalas?
– Prawie…..duzo nie zostalo….. – odparla Ewa zajmujac miejsce przy pacjentce. Ta w koncu pozbyla sie ubran i przygotowala do badania. Ewa przypiela elektrody od defibrylatora do jej klatki i uruchomila badanie….. – no chodz, zobacz….. – zawolala po chwili Michala a pacjentka pomyslala sobie, ze chodzi jej o to by podszedl zobaczyc jej cycki. Dopiero po chwili zorientowala sie, ze to chodzi i zapis pracy jej serca na monitorze.
– No….raczej nic tu sie nie dzieje niezwyklego….. – odparl Michal po kilku dluzszych chwilach wpatrywania sie w zapis ekg. Oczywiscie piersi malolaty tez udalo mu sie dokladnie zlustrowac. Wpatrujac sie tak w monitor z tylu glowy wciaz widzial Lilke jak pod jego nieobecnosc mizia sie z Krzychem. Widzial juz jak robia to na zywo wiec bardzo latwo bylo mu to sobie teraz uwidocznic. Widzial ja jak stoi nago w ich pokoju a Krzysiek za nia przytulony do jej pleców kladl swoje lapy na jej cyckach tak samo zachlannie jak robil to wtedy w ich domu. Ona za to trzymala reke na jego kutasie którego mu pocierala raz po raz wodzac nim po swoich posladkach. Jesli tak bylo to przeciez nic jej nie przeszkodzi w tym, zeby zrobic mu loda! przeciez nikt by sie nie dowiedzial. Mogli sie juz nawet kochac…tego tez nikt by sie nie dowiedzial!
– To co, konczymy? – wyrwala go z zamyslenia Ewa.
– Taa…… – odparl przywolujac sie w myslach do porzadku…. – Jestes zdrowa moja droga…. – zwrócil sie teraz do pacjentki…. – jak na moja glowe to jakies miesnio-bóle. Byc moze nadwyrezylas sobie jakies miesnie w okolicach zeber, ramion albo mostka. Jesli w ciagu kilku dni nie ustapia to bedziesz musiala udac sie z tym do normalnego lekarza, ale watpie, zeby tak bylo. Do jutra góra za dwa dni powinno ci przejsc…. – instruowal ja gdy tak sie ubierala. Michal zauwazyl, ze nie robila tego jakos specjalnie szybko jakby chciala by ten jeszcze przez chwile mial okazje ponapalac sie na jej piersi.
– Tak zrobie….. – odrzekla niewinne sie do niego usmiechajac. Wciaz wygladala na nieco skolowana i zaklopotana ale gdy uslyszala, ze nic jej nie jest odprezyla sie i rozluznila.
– Bedziesz zyla….. – pocieszyla ja kolezanka a Ewa z Michalem zaczeli zbierac swój sprzet. Po chwili zebrali sie juz do wyjscia a dziewczyny bacznie ich obserwowaly….a wlasciwie to tylko Michala. Przystojny ratownik musial zrobic na nich wrazenie, zwlaszcza na tej która widzial juz do polowy naga….
– Dziekuje….. – rzucila jeszcze niesmialo gdy zespól opuszczal juz ich pokój….
– Nie ma sprawy…..tylko za bardzo sie nie wysilaj przez najblizszych kilka dni…..takze zero imprezek…..i z chlopakami tez uwazaj…..
– Nie mam chlopaka….. – palnela odruchowo…..
– No, na to, to juz lekarstwa niestety nie mamy…..ale raczej nie bedziesz miala problemu ze znalezieniem jakiegos….. – odparl odnoszac sie bezposrednio do jej biustu który co jak co, ale robil wrazenie.
– A pan ma juz dziewczyne? – zagadnela jeszcze d**ga kolezanka.
– Owszem….
– Szkoda….. – odrzekla a Michal juz tylko sie usmiechnal zamykajac za soba drzwi od ich pokoju.
– Ale mialbys tam branie….. – podsumowala Ewa gdy juz szli korytarzem z powrotem do karetki.
– Mówisz? Nie zauwazylem….. – odparl cynicznie.
– Slinily sie na ciebie az podloga robila sie mokra…..
– No cóz….te malolaty takie juz sa….
– Ale cycki miala fajne, co?
– Zajebiste….. – odparl Michal. – A ciebie czasem w klacie nie kluje?
– A co? Mi tez chcialbys zrobic EKG? – odparla zalotnie Ewa.
– Pewnie….. – odparl bez wahania – nawet zaraz w karetce…..
– Heheh…..chyba musialbys sie bardziej postarac, zeby zobaczyc moje cycki wiesz…..
– A co? Az tak pilnie strzezesz tej tajemnicy?
– Pytasz czy lubie je pokazywac na prawo i lewo? Nie mam z tym problemu….ale zawsze oczekuje czegos w zamian…..rozumiesz mnie?
– Lepiej niz ci sie wydaje….. – a po chwili dodal – w takim razie obiecuje, ze potem pozwole ci zrobic sobie tez EKG…..
– Heheheheh…… – rozesmiala sie Ewa w glos. Nie mialaby nic przeciwko pokazaniu mu swoich cycków ale tylko pod warunkiem, ze gdyby juz to zrobila to odpowiednio by sie nimi zajal a potem i cala reszta. Seks na tyle karetki marzyl jej sie od kiedy tylko zaczela prace w tym zawodzie. Minelo juz piec lat a i tak nie udalo jej sie tego marzenia zrealizowac.
Po powrocie na stacje Michal chwycil za telefon i napisal do Lilki. Wciaz nie mógl sie
pozbyc z glowy obrazów tego jak piesci ja w ich mieszkaniu, robiac wszystko, zeby tylko dobrac sie do jej gaci. Zastanawial sie tez, czy gdyby rzeczywiscie tak bylo, Lilka przyznalaby mu sie do tego? A moze w ogóle mu nie odpisze bo rece bedzie miala zajete trzymajac w nich jego kutasa.
– M: I jak tam ryba? Co porabiasz?
– L: Ide sie kapac wlasnie….. – odpisala Lilka juz rozebrana i gotowa do wejscia do wanny.
– M: Sama?
– L: Hihi….oczywiscie, ze sama…..a z kim mialabym isc?
– M: No jak to z kim…..ze swoim nowym lowelasem, hehe…..
– L: No ej…..o tej godzinie to on juz pewnie spi…..chociaz nie powiem….pomysl ciekawy….
– M: Nooo….ciekawe tylko jak szybko taka kapiel przerodzilaby sie w cos innego….
– L: Oj pewnie bardzo szybko…..wiesz, ze mi duzo nie trzeba…..
– M: Wiem…..szybko rozkladasz nogi…..
– L: Hehe….a wiesz, ze przed toba rozlozylam je najszybciej…..nikomu wczesniej nie udalo sie tak szybko zaciagnac mnie do lózka…..
– M: Moze Krzychowi sie uda…..
– L: Nie ma takiej opcji…..
– M: To mówisz, ze nie stoi tam obok i nie maca cie akurat po cyckach?
– L: Powiedzialabym ci gdyby tak bylo….. – „Akurat” – pomyslal sobie Michal. – Poza tym, nie wpuscilabym go o tej godzinie do mieszkania bo wiedzialabym po co przyszedl…..
– M: No ale sie przeciez umówilismy, ze mozemy sie juz troche zabawic…..wiec na maly pokazik i macanko moglabys go bez problemu zaprosic….
– L: Spoko…..nastepnym razem bede o tym pamietala…..a jak tam dyzur? Spokojnie?
– M: Tak sobie….wlasnie wrócilismy z akademika….
– L: Oo! A z kim jezdzisz dzisiaj?
– M: Z Ewa…..
– L: Yhyyy……a masz na nia ochote?
– M: Na Ewe? No cos ty…… – sklamal.
– L: No tak…..teraz to myslisz pewnie tylko o Monice…..
– M: I o tobie…..a zwlaszcza o tym jak piescil cie Krzysiek….
– L: Az tak cie to podniecilo?
– M: Nie wiem…..ale caly czas mam przed oczami to jak lapal cie za cycki….
– L: A to ciekawe…..bo ja caly czas mysle o tym jak ty piesciles Monike…..i o tym jak bardzo musialo ci sie podobac dotykanie tych jej wielkich piersi….pewnie nie mozesz sie juz doczekac az znowu sie do niej dobierzesz co?
– M: Nie bardziej niz kazde z nas…..do ciebie tez chetnie bym sie dobral…..do tej twojej slodkiej cipki która bede musial teraz dzielic ze szwagrem…..
– L: No widzisz…..ja twojego kutaska tez bede musiala od teraz dzielic z siostra…..i zyc ze swiadomoscia, ze parkujesz go takze w jej cipie…..i nie tylko…..
– M: Dobra ej, wystarczy bo mi zaczyna rosnac juz….
– L: Hihi….to popros kolezanke Ewe, zeby ci ulzyla…..
– M: Pewnie z checia by to zrobila….
– L: No ba…..wystarczy, ze by na niego spojrzala…..
– M: Myslisz, ze to by wystarczylo?
– L: Mysle, ze tak…..Monika nawet go nie widziala a juz go pragnela mimo bycia mezatka, wiec singielka raczej nie opierala by sie zbyt dlugo….. – Michal nie wiedzial, ze Lilka pisala do niego calkiem powaznie o tym ulzeniu przez kolezanke. Chciala byc wobec niego fair ale bez mówienia o tym, ze sama ruchala sie ze swoja przyjaciólka oraz piescila z dwiema kolejnymi. Byla wiec w stanie odpuscic mu gdyby zaliczyl jakas kolezanke z pogotowia…..
– M: Ciekawa teoria kochanie….ale wole poczekac do rana i wejsc w ciebie…..w moja ulubiona cipke ze wszystkich…..
– L: Bedzie na ciebie czekala……bardzo szeroko otwarta…..i nie tylko ona……
– M: Nie tylko ona mówisz…..a to ciekawe…..spodobaly ci sie ostatnie odwiedziny tam nizej?
– L: Owszem…..i chce, zebys zadomowil sie tam na dobre…..
– M: A skad ta odmiana?
– L: Spróbowalam i spodobalo mi sie…..chce wiecej…..no i wiem, ze ty tez to lubisz….lubisz pieprzyc mnie w dupe….wiec od teraz bedziesz mógl to robic kiedy tylko bedziesz chcial…..
– M: Teraz to juz mi stoi na bacznosc!
– L: Heheheh…..no to idz do kolezanki…..niech ci ulzy troche….potem opowiesz mi jak ci walila konia…..
– M: A ty co mnie tak do tego namawiasz? Na pewno nie robisz tego samego Krzychowi w tej chwili?
– L: Nie…..ale gdyby tu byl…..juzbym trzymala go w rece…..
– M: Ciekawe co robi teraz, co nie? Czy mysli o tobie….
– L: Jestem tego pewna…..widzial moja cipe….nawet jej dotykal ej…..
– M: O prosze…..a tego to mi nie powiedzialas…..ciekawe co jeszcze robiliscie w tej lazience wtedy…..
– L: Nic wiecej……w sumie zapytal mnie czy moze mnie dotknac tam na dole…..a, ze ja juz trzymalam go za ptaka, no to mu pozwolilam…..ale nie wlozyl mi do srodka…..bawil sie nia tylko z wierzchu…..
– M: I podobalo ci sie?
– L: Byl bardzo delikatny……muskal mój dzyndzelek jakby sie bal, ze go uszkodzi…..
– M: Widze, ze nie mozesz o tym zapomniec……
– L: Mysle co by bylo gdybym pozwolila mu zatopic w srodku paluszki…..
– M: A dlaczego nie pozwolilas?
– L: No ej…..mialysmy wam tylko cycki pokazac……i tak juz za duzo zrobilam….
– M: E tam…..wiadomo bylo, ze plan i tak wezmie w leb…..to mówisz, ze jak sobie jeszcze smacznie spalem, szwagier juz sie bawil twoja cipka….fajnie…. – piszac to Michal przez chwile zastanawial sie czy powiedziec Lilce o wizycie Moniki nieco wczesniej. W koncu stwierdzil, ze jednak tego nie zrobi. Posiadanie takiej malej tajemnicy podniecalo go równie bardzo co sluchanie jak ze swoich zwierza mu sie Lilka.
– L: Hihi…..teraz bedziesz sluchal czesciej takich historyjek….
– M: I zajebiscie…..
– L: O ile bedzie cie w ogóle interesowalo co robie z Krzychem gdy ciebie nie ma…..
– M: No ba…..ale wiesz, ze jesli nie chcesz nie musisz tego robic…..
– L: Spoko, niektóre rzeczy na pewno zachowam dla siebie……
– M: Tylko jak juz to te najnudniejsze a nie najpikantniejsze…..
– L: A co interesowaloby cie najbardziej? Gdzie sie pieprzylismy? W jakich pozycjach?
– M: Gdzie ci sie spuszczal….
– L: Ahhhh no tak…….bylabym zapomniala…..najwazniejsze to to, gdzie poleci sperma……
– M: A jacha…..
– L: Wiesz, ze nie ma takiego miejsca w które nie pozwolilabym mu sie spuscic…..moze poza moja cipka, chociaz na pewno bedzie chcial to zrobic…..tak samo jak ty….
– M: A myslisz, ze Monika mi na to pozwoli?
– L: Ona pozwoli ci na wszystko…..jesli bys chcial móglbys ja zalewac za kazdym razem……i to nawet przy Krzysku……
– M: Ahaaa……i dlatego ty tez mu bedziesz na to pozwalala….
– L: Owszem……pewnie juz to sobie wyobrazasz co nie? Jak spuszcza mi sie w cipe zostawiajac w niej caly ladunek…..widzisz jak ze mnie wyplywa?
– M: Oj widze…..i nawet ci powiem…..chetnie to zobacze na zywo…..
– L: I ani troche nie jestes zazdrosny, ze bedzie mnie zalewal inny facet?
– M: Pewnie, ze jestem…..ale bede mial cos na pocieszenie…..
– L: No tak……Monika na pewno o to zadba…… – siedzac, a wlasciwie lezac w wannie, Lilka wolna reka która nie pisala wiadomosci wsunela sobie miedzy nogi i zaczela bawic sie swoja muszelka. Robiac to wyobrazala sobie wszystko to o czym pisala z Michalem. Jak Krzysiek pompuje swoja sperme gleboko w jej pochwe a Michal z Monika sa swiadkami tego jak zaczyna ona z niej wyplywac. Alez to byla podniecajaca scena.
– M: Ciekawe jak ty zareagujesz jak zobaczysz moja sperme wyplywajaca z niej…..
– L: Hmm…..chetnie bym ja z niej zlizala……wiesz jak uwielbiam jej smak….
– M: Móglby sie on troche zmienic po pobycie w pochwie twojej siostry….
– L: E tam…..jej soczek dodalby tylko smaku…..
– M: Ale wiesz, ze musialabys wylizac jej w ten sposób cipe?
– L: No pewnie……a co? Myslisz, ze nie wylizalabym swojej siostry z twojej spermy?
– M: No juz nie musisz odpowiadac…..i nie moge sie juz doczekac az to zobacze na wlasne oczy!
– L: Czego? Jak Krzysiek sie we mnie spuszcza czy jak lize cipe Monice? Bo juz sie pogubilam….
– M: Heheh…..a polizalabys jej cipke ot tak sobie? A moze lizalyscie je sobie juz wczesniej, tylko ja nic nie wiem…..
– L: Duzo jeszcze o nas nie wiesz…..
– M: Nie no nie wierze…..jaja sobie ze mnie teraz robisz….lizalas kiedys cipe swojej siostrze?
– L: Nie moge temu zaprzeczyc…..ale i potwierdzic…..hihi….
– M: O jaaaa…..zrobilas to……ona tobie tez lizala?
– L: To musisz sie jej zapytac…..
– M: Ej, siedze teraz w kiblu i wale sobie konia…..powiedz mi, ze lizalas siostrze cipe…..
– L: Ok…..lizalam Monice cipe….ale to bylo jeszcze zanim cie poznalam…..zanim w ogóle zaczelam interesowac sie chlopakami…..gdy weszlysmy w wiek dojrzewania po prostu pomoglysmy sobie nawzajem…..
– M: A teraz tez bys jej polizala? – dopytywal sie Michal, nie wiedzac oczywiscie co Lilka z Monika robily gdy byly same. Lizanie sobie cip bylo nie rzadko jedynie rozgrzewka do ich bardziej odjechanych zabaw.
– L: Pewnie nie mialabym z tym wiekszego problemu……a co, chcialbys zobaczyc jak lize cipke swojej siostrze? Albo jak ona lize mi moja?
– M: No ej!! Nawet bardziej niz jak ruchasz sie z Krzyskiem!!!
– L: Musze jej o tym powiedziec…..
– M: Koniecznie…..ja pierdole, ale jestem teraz napalony…..
– L: Jeszcze nie zawolales kolezanki Ewy? Czy moze juz tam kleczy pod toba z twoim kutasem w ustach? Dobra jest w te klocki? Wie jak zadbac o takiego VIPa?
– M: Hah! Nie wiem…..mysle, ze na swój sposób kazda wie…..
– L: Przyslij mi zdjecie jak ci ciagnie…..chce zobaczyc jak robi to inna…..pobawie sie moja muszelka napalajac sie na to zdjecie…..
– M: No jasne…..gdyby to jeszcze bylo mozliwe….
– L: A nie jest?
– M: No ryba co ty……to tylko w twojej fantazji jest takie latwe…..Ewa wcale nie obciagnelaby mi tak po prostu…..
– L: Szkoda…..pobawie sie wiec jedynie to sobie wyobrazajac…..
– M: A poza tym to od kiedy chcesz ogladac jak obciagaja mi inne laski poza Monika?
– L: No bo skoro ona i tak ci bedzie obciagala…..to w sumie jaka to róznica jak zrobi to jeszcze jakas inna?
– M: A no taka, ze wtedy bylbym nie fair w stosunku do ciebie……chyba, ze tez znalazlas sobie jeszcze jakiegos innego kutasa poza tym Krzyska, którego chetnie bys obciagnela…..
– L: Hmmm…….moze znalazlam hihi…..
– M: O prosze…..a kim jest ten szczesciarz?
– L: Hehehe, nie no zartuje oczywiscie…..nikogo innego nie znalazlam….. – odpisala Michalowi, chociaz przez chwile rozwazala w myslach imie brata Agnieszki. Z checia obciagnelaby Felkowi jesli Michal puknie kiedys Agnieszke.
– M: Akurat…..przyznaj sie lepiej…..czyj kutas chodzi ci jeszcze po glowie…..
– L: Oj niczyj….po prostu ostatnio na imprezie wtedy u Agi, powiedziala mi, ze Felek sie na mnie zgrzewal…..a skoro sie zgrzewal to pewnie chetnie by mnie przelecial….tak jak ty Age….
– M: To moze zawrzemy jeszcze jedna umowe…..
– L: Aaaaa…..to czyli chcesz ja przeleciec…..
– M: Aga jest fajna…..tylko tak chuda, ze balbym sie, ze ja przedziurawie…..a jej brachol pewnie zafundowalby ci troche wiecej wrazen niz szwagier…..
– L: Odnosze wrazenie, ze pozwolilbys mi pieprzyc sie z byle kim, tylko po to, zeby przeleciec jakas fajna laske ej…..
– M: Moze nie z byle kim…..ale jesli powiedzialabys, ze ok, zrobisz to, no to nie widzialbym problemu…..i w d**ga strone tak samo…..jesli ty nie chcesz, to ja tez nie…..
– L: A jakbym chciala przespac sie z jej bratem?
– M: To spoko…..ja przespalbym sie z Aga a ty z nim……i byloby o czym sobie potem opowiadac…..
– L: Noo to na bank….
– M: Ale mysle, ze najpierw lepiej skupmy sie na rzeczywistosci heheh….
– L: Masz racje…. – odpisala Lilka która lezac w wannie juz ruchala sie w myslach z Felkiem. Brat jej najlepszej przyjaciólki nie byl moze jakims ciachem, ale Michal mial racje, ze byl na pewno lepsza partia niz maz Moniki.
– M: Lece…..mam kolejny wyjazd…..
– L: Ok…..ja skoncze sie kapac i ide lulu…..
– M: Spoko……a jutro opowiesz mi troche wiecej o tym lizaniu sobie cipek z Monika haha….
– L: Obiecuje!
Tuz przed wyjsciem z kapieli Lilke korcilo jeszcze, zeby zrobic sobie zdjecie w pelnym
neglizu i wyslac je Krzyskowi, zeby mial co sobie poogladac przed snem. Ale po chwili stwierdzila, ze wiadomosc równie dobrze mogla odczytac Monika a wtedy cala sprawa by sie rypla. Lilka chciala miec przed nia jakis sekret, cos o czym wiedzialaby sama z Krzyskiem. Wysylanie sobie sprosnych fotek bylo wlasnie czyms w tym rodzaju. Jutro gdy Monika bedzie w pracy, Lilka stwierdzila, ze napisze do Krzyska, zeby pilnowal swojego telefonu, bo bedzie mu podsylala rózne fajne fotki….takie przeznaczone tylko dla niego o których nikomu mialby nie wspominac. Sama oczywiscie równiez postanowila uwazac na swoja komórke. Nie miala watpliwosci co do tego, czy pomysl ten spodoba sie Krzyskowi. Byl on na nia tak napalony, ze kazdy taki pomysl z miejsca trafial w jego gust.
Do lózka polozyla sie nago i jeszcze przez jakis czas bawila sie swoja muszelka myslac o
kilku rzeczach na raz. Michal dowiedzial sie o jej epizodzie z Monika i o tym, ze w przeszlosci siostry lubily sie ze soba zabawic. Nie bylo to moze jakies super wazne, ale Lilka nie myslala, ze ten sekret wyjdzie na jaw tak szybko. Stresci go Michalowi nieco dokladniej ale poprosi tez, zeby nic nie mówil Monice bo moze to byc dosc drazliwy temat. Monika nie chciala by jej zwiazek z siostra wyszedl na jaw nawet przed ich facetami, miala to byc ich tajemnica cos na miare tej która Lilka zamierzala miec z Krzyskiem. Pieszczac sobie lechtaczke i wkladajac paluszki gleboko w dziurke myslala tez o samym Krzysku. Jako, ze miala zaczac dzielic z nim swoje lózko powinna zbudowac z nim jakas relacje która jak dotad ograniczala sie do zwyklych przywitan i wymiany kilku zdan. Wiadomo, ze glównym celem ich spotkan bedzie seks, ale warto byloby miec tez o czym z nim porozmawiac. Glupio byloby tak przeciez….”Czesc – czesc…to co, idziemy sie pieprzyc? OK! – i po wszystkim – No, to na razie, do nastepnego razu”. Dlatego tez Lilka wpadla na genialny w swej prostocie pomysl…. – zaprosi Krzycha na randke! Albo wlasciwie to namówi jego, zeby zabral ja. Najlepiej jakby Michal mial wtedy nocke tak jak dzisiaj, a Monika nie wiedzialaby o planowanym spotkaniu. Czyli po prostu musialby Krzysiek cos sciemnic. Poszliby sobie gdzies na kawe czy na piwo a potem oczywiscie do jej pustego mieszkania. Mozliwosci bylo naprawde sporo i Lilka stwierdzila, ze pora zaczac je wykorzystywac.
Nazajutrz, wracajac z pracy Michal spotkal swoja dziewczyne juz szykujaca sie do wyjscia.
Byl to czesty obrazek, ze tak sie mijali, on wracal, ona wychodzila i na odwrót. Wychodzac do pracy na ósma, Lilka wracala do domu z reguly okolo czwartej po poludniu. Miala tez zmiane na dwunasta i wtedy wracala po dziesiatej tak jak zamykaja sie galerie w miescie. Ich czas pracy byl o wiele bardziej elastyczny i mogli z nim wykombinowac o wiele wiecej niz Krzysiek z Monika. Monia pracowala od poniedzialku do piatku do trzeciej, wszystkie weekendy zawsze miala wolne. Krzysiek w swojej firmie pracowal prawie identycznie z wyjatkiem sobót w które tez dwa razy w miesiacu równiez musial stawic sie w pracy. Czasami tez wyjezdzal na jakies delegacje ale zdarzaly sie one kilka razy w roku. Tak wiec ani on, ani Monika nie mieli zbyt duzego pola do popisu gdyby chcieli bez wiedzy d**giej osoby zaprosic do siebie Lilke czy Michala. Ci z kolei mieli mase takich mozliwosci. Gdy Michal jechal na nocke, no cóz….Lilka moglaby zaprosic Krzyska praktycznie na cala noc i pieprzyc sie z nim do woli. Podobnie móglby robic on sam gdy Lilka pracowala do póznego wieczora. Lilke bardzo ten stan rzeczy cieszyl i domyslala sie, ze Michala równiez. Poza tym nie tylko Krzyska miala zamiar spraszac do siebie na samotne wieczory. Marzylo jej sie, zeby w odwiedziny wpadla równiez Monika, albo nawet Agnieszka czy któras z jej kolezanek z którymi piescila sie na imprezie u tej ostatniej. Marta czy Iza równiez moglyby liczyc na goscine w jej lózku. Jesli chodzilo zas o facetów to wybór miala ubozszy bo poza Krzyskiem nie bylo w sumie nikogo na kim by jej zalezalo, zeby sie z nim przespac. Brat Agi? No tak…..Felek wyraznie na nia lecial….ale to nie znaczylo przeciez, ze zaraz zaprosi go do siebie i rozlozy przed nim nogi. Nie ukrywala jednak, ze teraz kiedy miala ku temu okazje i przyzwolenie partnera, strasznie korcilo ja, zeby ugoscic w swojej cipce kilka innych kutasów.
To pragnienie wynikalo poniekad stad, ze przed Michalem, Lilka nie miala zbyt wielu
partnerów, poniewaz mimo swej urody byla dosc niesmiala i dlugo zajmowalo jej nawiazywanie znajomosci z facetami. Teraz nieco bardziej sie otworzyla i nabrala wiekszej pewnosci siebie a co za tym szlo, wrócila ochota by nadrobic nieco te stracone lata. Wiedziala, ze Michal przed zwiazaniem sie z nia mial sporo dziewczyn ona zas spala wczesniej moze z dwoma innymi facetami. Co prawda Michal ze swoim mega sprzetem zrekompensowal jej te braki, jednak Lilka chciala, dzieki nadarzajacej sie okazji, powiekszyc nieco swój dorobek. Dwa, trzy kutasy poza tym Krzyska pewnie by jej wystarczyly by nie zalowac do konca zycia, ze spedzilo sie je wylacznie z tym jednym jedynym nie majac w ogóle zadnych innych wspomnien. Michal mógl porównywac ja sobie ze wszystkimi swoimi bylymi partnerkami, ona zas nie miala zbytnio z kim go porównywac. Z dwóch bylych facetów z którymi sie pieprzyla tylko z jednym robila to dluzej niz pól roku a d**gi zerznal ja tylko dwa razy podczas jakichs wakacji nad morzem.
Nazajutrz gdy Michal wrócil z nocki, Lilka jeszcze spala. Byla dopiero siódma rano, a ona
miala tego dnia na dwunasta. Standardowo juz poszedl sie wykapac i wskoczyl do lózka zdrzemnac sie po nieprzespanej nocy. Gdy wstal, Lilka krzatala sie po kuchni w czarnym, jedwabnym szlafroczku który nie zakrywal nawet polowy jej ud. Zgadywal, ze nic pod nim nie miala i gdy tylko przytulil sie do niej od tylu i chwycil za piersi, przekonal sie, ze mial racje.
– Mmm…..moje cycuszki…..nie ma to jak wstac i od razu zlapac sobie za cycka….
– Heheh…..to co to dopiero bedzie jak bedziesz tak wstawal i lapal za kilka razy wieksze od moich….
– Sam jestem ciekawy….. – odparl Michal puszczajac biust swojej dziewczyny. Stanal przed nia gdy ta robila mu kawe i po chwili ciszy zagadnal….. – naprawde lizalyscie sobie cipy z Monika??
– O jaaa……ale cie to gryzie…..
– No kurde ej……nigdy wczesniej nie slyszalem, zeby siostry lizaly sobie cipki…..jak to bylo?
– Ojej…..normalnie…..bylysmy mlode, jeszcze w liceum…..ty pewnie w tym czasie waliles sobie konia na potege napalajac sie na kolezanki ze szkoly albo jakies nauczycielki, a my mialysmy jeden pokój, czesto sie przy sobie przebieralysmy i w ogóle, i tak po prostu któregos dnia wyszlo. Zaczelysmy rozmawiac o tych sprawach, raz, d**gi, trzeci…..potem pokazywalysmy sobie wszystko, dotykalysmy sie, a na koniec wiadomo….chcialo sie spróbowac wszystkiego. Ja polizalam jej a ona mi….
– I robilyscie to pózniej jeszcze?
– Czasami….. – odrzekla po dluzszym namysle Lilka.
– I nie brakuje ci tego? – zapytal podejrzliwie.
– Niee….. – sklamala Lilka.
– Ale podobalo ci sie? Lizanie czyjejs cipki….
– Czy ja wiem…..to zupelnie inna sprawa niz robienie loda na przyklad….
– Hahah….w to ci uwierze…..ale nie moge normalnie…..moja kochana rybenka lizala cipke….i to swojej siostrze….
– Oj wielkie mi co…..tylko od razu nie lec zaraz i sie nie chwal wszystkim dookola, ok?
– Postaram sie….. – odparl wnikliwie sie jej przygladajac.
– No co? – zapytala ze zdziwieniem na twarzy.
– Nic no…..mysle sobie…..
– Myslisz? Raczej wyobrazasz sobie jak to robie….
– To tez…..chetnie bym to kurde zobaczyl….
– Ty to wszystko chetnie bys zobaczyl, jak pieprze sie z Krzychem, jak robie mu loda, jak lize sobie cipy z siostra….
– I mase innych rzeczy…..ale wszystko po kolei…..
– Ah taaaak…..a co jeszcze chcialbys zobaczyc? Jak rucham sie z twoimi kumplami z pracy?
– Heh…..na pewno nie mieli by nic przeciwko…..
– A ty? Patrzac jak pieciu innych kolesi rucha mnie po kolei na twoich oczach?
– Wiesz…..jesli tobie by to nie przeszkadzalo…..to mi tez nie…..a co marzy ci sie taki gangbang?
Po kutasie w kazdej dziurce i jeszcze po jednym w kazdej rece?
– Moglabym tego nie przezyc wiesz….. – odparla podajac mu kubek z kawa. Michal usiadl sobie przy stole i na chwile sie zamyslil. Lilka usiadla obok i zaczela mu sie przygladac. – Co tak myslisz?
– O tym wszystkim…..
– Znowu?
– Znowu? Caly czas o tym mysle…..nie moge przestac….wczoraj cala noc myslalem o tym, ze Krzysiek jest u ciebie i pieprzycie sie w najlepsze w naszym lózku….
– Heheh…..no jeszcze nie….ale kiedys na pewno tak bedzie….to zle?
– Nie…..ale po prostu ciagle o tym mysle….nie wkurza mnie to, tylko to, ze nie moge sie skupic na niczym innym…..rozumiesz?
– Mysle, ze tak….. – przyznala – Ja od wczoraj równiez mam rózne dziwne mysli. Wczoraj jak ci pisalam o tej twojej kumpeli z pracy….to tez myslalam sobie, ze robi ci loda gdzies tam w karetce…..
– Hahah….. – zasmial sie Michal – Noo….Ewa i robienie loda…..
– No co? Myslisz, ze by ci nie zrobila?
– Mysle, ze nie zastanawialaby sie dwa razy…..ale nie wiem czy bym chcial, zeby akurat to ona zrobila mi loda…..
– A co masz jakies fajniejsze kolezanki?
– Kilka by sie znalazlo…..ale chuj z nimi….dla mnie liczysz sie tylko ty….
– I Monika….. – dodala szybko. – Nie musisz tego ukrywac…..wiem jak bardzo jej chcesz….
– Na pewno nie tak bardzo jak ciebie…..
– Jestes slodki, wiesz…..i za to cie tak kocham….
– Ja ciebie tez…. – odparl Michal calujac ja delikatnie w usta. Chwile potem uslyszal dzwiek swojego telefonu i od razu zbledla mu mina….. – kurwa z pracy dzwonia….. – odparl wahajac sie czy odebrac.
– No to odbierz…..przeciez nie wiesz co chca….
– Doskonale kurde wiem wlasnie…….
– No dalej, dalej ej…..
– Halo? – posluchal Lilki i odebral – Tak…..aha…..nocke? Dzisiaj? Dopiero z jednej zeszlem…aha no dobra ej…..jak nikogo innego nie ma…..no…..spoko….cos pomyslimy…..dobra….no to na razie…. – i rozlaczyl sie.
– Nocka dzisiaj?
– No widzisz…..wiedzialem, zeby nie odbierac…..zadzwoniliby do kogos innego, a tak lipa….
– Oj tam, nie przesadzaj…..ja i tak pracuje dzis do dziesiatej, takze wrócilabym i poszlabym od razu spac…..
– No dobra ej…..ale moze ja wolalbym tez cos innego porobic….
– Ze w sensie nie ze mna, tylko z Monika?
– Nie……cos innego poza seksem ej……mialem ochote pograc sobie troche dzis w WoWa….
– Oj to pograsz sobie jutro jak wrócisz…..nie beda przeciez co dziennie po ciebie dzwonic….
– Mam nadzieje….. – odparl Michal zrezygnowany.
Kolo jedenastej Lilka wyszla do pracy i Michal zostal sam. Jako, ze znowu mial nocke postanowil jeszcze przez jakis czas nie wstawac z lózka. Lezac w nim myslal o swojej pieknej, cycatej szwagierce i o tym jak oplotla swoimi ustami glówke jego sterczacego penisa. Trwalo to niby kilka sekund, ale wystarczylo by nie mógl przestac o tym myslec. Do tego te jej piersi. W koncu je zobaczyl…..i ani troche sie nie zawiódl! Byly idealne….przede wszystkim duze, okragle, zajebiscie bedzie sie pchalo miedzy nie kutasa. Gdy tak sobie o nich myslal, odruchowo chwycil za telefon z zamiarem napisania do Moniki wiadomosci. Wiedzial, ze byla akurat w pracy i, ze nikt poza nia jej nie przeczyta. Kwestia byla tylko tego, czy bedzie miala czas by mu odpisac. Zaraz mial sie o tym przekonac…..
– Mi: I jak tam szwagierka po ostatniej nocy? Bo ja wciaz wspominam twoja poranna wizyte… – wyslal odkladajac telefon obok glowy. Gdy przyjdzie odpowiedz zadrzy wibracja wiec od razu bedzie o tym wiedzial. Tak jak sie domyslal…..nie musial dlugo czekac….
– Mo: I zalujesz pewnie, ze nie zostalam dluzej, hmm?
– Mi: Nawet nie wiesz jak bardzo…..do teraz czuje jak twoje usta zaciskaly sie na moim kutasie.
– Mo: Nie przypominaj mi tego……bo znowu nie bede sie mogla skupic na swojej pracy. Jeszcze nie wyszlam z szoku po tym co wtedy zobaczylam…..
– Mi: No patrz…..to jest nas dwóch….twoje piersi tak mi sie spodobaly, ze czekam z niecierpliwoscia az znowu mi je pokazesz…..i mam tez nadzieje, ze bede mial wiecej czasu by odpowiednio sie nimi zajac…..
– Mo: Mam tylko nadzieje, ze po nich od razu zajmiesz sie cala reszta…..bez czekania, az wyruchacie nas we dwójke…..chce, zebysmy to zrobili przed nimi….. – napisala do niego czujac jak wzmaga w niej podniecenie. Siedziala co prawda w swoim biurze, przy zamknietych drzwiach ale i tak bala sie zaczac bawic sie swoja cipka badz piersiami. W kazdej chwili ktos móglby wejsc i przylapac ja na goracym uczynku.
– Mi: Pamietam…..i powiem ci, ze tez jestem na tak…..chetnie przyprawie rogi szwagrowi hehe.
– Mo: Ja siostrzyczce tez……zreszta oni przeciez moga wlasnie planowac to samo…..
– Mi: Ano, moga….. – odpisal choc w to nie wierzyl.
Lilka moze i umówilaby sie z Krzyskiem za jego plecami tak jak jej zreszta polecal, ale
na pewno nie poszlaby z nim do lózka za pierwszym razem, ani za nastepnym dopóki nie zrobiliby tego wspólnie. Mogla mu walic konia, pozwalac robic sobie palcówki czy strzelac minety, nawet robic mu loda z polykiem lub bez, ale na pewno nie poszlaby z nim do lózka. Michal z kolei jako facet nie byl na tyle silny by odmówic Monice, Krzysiek zreszta tez by nie byl gdyby to Lilka go namawiala. Dlatego stwierdzil, ze moze jeszcze nie nastepnym razem, ale juz kolejnym przeleci swoja zajebista szwagierke tak jak tego chciala.
– Mo: Dlatego ja wolalabym byc pierwsza…..poza tym…..ten twój wacek…..wlasnie wyobrazam sobie jak nim we mnie wchodzisz…..
– Mi: No cos ty……a ja sobie wyobrazalem jak wciskam go pomiedzy twoje piersi…..
– Mo: Chetnie ci go nimi wymasuje…..wlasciwie to marze o tym by ci go nimi wymasowac…..a moze wpadniesz do mnie pózniej, hmm?
– Mi: No nie wiem…..mam dzis nocke….a Lilka wraca o 22…..
– Mo: Mozesz wpasc kolo czwartej…..Krzysiek pojedzie po pracy po malego i bedzie dopiero przed szósta….w tym czasie z pewnoscia zdazysz nacieszyc sie moimi cycuszkami….
– Mi: Stoi mi na sama mysl o tym……zgoda! – odpisal cieszac sie niezmiernie. Pierwsze spotkanie sam na sam z Monika. I swiadomosc tego, ze nie jest to zadna przysluga typu – napraw mi prosze komputer. Pójdzie do niej i beda razem zdradzac swoich partnerów. Monika na pewno zwali mu konia….chociaz i o obciaganiu byl przekonany. W koncu zobaczy na co tak naprawde ja stac? Przeczysci jej to gardlo i to tak jak jeszcze nigdy nikt przed nim.
– Mo: Ahhhhh……nie moge sie juz doczekac…..sama jestem juz mokra tam na dole, wiesz….. – Monika równiez podejrzewala, ze jeszcze tego popoludnia obciagnie Michalowi ta jego wielka pale. Jesli tak sie stanie……zrobi to najlepiej jak tylko potrafi bo najwazniejsze jest przeciez pierwsze wrazenie.
– Mi: Latwiej bedzie sie wchodzilo……
– Mo: Sama jestem ciekawa czy zmiescisz go bez problemu w mojej muszelce…..sadzac po tym co widzialam….moze byc ci tam strasznie ciasno….
– Mi: Nie wiesz, ze im ciasniej tym lepiej…..Lilka tez na poczatku byla ciasna…..bardzo ciasna, ale z czasem zaczalem wchodzic w nia jak w maslo…..
– Mo: Widzisz, kolejny powód, zeby zaczac wczesniej…..i robic to tak czesto jak tylko sie da….
– Mi: No z tym to sie zobaczy….
– Mo: Zawsze jak Krzyska nie bedzie w domu bede na ciebie czekala….zebys wpadl chociaz na chwilke….kazde piec minut z toba bedzie jak dzien w raju…..
– Mi: Chyba, kazde piec minut z moim kutasem w twojej cipce….
– Mo: To tez hihi….. – odpisala Monika, chociaz poza seksem pragnela takze samej jego obecnosci. Uwielbiala przebywac w jego towarzystwie, przygladac sie jego miesniom, sluchac i smiac sie z jego zartów. Czula sie tak jakby sie na nowo zakochiwala. Miala motyle w brzuchu za kazdym razem gdy pomyslala o Michale i o tym jak ciagnela mu fiuta tuz obok spiacej Lilki. A co to bedzie jak zacznie sie z nim regularnie pieprzyc? Czy bedzie w stanie zapanowac nad swoimi uczuciami i nie dac sie zwariowac?
– Mi: Oby tylko nic sie nie wydalo…..nie chcialbym, zeby Lilka przylapala nas jak sie pieprzymy za wczesnie…..
– Mo: Bedziemy na siebie uwazac…..nawet sie nie zorientuja, ze zaczelismy sie pieprzyc od razu.
– Mi: My tez mozemy sie nie zorientowac, ze oni to robia….
– Mo: I wlasnie dlatego jeszcze bardziej jestem przekonana, ze powinnismy to zrobic…..moja cipka jest juz tak spragniona, ze nawet sobie tego nie wyobrazasz…..
– Mi: Wiesz…..mam dosyc bujna wyobraznie….
– Mo: No to wyobraz sobie, ze bedziesz mógl robic ze mna rzeczy których nawet z Lilka nie robiles…..ani z zadna inna dziewczyna która miales…..i takie których ja nawet z Krzyskiem bym nie zrobila….
– Mi: A czego nie zrobilabys z Krzyskiem?
– Mo: Na pewno nie rznelabym sie z nim wszedzie gdzie tylko mialby na to ochote…..ale z toba tak…..nawet na srodku kosciola w czasie mszy gdybys chcial…..w ogóle marze o tym by przyjechac kiedys do ciebie do pracy i dac ci dupy w karetce…..
– Mi: To by sie dalo zalatwic….a u ciebie w pracy?
– Mo: U mnie tez……mam duze biurko przy którym móglbys mnie rznac do woli….. – czytajac wiadomosci od szwagierki Michal juz dawno walil sobie konia. Te rzeczy które mu pisala. Byla szczera do bólu i bardzo go to cieszylo bo wiedzial przynajmniej na co sie pisal. Monika tymczasem byla o krok od wyjscia z telefonem do lazienki i strzelenia sobie palcówki bo byla juz tak podniecona, ze nie mogla wytrzymac. Jej cipa doslownie krzyczala o to by sie nia zajela, ona albo ktos inny. Nawet przez chwile rozwazala mozliwosc odbycia kolejnego stosunku z kolega Pawlem, ale zrezygnowala z niego by dac upust emocjom dopiero w domu z Michalem. Nie mogla sie juz doczekac az wyjmie mu ze spodni tego weza – olbrzyma, którego w nich trzymal. A gdy juz wezmie go w swoje usta, zrobi nimi wszystko by nie chcial z nich wychodzic.
Gdy Michal zastanawial sie co odpisac siostrze swojej dziewczyny, Monika przyslala mu
kolejna wiadomosc. Myslal, ze zapomniala ona dopisac jakis pikantny szczegól, ale wiadomosc byla zgola inna.
– Mo: Musze wracac do pracy……przyjdz do mnie pózniej……obiecuje, ze nie pozalujesz….
– Mi: Ok, wpadne…..i tez obiecuje, ze nie pozalujesz, ze mnie zaprosilas…..
– Mo: Mam taka nadzieje! – odpisala i na tym zakonczyla sie ta krótka wymiana wiadomosci która Michal zaraz wykasowal z pamieci telefonu. Monika zrobila to samo w razie gdyby któres z ich partnerów wpadlo na pomysl by sprawdzic ich telefony.
Gdy tylko Lilka dojechala do pracy chwycila za swój telefon i równiez postanowila
zrealizowac swoje wczesniejsze zamierzenie, czyli napisac do szwagra by omówic szczególy ich sekretnych spotkan i pisania do siebie sprosnych wiadomosci. Gdy Goska obslugiwala wlasnie pare starszych pan zastanawiajacych sie nad zakupem jakichs drogich futer, Lilka udala sie na zaplecze by przebrac sie w robocze ciuchy. Wpadla w tym czasie na pewien pomysl który jak mniemala bardzo spodoba sie mezowi jej siostry. Rozebrawszy sie do bielizny, a miala na sobie czarny komplecik strzelila sobie selfie. Nastepnie wyjela piersi spod stanika i nie sciagajac go kompletnie, zrobila d**gie.
Potem odpiela stanik i polozyla na szafce szybko strzelajac sobie trzecie zdjecie z nagimi
piersiami. Pózniej zaczela sie zastanawiac nad zdjeciem majtek, ale stwierdzila, ze zdjecie jej piersi powinno szwagrowi jak na pierwszy raz wystarczyc. Ubrala sie wiec z powrotem tym razem w robocze ciuchy i z usmiechem na twarzy wziela telefon i napisala do Krzyska.
– L: No hej szwagier…..zajety jestes, czy masz chwilke by ze mna popisac?
– K: Zalezy o czym chcesz pisac? – odpisal po jakichs dwóch minutach.
– L: Jak to o czym…..o nas oczywiscie….
– K: A dokladniej?
– L: Dokladniej…..to moze o tym, jak bardzo chcialbys mnie zerznac? I jak szybko chcialbys to zrobic? Moze byc?
– K: Ahh o tym……no tak….o tym mozemy popisac…..no wiec, co do tego pierwszego, to niczego nie pragne bardziej…..a jesli chodzi o to kiedy…..to oczywiscie jak najszybciej….
– L: Jestem dzisiaj sama w nocy…..moze wpadniesz mnie utulic do snu?
– K: Chetnie…..tylko nie wiem co mialbym powiedziec Monice?
– L: Cos bys sciemnil…..ze musisz przyjsc mi naprawic lodówke…..
– K: Heh…..nie wiem czy to by przeszlo…..ale ide dzis z kumplami do baru, moze móglbym sie zerwac wczesniej i wpasc do ciebie na chwilke….
– L: Tylko na chwilke?
– K: No, moze na troche dluzej….a Michal o tym wie?
– L: Nie….i nie musi…..to bedzie nasza tajemnica….twoja i moja….nikomu bysmy o tym nie mówili….
– K: W ogóle nigdy?
– L: Nie, tylko w sytuacjach gdy nikt by sie i tak nie dowiedzial, jak na przyklad dzis wieczorem. Nie musza przeciez wszyscy wiedziec o wszystkim, o kazdym nawet najkrótszym spotkaniu. Poza tym jak znam Michala i Monike to tez pewnie beda sie spotykac za naszymi plecami.
– K: Rozumiem…..chcesz dodac temu wszystkiemu jeszcze wiecej pikanterii…..
– L: Zawsze chcialam to zrobic w tajemnicy….a teraz kiedy i tak bedzie wiadomo, ze bedziemy ze soba sypiac, to chociaz czesc z tych spotkan niech zostanie w sekrecie…..
– K: Zgadzam sie w stu procentach…..i juz nie moge sie doczekac az znowu cie zobacze.
– L: Mozesz mnie zobaczyc juz teraz….. – odpisala Lilka i wyslala mu zdjecie w bieliznie.
– K: Looooooo…….alez figura!! Juz mi stoi na sam widok tego cialka…..
– L: Hihi…..to co powiesz na to? – i wyslala mu drogie zdjecie z wyjetymi spod stanika piersiami.
– K: Ooooo maaaatkooo…..twoje piersi…..nie wierze, ze wyslalas mi zdjecie swoich piersi….
– L: Przeciez i tak je juz widziales…..i dotykales…..sa teraz dla ciebie dostepne tak samo jak piersi twojej zony….chcesz zobaczyc je z bliska? – i zanim odpisal wyslala mu trzecie zdjecie które sobie zrobila.
– K: Ja pierdolee…..alez mam ochote ci je wypiescic…..nawet nie masz pojecia….
– L: Przyjdz wieczorem, a cos na to poradze…..
– K: Hmm, ty, ja, puste mieszkanie…..
– L: I wolne lózko hihi…..pójdziemy do niego pod warunkiem, ze utrzymasz malego na wodzy….
– K: Ciezko bedzie……ale sie postaram…..chyba, ze sama zaciagniesz go do roboty….
– L: A umie myc naczynia?
– K: Heheh…..nie o taka robote mi chodzilo….
– L: Jesli myslisz o odwiedzinach w mojej cipce to bede musiala cie rozczarowac…..odwiedzisz ja w tym samym momencie w którym Michal odwiedzi cipke twojej zony…..zgoda?
– K: Zgoda…..ale obiecaj, ze chociaz mi ja pokazesz…..
– L: Hmmm……no to chyba moge ci obiecac….ale tylko jak bedziesz grzeczny…..
– K: Bede na pewno…..tak bardzo sie juz za nia stesknilem…..jest piekniejsza niz kazda która do tej pory widzialem….
– L: Nawet od cipki Moniki?
– K: Tylko jej czasem o tym nie mów…..ale twoja cipka jest sto razy ladniejsza od jej….
– L: Eeee…..pewnie mówisz tak tylko dlatego, ze jej juz ci sie opatrzyla a moja widziales dopiero raz…..
– K: No i ten raz wystarczyl, zeby stwierdzic, ze masz najpiekniejsza cipke jaka kiedykolwiek widzialem…..
– L: Heh…..no to teraz mozesz byc pewien, ze ci ja pokaze….. – odpisala szwagrowi a ten po raz kolejny stwierdzil, ze jednak oplaca sie prawic komplementy.
– K: Ekstra…..nie moge sie juz doczekac….
– L: Tylko, zebys sie nikomu tym nie chwalil, ani Monice ani Michalowi, ze ci ja pokazywalam…
– K: Spokojna glowa…..nikt sie nie dowie…..chyba, ze nas przylapia na goracym uczynku….
– L: Tego tez wolalabym uniknac…..w ogóle jakos bardziej mnie podnieca robienie tego, tak, zeby oni o tym nie wiedzieli…..a ciebie?
– K: Mnie tez…..bo to by bylo tak, jakbysmy naprawde spotykali sie bez ich wiedzy….a tak w ogóle, to moze zrobimy cos bez mówienia im o tym, jeszcze przed ta cala inauguracja? I nie mam tu na mysli seksu….
– L: Zamieniam sie w sluch….
– K: Heh…..marze o tym by cie wylizac tam miedzy nózkami….jeszcze zanim zrobie to oficjalnie….
– L: I pewnie chcialbys, zebym w zamian zrobila to samo?
– K: Cos w tym stylu hehe….co o tym myslisz?
– L: Hmm…..nie wiem…..ale tez o tym myslalam…..twój fiutek chodzi mi nieustannie po glowie.
– K: I jeszcze powiedz mi, ze zalujesz, ze nie obciagnelas mi go wtedy w lazience…..
– L: Hihi….troszke zaluje….mialabym teraz co wspominac…..i ty pewnie tez…..
– K: Wiedzac, ze mialas go w swoich ustach? Siedzialbym teraz w pracy myslac o tym, ze najpiekniejsza kobieta na swiecie obdazyla mnie czyms tak cudownym….
– L: Ejjj…..to Monika nie jest dla ciebie najpiekniejsza na swiecie?
– K: Byla, dopóki nie zobaczylem ciebie nago…..to ciebie chcialbym miec, wiesz….
– L: No i bedziesz mial…..ale nie przesadzaj….ja nie mam nawet duzych, fajnych cycków…..nie popieszcze ci nimi nawet kutaska…..
– K: To nic……i tak podobaja mi sie bardziej od cycków Moniki….
– L: Dobra, dobra….mówisz to wszystko dlatego, zeby dobrac mi sie dzis do majtek….
– K: I jak mi idzie?
– L: No cóz…..w normalnych okolicznosciach juz bys mial zapewnione rypanko…..ale i tak nie zmienie zdania……moja cipka bedzie tylko do ogladania hihi…..
– K: Twarda jestes…..nie ma co…..
– L: Tak jak twój kutasek w tej chwili….zapewne…..
– K: Oj, jest twardy…..patrze wlasnie na twoje nagie cialo i nie moge wytrzymac…..chyba bede musial sobie zjechac, zeby pozbyc sie wzwodu…..
– L: No po to wlasnie wyslalam ci te zdjecia…..baw sie dobrze….ja musze wracac do pracy…..
– K: Ok……w takim razie do wieczora.
Krzysiek cieszyl sie, ze mial wlasne biuro jako kierownik dzialu bo inaczej ciezko byloby
mu ukryc potezny wzwód. Trzy zdjecia które otrzymal od Lilki wyswietlal sobie co chwile na telefonie i lapal sie za ptaka nie mogac sie nacieszyc tym, ze bedzie pieprzyl tak zajebista laske. Byla tak inna od swojej siostry, wyzsza, szczuplejsza, miala jasniejsza skóre, mniejsze piersi i nieco bardziej plaskie posladki, ale wszystko to jako, ze bylo inne podniecalo go niesamowicie. Poza tym Lilka byla bardzo piekna dziewczyna, miala duze blekitne oczy, drobne usta, sliczny nosek a wszystko to w polaczeniu dawaly przepiekna twarz która nie jednemu moglaby snic sie po nocach. Dlatego kiedy Krzysiek myslal sobie, ze bedzie patrzyl gleboko w te oczy podczas gdy jego kutas bedzie znikal gleboko w jej ustach, przestawal panowac nad swoimi emocjami. A jakby tego bylo malo to jeszcze teraz napisala mu, ze powinni spotykac sie po kryjomu, by móc sie soba cieszyc przed wscibskimi oczami ich partnerów. Lepiej juz chyba byc nie moglo. Kusilo go strasznie, zeby pójsc do kibla i zwalic sobie konia napalajac sie na jej nagie zdjecia, ale zrezygnowal z tego pomyslu gdy troche ochlonal. Zwali sobie wieczorem, na jej oczach!
Tymczasem Monika dojezdzala wlasnie do domu. Na jej twarzy co chwile malowal sie
mimowolny usmiech wywolywany tym, ze niedlugo odwiedzi ja Michal. Bedzie miala dobra godzine by wykorzystac go na wszelkie mozliwe sposoby. Wchodzac do mieszkania od razu weszla do lazienki i puscila wode do wanny chcac sie najpierw wykapac, by byc pachnaca i swiezutka gdy Michal ja odwiedzi. Nie przywita go przeciez spocona cipa i pachami. Gdy woda sie lala Monika rozbierala sie do naga w sypialni nie mogac sie doczekac az znowu pokaze swoje cialo szwagrowi. Teraz pewnie bedzie je piescil z wiekszym zaangazowaniem a nie jak wtedy gdy patrzeli na to Krzysiek z Lilka. Dzis nie bedzie musial sie niczym krepowac i ona tez nie bedzie tego robila. Stojac przed lustrem, stwierdzila, ze musi ogolic sobie cipke, poniewaz dwu dniowy zarost psul juz cale wrazenie wydepilowanej na zero muszelki. Zanim jednak weszla do wanny, siegnela z szafy swój seksowny komplet bielizny kupiony wlasnie na takie szczególne okazje. Stanik, majteczki, ponczochy z paskiem, wszystko w kolorze czarnym, z koronka z nieprzeswitujacego materialu. Ten komplecik mial tylko jedno zadanie, wzbudzic w mezczyznie jak najwieksze pozadanie. Gdy juz sie wykapala, przy okazji rozgrzewajac lekko swoja muszelke podczas golenia, ubrala sie w swój strój galowy i poleciala do sypialni przejrzec sie w duzym lustrze.
– Sama bym sie kurde wyruchala….. – stwierdzila ogladajac sie ze wszystkich stron.
Nastepnie usiadla przy swoim stoliczku do makijazu i zaczela sie malowac. Podkreslila
oczy, usta, wszystko co najwazniejsze, tylko po to by jeszcze bardziej podniecic swojego goscia. Gdy byla juz gotowa napisala do niego, ze moze wpadac w kazdej chwili.
– Mo: No i jak tam szwagier? Ja jestem juz w domku i czekam na ciebie…..
– Mi: Niedlugo sie zjawie….. – odpisal tylko, nie podajac zadnej konkretnej godziny, ani nie wykazujac jakiegos specjalnego entuzjazmu. Troche to ja zdziwilo ale nie przejela sie tym. Byle tylko przyszedl i pokazal jej jeszcze raz to cudo które trzyma w spodniach.
Aby nie zdradzac swoich zamiarów, które i tak byly oczywiste, Monika zalozyla na siebie
czarny szlafroczek który jednak nie zaslanial jej ponczoszek poniewaz byl na tyle krótki, ze ledwo zaslanial posladki. Byla juz nieziemsko napalona i gotowa doslownie na wszystko. Sama miala plan który mial na celu pokazanie Michalowi jak bardzo go pragnie i co jest w stanie dla niego zrobic. Przyjela strategie „zadziw i zaszokuj”. Tak by Michal nigdy nie zapomnial ich pierwszego spotkania sam na sam. I wiedziala nawet jak to zrobic bez seksu na który zreszta juz nie liczyla bo robilo sie zbyt pózno a Michala wciaz nie bylo. Przyszedl dopiero na pól godziny przed powrotem Krzyska.
– Otwarte! – uslyszal krzyk Moniki stojac przed drzwiami w które zapukal. Gdy wszedl dopiero po chwili zobaczyl ja wychodzaca w seksownym szlafroczku z salonu. Stanela w drzwiach prezentujac mu sie od stóp do glów.
– Wow…..to sie nazywa powitanie….. – odparl Michal zamykajac za soba drzwi.
– Co tak pózno…..myslalam, ze wpadniesz wczesniej…..teraz zostalo nam moze z pól godzinki….
– Pól godziny to sporo czasu……chyba, ze chcialas ogladac jakis film czy cos….
– Heheh…… – zasmiala sie Monika – Nie no nie marnowalabym czasu na ogladanie z toba filmu…
– Nie? A na co bys go zmarnowala? – zapytal sciagajac buty i podchodzac nieco blizej szwagierki.
– Na cos o wiele bardziej fajniejszego….. – odparla glaszczac sobie okolice brzucha i biustu. W koncu podeszla do Michala i objela go w pasie. Jej piersi obite w stanik rozplaszczyly sie o jego tors a prawe udo wbilo miedzy jego nogi masujac mu krocze. – To od czego zaczniemy?
– Hmm…..moze zdejmiesz ten szlafroczek? Nie za goraco ci w nim?
– Oj goraco, goraco…… – odparla odsuwajac sie nieco od niego i odwiazujac pasek który wiazal sie na talii. Chwycila szlafrok po bokach i zrzucila go za plecy ukazujac Michalowi co przygotowala na jego przyjscie.
– O matko….. – odparl lapiac sie za glowe. Monika wygladala tak seksownie, ze ledwo sie powstrzymywal przed rzuceniem sie na nia. – Jak ty wygladasz……
– No jak? Zle? Nie podobam ci sie?
– Zartujesz…..wygladasz lepiej niz sie spodziewalem…..ja pierdziele……spójrz tylko na te piersi….
– No patrze hehe….. – odparla Monia chwytajac sie za nie przez stanik. Teraz to Michal do niej podszedl i od razu polozyl na nich swoje silne dlonie. – Ohhh……. – wysapala Monika. – Widze, ze wiesz po co przyszedles….. – odparla nie mogac sie powstrzymac od polozenia reki na jego kutasie.
– Tak samo jak ty…..
– Nie dokonczylismy czegos wtedy…..pamietasz?
– Masz na mysli wtedy co chcialas zrobic mi loda gdy Lilka spala obok mnie? Czy wtedy co wpadlas nam do pokoju gdy sie pieprzylismy? – zapytal siegajac rekami do zapiecia stanika.
– Ej no…..nie rozbieraj mnie tak szybko……wejdzmy chociaz do pokoju….. – zaproponowala wyswobodzajac sie z jego objec. Udala sie do salonu a Michal za nia podziwiajac przy okazji jej kraglutkie posladki. – Usiadz sobie wygodnie…..przygotowalam dla ciebie maly pokazik.
– Oho…..atrakcje! To lubie….. – odparl rozsiadajac sie wygodnie w glebokim fotelu….. – A Krzysiek wie, ze sie tu przede mna striptizujesz?
– To pytanie retoryczne? – odpowiedziala Monika. Teraz stojac przed nim sama chwycila zapiecie stanika i odpiela je jednym sprawnym ruchem. Stanik powedrowal na ziemie ale piersi wciaz byly zasloniete jej rekami.
– No ej…..zabierz te raczki….. – odparl Michal masujac sobie kutasa przez spodenki.
– Zabiore je jak wyjmiesz swojego towarzysza…..
– To szantaz?
– Propozycja….. – stwierdzila Monika nie mogac odwrócic wzroku od jego krocza które sobie masowal….. – wyjmij go…..a zobaczysz wszystko…..z daleka i z bliska…..nawet z bardzo bliska….
– No cóz……po to tu przyszedlem heheh….. – odparl Michal rozpinajac rozporek i sciagajac spodenki na siedzaco. Chwile potem spuscil tez bokserki i jego wielki, masywny penis polozyl mu sie na brzuchu. Dosiegal mu za pepek a nie byl nawet w calkowitym wzwodzie.
– Ojej……jest jeszcze wiekszy niz ostatnio…..
– Zdaje ci sie….. – odparl Michal lapiac kutasa w reke i stawiajac go pionowo. Chwile potem zaczal go pocierac a ten z kazda chwila stawal sie wiekszy i grubszy. Widzac to Monika zdjela rece ze swoich piersi i zaczela sciagac majteczki co jeszcze bardziej przyspieszylo caly proces. Gdy Michal zobaczyl, ze Monika nie ma juz na sobie kluczowych elementów bielizny, postanowil wprowadzic w zycie swój wlasny plan, który zasadniczo nie róznil sie od planu Moniki. Wstal nagle i podszedl do niej….. – mam dla ciebie mala niespodzianke….. – odezwal sie a po chwili Monika poczula jak jego palce bez problemu odnajduja wejscie do jej cipy i wslizguja sie do niej w liczbie co najmniej trzech….
– Ohhh……co robisz……ohhhh……Michal…… – patrzyla na niego z niedowierzaniem podczas gdy on strzelal jej palcówke na stojaco. Wolna reka przytrzymywal ja w pasie a ustami zaczal ssac i lizac sutki oraz cale piersi. – O jaaa….o jaaaaa…… – Monika jeczala gdy jej cialo zalewaly kolejne fale rozkoszy, kazda silniejsza od poprzedniej. Michal palcowal jej cipe tak szybko i mocno, ze nogi zaczely jej sie uginac a kontakt z rzeczywistoscia zaczal sie urywac. Czula jak jego twardy kutas obija sie o jej uda i postanowila chwycic go w reke co po kilku próbach sie jej udalo. Od razu zaczela go trzepac tak mocno jak tylko potrafila. Byl tak gruby, ze nie mogla zacisnac do konca swojej piesci. – Ohhhh!!!! Miiiichaaal…..zaraz dojde……zaraz dojde….. – powtarzala co chwile a wtedy on chwycil ja w ramiona i uniósl do góry. Przeniósl ja na stól jadalny i polozyl na nim szeroko rozkladajac nogi…..
– Zlap sie czegos lepiej…… – rzekl do niej po czym wbil sie w jej cipe jezykiem! Monika nie mogla uwierzyc, ze to sie dzieje naprawde. Calkowicie stracila kontrole nad sytuacja.
– Ahhhh!!! Ahhhhhh…..booozeeeee……co tu sie dzieje……ahh, ahhh…… – jeczala i stekala gdy Michal wylizywal jej cipsko.
– Slodka masz cipke…..tak jak myslalem….. – przyznal po czym znowu wsadzil w nia trzy palce i zaczal palcowac jeszcze szybciej i mocniej niz na stojaco. W ustach wciaz czul jej smak. Monika jeszcze nigdy sie tak nie czula. Jej cialo reagowalo na pieszczoty w sposób jakiego w ogóle nie znala. Michal penetrowal jej pochwe jednoczesnie pieszczac lechtaczke a d**ga reka piescil piersi i masowal jej brzuch. Lezac na stole nie miala dostepu do jego kutasa który dyndal sobie teraz swobodnie gdzies poza jej zasiegiem. – Krzysiu chyba ci jej tak jeszcze nie wypalcowal, co nie? Inaczej bys tak nie wyla….. – po tych slowach z wnetrza cipy nagle wystrzelila fontanna soków która prawie dotarla na sam sufit.
– Aaaahhhhh!!!! – Monika krzyknela z rozkoszy a jej cialo zaczelo drzec jakby miala padaczke. Oboje po raz pierwszy byli swiadkami kobiecej ejakulacji. Soki strzelaly i strzelaly, zalaly pól stolu oraz wieksza czesc podlogi wokól niego. Monika lezala z podciagnietymi nogami trzymajac Michala za reke która wciaz trzymal w jej pochwie. Jej wnetrze cale tetnilo i pulsowalo. Miesnie kurczyly sie i rozkurczaly. Wspaniale uczucie. Nie miala pojecia, ze byla do tego zdolna…..nikt nigdy nie doprowadzil ja do takiego stanu. Byla w nie mniejszym szoku niz Michal któremu tez sie oberwalo jej sokami. Mial je na koszulce która po chwili zdjal oraz na lydkach i troche na udach.
– Ja pierdziele Monia…..nie wiedzialem, ze tak potrafisz….
– To jest nas dwóch, bo ja tez o tym nie wiedzialam….nigdy nie mialam takiego orgazmu….
– No cóz…..mówilem, ze mam dla ciebie niespodzianke….
– Noo….. – odparla podnoszac sie do pozycji siedzacej. Po chwili zeszla ze stolu i spojrzala na to co narobila….. – alez balagan….. – stwierdzila. Chciala go posprzatac ale nie miala na to czasu, nie jesli chciala odwdzieczyc sie Michalowi….. – to moze teraz pora na moja niespodzianke, hmm?
– A to tez masz dla mnie jakas? – spytal a ona chwycila go za fiuta i trzymajac go w rece prowadzila go do swojej sypialni….. – idziemy do lózka?
– Owszem….. – odparla ale po chwili dodala – ale nie, zeby sie pieprzyc…. – gdy weszli juz do pomieszczenia Monika kucnela przed Michalem i zaczela walic mu konia przymierzajac sie przy tym do wziecia go do buzi….. – przyjrzyj sie dobrze……to twoja d**ga sypialnia…..a ja zawsze bede w niej na ciebie czekala….. – odparla po czym wypelnila sobie usta jego kutasem. Byl jednak tak gruby, ze nawet z najszerzej otwartymi ustami ledwo go miescila. Caly czas trzymala go tez w dloni i dodatkowo masowala. Miala na to sporo miejsca bo penis mierzyl ponad dwadziescia centymetrów.
– Ohhh…. – wysapal Michal cieszac sie, ze szwagierka w koncu porzadnie opierdala mu fujare. W tym samym czasie chwytal ja za piersi które piescilo sie cudownie. Malych, takich jakie miala Lilka nie dalo sie tak lapac. Cycki jej siostry byly za to niczym para dorodnych grejpfrutów które calkowicie wypelnialy jego dlon. – I co, nie za duzy troche? – zapytal widzac, ze Monika nie miesci go w ustach nawet do polowy. A tak swoja droga to miala bardzo przyjemne gardlo. Równiez zdawalo sie byc inne od gardla Lilki.
– Myslisz tak, bo nie biore go za gleboko? – odparla przerywajac na chwile. Prawda bylo, ze nigdy wczesniej nie miala do czynienia z tak duzym penisem i musiala nauczyc sie jak go obciagac. Chwile potem ponownie wziela go w usta, tym jednak razem wepchnela go sobie znacznie glebiej. Az po chwili pojawily sie jej lzy w oczach, ale ani myslala przerywac. Kutas rozpychal jej gardlo do granic mozliwosci a zoladek zaczal protestowac wywolujac odruchy wymiotne. To podniecalo Michala najbardziej. Ta swiadomosc, ze cialo juz nie dawalo rady, ale ona dalej go sobie wpychala. Lilka tez tak robila……widac obie mialy te ceche wspólna.
– Ohhh, teraz jestem pod wrazeniem….. – odparl patrzac w jej zalzawione oczy. Zlapal ja po chwili za glowe i zaczal samemu wpychac kutasa jeszcze glebiej, ciekawy ile Monika wytrzyma? Po chwili jednak zaczelo brakowac jej powietrza i musiala sie wycofac. Wtedy Michal pokazal jej, ze nie ma tak lekko. Po doslownie dwóch czy trzech sekundach na oddech ponownie przystawil go do jej buzi…… – bierz go….. – polecil jej a ona poslusznie otworzyla usta nie chcac okazac slabosci. Michal wszedl w nie z impetem i od razu zaczal ruszac biodrami…. – Taaaak, to jest to…..grzeczna dziewczynka…… – odparl pieprzac Monike w gardlo, jednoczesnie myslac o siedzacym w pracy szwagrze który niczego nie podejrzewa. – A teraz wyobraz sobie, ze Krzysiek na nas patrzy…..ale bedzie mial mine co nie?
– Nie wiem czy zwróci na to uwage gdy bedzie przed nim kleczala Lilka….. – odezwala sie Monia lapiac oddech za oddechem.
– Heh, w sumie masz racje……ciezko jest skupic sie na czyms innym gdy ona ssie ci kutasa…..
– A gdy ja ci sse?
– Jeszcze ciezej…..az trudno uwierzyc, ze pierwszy raz obciagasz taka pale….
– Zadowolony? – zapytala calujac go w sam czubek glówki a reka pieszczac jadra.
– To pytanie retoryczne?
– No nie wiem…..nie wiem czy bylam wystarczajaco dobra? Taki kutasek ma pewnie wieksze potrzeby od wszystkich tych przecietniaków….
– Jak twój maz?
– Dokladnie….hihi….. – zasmiala sie Monika, choc zrobilo jej sie troche przykro, ze sama nasmiewa sie z jego przyrodzenia. Jakby to byla jego wina czy cos….. – Chociaz to nie jego wina, ze takiego ma….. – dodala po chwili powtarzajac swa mysl. – I w sumie nie musi….teraz odkad mam ciebie, móglby miec nawet mniejszego….
– Hahah, noooo…..tylko, ze Lilce mogloby sie to juz tak nie spodobac…..pieprzac sie z nim, chcialaby jednak cos tam poczuc…..
– Hihi…..nie bój sie…..poczuje….. – a po chwili wstajac, dodala – a co do tego wlasnie…. – zaczela nie mogac zdjac reki z nabrzmialego czlonka skierowala go miedzy swoje wargi sromowe i zaczela jezdzic glówka wzdluz nich…. – nie chcesz wejsc na chwile? Masz teraz moze jedyna okazje, zeby zrobic to zanim zrobia to oni…..
– Nie masz nawet pojecia jakbym chcial…..
– No to w czym problem….. – odparla Monika wchodzac teraz na lózko kleknela nad nim na czworaka tylem do Michala, prezentujac mu swoje szparki w pelnym ich majestacie. – Przeciez zawsze tego chciales, prawda?
– Owszem…..ale nie tak szybko….. – odrzekl nie mogac napatrzec sie na jej goly tylek. Walil sobie konia tuz przy nim walczac sam ze soba by nie wkladac go do coraz bardziej otwierajacej sie pochwy Moniki.
– Uwazasz, ze robimy to za szybko?
– Tak…..nie……nie wiem….. – odparl wymijajaco….. – nie masz pojecia jak bardzo chce cie przeleciec…..ale teraz nie ma na to czasu, a ja nie lubie czegos zaczynac i potem nie konczyc…..
– To nie zaczynaj…..po prostu wejdz we mnie…..zobacz jak to jest…..poczuj to…..potem idz do pracy z mysla, ze trzymales go juz w mojej cipce…..
– Widze, ze ty chcesz tego jeszcze bardziej niz ja….. – odparl zblizajac sie z kutasem na odleglosc kilku centymetrów od wejscia do jej pochwy.
– Ja tego pragne……bardziej niz czegokolwiek innego….. – odrzekla krecac tyleczkiem. – Po za tym, za to co mi przed chwila dales, musze ci sie jakos odwdzieczyc…a co moze byc lepszego od wpuszczenia cie do srodka? – po tych slowach Michal wbil glówke miedzy mokre i gorace wargi sromowe Moniki….. – wlaaaasnie tak…..ohhhhh…..wsadz mi tego wielkiego fiuta…..
– Ja pierdole ej……nie myslalem, ze tak szybko to zrobimy….. – odparl pchajac nieco mocniej, tak, ze cala glówka i kilka kolejnych centymetrów kutasa zatopilo sie w jej wnetrzu, rozpychajac tym samym pochwe do granic mozliwosci….. – alez ciasno…..
– Mhmmm…..to dlatego, ze twój kutas jest tak olbrzymi…..ohhhhhh!! – przypomniala mu, nie mogac nacieszyc sie ta chwila. W koncu, nareszcie wkladal w nia swojego chuja! – Ale nie przestawaj……wchodz glebiej…..
– Nie wiem czy dam rade…..jestes waska w maxa….. – odparl majac spore klopoty by wepchnac kutasa chociaz do polowy. Chwycil ja wtedy za biodra i zaczal uzywac sily. W koncu nieco sie tam rozluznilo i mógl wejsc jeszcze kawalek dalej…. – dalej nie ide……
– Ejjjj….. – odezwala sie próbujac zachowac przytomnosc umyslu. Byla tak podniecona, ze krecilo jej sie w glowie…. – zostan…….nie wychodz jeszcze…..prosze….. – mówila jekliwym glosem samej ruszajac biodrami w tyl by kutas wszedl nieco glebiej. Byla w siódmym niebie i nie chciala z niego wracac. Michal równiez mial ochote na troche wiecej. Chcial zaczac ja posuwac lecz jego plan przerwal niespodziewanie telefon Moniki.
– To twój telefon?
– Yyyyy…….chyba tak…..skoro nie twój…. – odrzekla zrywajac sie na równe nogi. – To Krzysiek! – dodala zerkajac na wyswietlacz….. – Tak? Halo? Juz idziesz…..kiedy…..za piec minut! Ok, ok. Nie no sama jestem przeciez…..ha ha…..bardzo smieszne…..dobra to na razie…..
– No widzisz…..nawet nie mielibysmy czasu……
– Oh co za masakra….. – odparla klekajac i biorac jego kutasa w usta. Zaczela go ssac mocno pocierajac reka chcac dac mu jeszcze ten ostatni raz nacieszyc sie swoim gardlem.
– Monia ej…..wystarczy juz……spadam, bo zaraz szwagier naprawde nas zlapie….. – odparl zalujac jednoczesnie, ze nie moze zostac. Sprawy tak fajnie sie rozwijaly. Gdyby mieli jeszcze z pól godzinki na pewno uprawialiby seks na jej lózku.
– Gdybys tylko przyszedl wczesniej…..wiesz co moglibysmy juz robic?
– Wiem…..i nastepnym razem na pewno sie nie spóznie….. – odparl wciagajac gacie i spodenki.
– Jesli w ogóle bedzie nastepny raz….. – odparla szukajac w szafie normalnych ciuchów. Michal wykorzystal te chwile by po raz ostatni przyjrzec sie jej pieknym ksztaltom…… – a podobalo ci sie w ogóle? Tam w srodku…..
– Zartujesz…..jestes tak zajebiscie waska, ze nie moge sie juz doczekac az tam wróce i rozepcham cie porzadnie…..
– Marze o tym…..marze o tym by sie z toba pieprzyc….. – rzekla patrzac mu gleboko w oczy. Nie mieli duzo czasu, ale byli na siebie tak napaleni, ze nie chcieli sie jeszcze rozstawac.
– No to musisz wpasc kiedys jak Lilka bedzie w pracy….
– No to daj mi znac…..kiedy bedziesz sam w domku…..wpadne z pewnoscia….. – a po chwili dodala…. – dlaczego nie przyszedles wczesniej? Mialbys mnie juz na swojej liscie zaliczonych panienek…..
– Nie martw sie…..co sie odwlecze to nie uciecze…..masz troche czasu, zeby pocwiczyc nad rozciagloscia swojej cipki….chociaz nie powiem, strasznie kreci mnie to, ze jestes taka waska…..
– Z twoim sprzetem to chyba kazda jest waska….. – zauwazyla Monika, nie mogac przebolec, ze majac tak dogodna okazje musiala odpuscic. Zwlaszcza, ze kutas Michal juz w niej siedzial. Juz tak sie cieszyla, ze ma go w sobie, ze w koncu poczula jak to jest, a tu musial zadzwonic Krzysiek i wszystko zepsuc.
– No tak…..tylko pamietaj, zeby posprzatac caly ten balagan w salonie.
– O jaaaa……juz zapomnialam….. – odparla szukajac na predce mopa w korytarzu do którego wbiegla. – Nadal nie mam pojecia jak udalo ci sie tego dokonac…..ale to bylo cos cudownego!
– Nie przesadzaj…… – odparl machajac reka jakby to bylo nic niezwyklego….. – Dobra, ja lece bo jeszcze zaraz sie natkne na szwagra w drzwiach….
– Wiesz…..w sumie i tak nic by nie powiedzial…..
– Ale chodzi przeciez, zeby nie wiedzial, ze spotykamy sie po za grafikiem….
– Hihi…..no fakt……dobra to lec juz….. – odparla rzucajac mu sie jeszcze w ramiona i obdarzajac go namietnym pocalunkiem….. – napisz do mnie jak bedziesz w pracy…..postaram ci sie umilic troche ten czas…..
– Ok…..tylko wiesz….
– Wiem wiem…..bede trzymala telefon przy sobie…..i nawet go wycisze, zeby nic nie slyszal…..
– Dobra…..no to na razie….. – odparl i na koniec jeszcze chwycil ja za jedna z piersi. Monia tylko sie usmiechnela i zamknela za nim drzwi gdy wyszedl.
– Co tu sie kurwa odjebalo….. – szepnela do siebie gdy byla juz sama. Glównie chodzilo jej o to z jaka latwoscia Michal doprowadzil ja do ejakulacji o której nie miala w ogóle pojecia, ze jest w stanie ja przezyc. Nawet Lilce nigdy nie udalo sie jej do niej doprowadzic, a przeciez tak jak ona piescila jej cipe to chyba nikt tego nie robil. A tu prosze, przyszedl jej chlopak, wsadzil jej reke, troche poruszal i dal najwiekszy, najsilniejszy, najcudowniejszy orgazm w zyciu juz podczas pierwszego spotkania. Mogla sobie jedynie wyobrazic co by sie stalo pózniej gdyby mial jeszcze czas przeleciec ja w jej sypialni. Jego kutas byl tak wielki, ze ledwo wszedl w jej pochwe, rozciagajac ja do granic mozliwosci. Czula sie jak wtedy gdy Lilka wkladala jej reke w odbyt, który byl przeciez o wiele ciasniejszy.
Tymczasem Michal wychodzac z jej mieszkania udal sie na klatke schodowa z której
jednak musial sie szybko ewakuowac bowiem uslyszal placz malego dziecka i zorientowal sie, ze to Krzysiek wraca do domu z ich synkiem. Wbiegl zatem na trzecie pietro by tam poczekac az szwagier wróci do domu. Nie mógl nawet skorzystac z windy bo za dlugo wjezdzala by do góry. Spokojnie wiec odczekal te kilka chwil, cieszac sie w duchu z tych calych podchodów bo tak wlasnie wyobrazal sobie, ze bedzie chodzil ruchac Monike tuz przed jego powrotem do domu. Najfajniejsze w tym wszystkim bylo wlasnie to, ze Krzysiek niczego nie podejrzewal. Chociaz nawet gdyby zastal ich razem nawet w jakiejs intymnej sytuacji to nie zareagowalby w sposób w jaki powinien kazdy normalny facet. Sam przeciez kazal zonie uwodzic szwagra na wszelkie mozliwe sposoby i przy kazdej mozliwej okazji. Chcial w ten sposób równie szybko zblizyc sie do Lilki która nieustannie wypelniala mu mysli.
Gdy Michal uslyszal juz, ze Krzysiek wchodzi do mieszkania i zamyka za soba drzwi, zszedl
na dól i udal sie do domu. Przed pójsciem do pracy mial ochote zwalic sobie konia i spuscic sie przypominajac sobie jak Monika ssala mu pale i jak zaprosila go do swojej waskiej cipki. Nie zrobil tego jednak, wiedzac, ze Monika zapowiedziala mu, ze umili mu pobyt w pracy. Zapewne przysle mu kilka sprosnych tekstów, albo moze i nawet jakies fotki. Nie wiedzial jednak, ze pod tym wzgledem Lilka z Krzyskiem juz ich wyprzedzili, bo Krzysiek wlasnie napalal sie w pracy na nagie zdjecia siostry swojej zony. Marnym byloby to pocieszeniem gdyby dowiedzial, sie, ze podczas gdy on ogladal sobie zdjecia Lilki, Michal o malo co nie zerznalby Moniki. Ta dziewczyna tak bardzo pchala mu sie na kutasa jak zadna inna która znal. I dobrze – pomyslal sobie. Dzien w którym wyrucha je obie naraz zblizal sie wielkimi krokami. Juz teraz widzial w wyobrazni jak obie klecza przed nim ssajac mu kutasa lacznie z jajami a moze i nawet z tylkiem. A potem wypinaja mu swoje tyleczki by zerznal je po kolei. Dwie cipki dwóch siostrzyczek….i znal juz je obie. Wiedzial juz jak bedzie sie pieprzylo waska Monike która dotad jedynie bawila sie w uprawianie seksu. Ten prawdziwy czekal ja dopiero z nim.
Po powrocie Krzysiek w ogóle nie zorientowal sie, ze jego zona miala nieoczekiwanego
albo i oczekiwanego goscia. Slady po swoim masywnym orgazmie polaczonym z ejakulacja zdazyla juz pozmywac ze stolu jak i z podlogi. Wciaz byla jednak w szoku bo caly czas czula w sobie ta wielka pale Michala. Lilka nie miala pojecia jakie miala szczescie…. – myslala sobie caly czas. Juz dawno powinna podzielic sie z nia takim kutasem a nie trzymac go tylko dla siebie. Ponad dwa lata uprawiala seks o którym ona mogla jedynie marzyc….a robila to tak blisko niej….po przeciwnej stronie ulicy. Nic to….teraz i ona sie doczekala. Nastepnym razem nie wypusci Michala dopóki ten porzadnie jej nie wyrucha. Nawet miala w dupie to, ze Krzysiek by ich przylapal…..powiedzialaby mu, ze po prostu nie mogla dluzej czekac….i, ze jak chce, to moze isc do Lilki i przeleciec i ja. Michal pewnie tylko by jej przytaknal. Wkladajac kutasa w jej cipe kilkanascie minut temu wyrazil tym samym zgode by Krzysiek wlozyl swojego Lilce. Nic juz tego nie zatrzyma….czy mu sie to podobalo czy nie, jego dziewczyna bedzie sie od teraz pieprzyla juz nie tylko z nim, ale i z mezem swojej siostry. Michal liczyl tylko na to, ze patrzenie jak Lilka pierdoli sie z Krzyskiem sprawi mu równie duza frajde co pierdolenie w tym samym czasie Moniki.
– O prosze……za sprzatanie sie wzielas? – zagadnal Krzysiek widzac wyciagnietego mopa.
– A nie mialam co robic jak przyszlam….. – odparla choc bylo zupelnie inaczej. Gdy Krzysiek zdejmowal buty i odkladal swoja teczke, ona juz tulila swojego synka za którym tak bardzo sie stesknila. Trzymajac go w ramionach zastanawiala sie tez, co by bylo gdyby nie miala teraz dziecka? Czy bylaby w stanie odejsc od meza i odbic chlopaka siostrze, tylko po to by miec go tylko dla siebie? Czy w ogóle zdolalaby odbic Michala Lilce? Widziala przeciez jak ta dwójka sie kochala. Na dobra sprawe to Lilianna z powodu milosci do Michala zgodzila sie na seks z Krzyskiem, po to by on mógl przeleciec jej siostre. Wiedziala jak bardzo tego chcial a ona chciala go jedynie uszczesliwic. Co wiecej, tym, ze bedzie sie kochala z innym facetem tez sprawi mu przyjemnosc, bo Michal od dawna mówil, ze chcialby to zobaczyc. Z poczatku troche ja to dziwilo, ze ktokolwiek móglby chciec zobaczyc swoja kobiete uprawiajaca seks z innym gosciem ale im dluzej o tym myslala tym bardziej i ja to podniecalo. Do tego stopnia, ze sama nabrala ochoty by zobaczyc jak i on bedzie pieprzyl sie z jej siostra.
– I tak zaraz po pracy zachcialo ci sie sprzatac? – dziwil sie Krzysiek.
– No ej…..ja nie ty, zeby zaraz po pracy padac ze zmeczenia….. – dociela mu. A po chwili dodala – A ty w ogóle dzis wychodzisz chyba, co nie? Teraz mi sie przypomnialo…..
– No ide ide…..chlopaki robia mala popijawe…..takze wieczór bedziesz miala tylko dla siebie….
– Yhyyy…… – przytaknela mu.
– Moze zaprosisz Michala? Zdalo by sie nieco przyspieszyc wydarzenia…..
– A co, az tak cie wzielo na moja siostrzyczke? – a po chwili dodala – no tak, w sumie nie ma sie co dziwic…..zobaczyles ja na golasa……pomacales sobie cycuszki…..teraz tylko marzy ci sie, zeby w koncu go w niej zamoczyc, co?
– No ale co w tym zlego? Ty przeciez marzysz o tym samym….. – teraz Krzysiek docial zonie.
– Ale nie spieszy mi sie z tym tak jak tobie……wydajesz sie lekko zdesperowany….musiala niezle zawrócic ci w glowie….
– Troche zawrócila….. – przyznal sie. – No ale chyba nie zlosci cie to…..
– Bynajmniej…… – uspokoila meza nie chcac psuc atmosfery – moja siostrzyczka wie jak zawracac w glowach facetom…..i uwierz mi, z toba dopiero zaczela…..poczekaj az sie znajdziecie w sytuacji sam na sam….. – „Ciekawe czy nie wytrzyma i wpusci sie do srodka tak szybko jak ja Michala?” – dodala w myslach.
– Ciekawe czy i ty Michalowi tak zawrócilas……
– A co, myslisz, ze nie wystarczajaco sie ostatnio staralam?
– No nie wiem……nawet mi nie powiedzialas co wtedy robiliscie?
– No przeciez sam widziales co robilismy……stales przeciez naprzeciwko nas….. – odparla nie mówiac mezowi calej prawdy o tym jak odwiedzila Michala nad ranem i sie przed nim rozebrala do naga, na dodatek dostepujac przyjemnosci zobaczenia jego wielkiego kutasa którego nawet wziela na chwile do ust. Nie wspominajac juz tego do czego doszlo przed kilkunastoma minutami.
– No a jak byliscie sami? To co, nic nie dzialalas?
– Owszem…..ale slownie….. – sklamala. – A co, czyzby moja siostra lepiej cie potraktowala?
– Widzialem ja nago…… – wyznal nie mogac sie powstrzymac – nastepnego ranka. Spotkalismy sie w lazience…..
– No ladnie….. – odrzekla Monika – I co zrobiles jak juz ja zobaczyles?
– Nie to co myslisz……ale i ja jej wszystko pokazalem…..potem chwile sie popiescilismy…..ale to wszystko…..
– No to teraz juz wiem, dlaczego jestes taki napalony…..niestety z tego co wiem, to Michal ma dzis nocke wiec nie dam rady go zaprosic….. – odrzekla. Krzysiek oczywiscie wiedzial o tym, bo sam dostal zaproszenie na wieczór od Lilki która mu to napisala. – To mówisz, ze piesciliscie sie w lazience, hm? – odezwala sie po chwili kierujac sie w tamta strone. W miedzyczasie pozbyla sie wszystkich ubran i stanela nago przy umywalce. Drzwi byly otwarte i gdy Krzysiek wyszedl na korytarz zobaczyl naga zone prezaca sie na jego oczach….
– Yyyyy…..kochanie?
– Ze mna tez sie tu popiescisz? – zagadnela przywolujac go do siebie palcem.
– Teraz?
– No nie…..za godzine….. – odparla ironicznie. – Czy moze nie chcesz? Moze masz juz teraz tylko ochote na Lilke, hmm? Wolalbys, zeby to ona tu teraz na ciebie czekala? – a gdy do niej podszedl, kleknela i zaczela grzebac mu przy rozporku – i robila to, co teraz ja robie….. – wyciagnela na wierzch jego fiuta i od razu wziela go do swoich goracych ust.
– Ohh…. – wysapal – nie mialbym nic przeciwko kochanie…..
– A moze juz to robila wtedy w lazience? Moze juz ci ciagnela, tylko sie nie przyznajesz?
– A dlaczego mialbym sie nie przyznac? Przeciez nie byloby to zadna tajemnica….. – a po chwili dodal – wziela go jedynie do reki i chwile go pomasowala…..
– O tak? – i Monika sama zaczela walic mu konia.
– Bawimy sie w rekonstrukcje zdarzen?
– Dobrze mi idzie?
– Ona troche mocniej go sciskala….. – poprawil zone.
– Doprawdy? – odparla i uzywajac sily scisnela mu fiuta tak, ze wszystkie zyly wyszly mu na wierzch.
– Al…..az tak to nie….. – stwierdzil rozumiejac jednoczesnie aluzje zony. Alez jego kutas byl nieporównywalnie mniejszy w stosunku do Michala. Mogla go spokojnie calego wziac do gardla podczas gdy Michal mial tak duzego, ze musiala otwierac usta szeroko jak tylko mogla by wziac w nie sama glówke. – To mówisz, ze tobie sie nie poszczescilo…..
– Z czym?
– No z zobaczeniem tego co on ma w spodniach….
– Ah, no tak…..nastepnym razem moze mi sie poszczesci….. – sklamala znowu czerpiac z tego niesamowita przyjemnosc. Czula sie wspaniale majac te swiadomosc, ze maz nie wie, ze nie tylko widziala kutasa Michala ale i nawet go obciagala! I to na chwile przed jego powrotem do domu. Krzysiek co prawda równiez nie powiedzial jej wszystkiego. Zwlaszcza tego, ze umówil sie z Lilka na wieczór i, ze umówili sie nie wspominac nikomu o ich sekretnych spotkaniach. Ale póki co Monika miala znacznie lepszy dorobek.
– Twoja w tym glowa kochanie….. – stwierdzil po czym sam wepchnal jej kutasa do ust. Gdy mu go obciagala on przywolywal sobie w myslach zdjecia które wyslala mu Lilka i próbowal wyobrazic sobie ja w tej roli. A co jesli wieczorem i ona bedzie tak przed nim kleczec? Co jesli w wiadomosciach tylko sie zgrywala? Moze zaprosila go po to by isc z nim do lózka, skoro beda sami w jej mieszkaniu? Moze klamala piszac, ze wyrucha ja tylko wtedy kiedy Michal wyrucha Monike? Moze juz tego wieczoru skosztuje jej slodkiej dziurki? Tymczasem Monika nie mogla uwierzyc z jaka latwoscia klamala mezowi. Zdradzanie go byloby takie latwe, ze zaluje, ze nie robila tego juz wczesniej. To znaczy z Michalem, bo kolegi z pracy nie liczyla. To byl tylko pojedynczy epizod.
– Ano, moja moja…. – odparla gdy juz go wyjela. Przygladajac sie mu z tak bliska zastanawiala sie ile tez przyjemnosci bedzie on mógl sprawic jej siostrze skoro tak od dawna pieprzy sie z Michalem? Chyba nie za wiele….. – A dotykales jej cipki? Jak sie piesciliscie….czy tylko cycki pozwolila ci sobie piescic? – zapytala nagle nie mogac przestac o tym myslec.
– Dotykalem….. – wyznal po chwili. Stali teraz naprzeciwko siebie a Monika walila mu konia reka. – Ale tylko z wierzchu…..nie wkladalem do srodka….
– Oj biedaczku…..nie pozwolila ci zatopic nawet paluszka? Domyslam sie jak bardzo musiales tego pragnac w tamtej chwili…..byles juz tak bliziutko….. – mówila do niego coraz bardziej przyspieszajac ruchy reki. – Tak bliziutko jej slodziutkiego, goracego wnetrza…..poznalbys juz jak tam jest….co by cie czekalo gdy wlozylbys w nia swojego kutaska…..a tak musisz czekac dalej…..
– No trudno…..poczekam….. – odrzekl. – „Moze krócej niz ci sie wydaje” – dodal w myslach, wiazac duze nadzieje z wieczornym spotkaniem z Lilka. Liczyl, ze gdy beda sam na sam, tak zupelnie, przez nikogo nie niepokojeni, pokaze mu do czego jest tak naprawde zdolna. Chociaz z d**giej strony przeczuwal, ze byla ona tak bardzo lojalna wobec Michala, ze do niczego nie doprowadzi dopóki nie dojdzie do tego samego miedzy nim a jego zona.
Jakas godzine pózniej Krzysiek zebral sie do wyjscia, bardziej nie mogac sie doczekac
spotkania z Lilka niz popijawy z chlopakami. Wiedzial, ze nie moze tez za duzo na niej wypic, zeby w miare trzezwym byc gdy stawi sie w mieszkaniu szwagierki. Troche alkoholu wzmocni jednak nieco jego pewnosc siebie i z tego powodu tez sie cieszyl. Najwazniejsze jednak i najfajniejsze bylo to, ze o niczym nie wiedziala Monika. Ona myslala sobie, ze Krzysiek bedzie sie upijal z kumplami a w tym czasie on bedzie poglebial znajomosc z jej siostra. Idac marzyl o wyruchaniu Lilki i spuszczeniu sie przynajmniej na jej sliczna buzke. Wiedzial, ze szanse na to byly male, ale przeciez nikt mu nie zabroni marzyc.
Tego dnia kazde z nich mialo powody do zadowolenia. Michalowi Monika obciagnela
kutasa i dala posmakowac wnetrza swojej cipki. Krzysiek dostal od Lilki kilka nagich fotek a na wieczór zaproszenie do jej mieszkania. Sama Lilka dopiero wtedy bedzie mogla w sumie stwierdzic, czy ten dzien byl dla niej udany. Nie miala pojecia jak sprawy sie potocza gdy Krzysiek wejdzie do jej mieszkania i zamknie za soba drzwi. Nikt nie bedzie wiedzial o tym spotkaniu wiec teoretycznie beda mogli robic co tylko beda chcieli. Krzysiek marzyl o seksie, a Lilka coraz bardziej równiez go rozwazala. Chociaz obiecala sobie, ze do niego nie dopusci.
Kto jednak wie co sie stanie, gdy Krzysiek wyjmie ze spodni swojego kutasa którego
bedzie mogla obsluzyc jak tylko bedzie chciala, bez niczyjej wiedzy? A tym samym bez zadnych konsekwencji. Czy weznie go w reke, czy w usta….czy nawet w cipke….nikt sie nie dowie. Co wiecej, Michal przeciez sam ja namawial, zeby urabiala szwagra przy kazdej nadarzajacej sie okazji. A ta byla wrecz idealna.
Dochodzila godzina dwudziesta d**ga i Lilka szykowala sie do kapania. Miala nadzieje,
ze zdazy przed wizyta szwagra. Chciala byc czysciutka i pachnaca gdy juz zacznie go raczyc swoimi wdziekami. Gdy rozbierala sie akurat w lazience, lejac przy okazji wode do wanny, nagle ozyl jej telefon. Zerknela na niego z nadzieja, ze to wiadomosc od szwagra jednak pisal do niej akurat jej ukochany….
– M: I jak tam ryba…..co porabiasz?
– L: Zbieram sie wlasnie do kapieli….. – odpisala wysylajac mu przy okazji naga fotke sprzed lustra w lazience.
– M: Uuuuuu……posciskalby sobie te cycuszki…..
– L: Hihi…..no rano jak przyjedziesz beda czekaly….. – odpisala mu myslac jednak o tym, ze zanim to zrobi pierwszy w kolejce bedzie Krzysiek który posciska je pewnie jeszcze tego wieczoru.
– M: Elegansio….. – odpisal Michal który wpatrujac sie w nagie zdjecie swojej dziewczyny mial przed oczami jej naga siostre która przed paroma godzinami opierdalala mu fujare w swojej wlasnej sypialni.
– L: Wchodze do wanny jakby co….. – napisala Lilka a w tym samym czasie uslyszala ciche pukanie do drzwi. Serce zabilo jej mocniej bo wiedziala kto za nimi stoi. Siegnela szybko swój czarny szlafroczek z wieszaka na drzwiach, wlozyla go i poleciala do korytarza. Poprawila nieco wlosy i starala sie zachowac spokój na twarzy. Zanim otworzyla drzwi uslyszala jeszcze, ze Michal cos jej odpisal ale nie mogla sie juz teraz cofnac by to zobaczyc. Zlapala za klamke i otworzyla drzwi.
– No…..juz myslalem, ze nie otworzysz….. – powital ja Krzysiek którego wzrok od razu przykul króciutki szlafroczek i gole nogi jego gospodyni.
– Nie wiedzialam czy to czasem nie jakis domokrazca….. – odpowiedziala Lilka szeroko sie usmiechajac.
– Wow……to dla mnie sie tak wystroilas?
– Masz na mysli, ten szlafrok? – zapytala omiatajac go wzrokiem – Nie….wlasciwie to szlam sie wlasnie kapac, a wystroic sie mialam pózniej….. – odrzekla kierujac sie w strone lazienki. Krzysiek zdjal tenisówki i podazyl za nia. Lilka widziala, ze cos tam wypil, ale nie byl jakos specjalnie spity. – Ale skoro juz jestes……
– Z checia popatrze jak sie kapiesz i stroisz heh…..
– Nie watpie…. – odparla Lilka która nie myslala, ze przyjdzie jej kapac sie na oczach szwagra. Nie mniej jednak zrobi to z checia. – Duzo masz czasu?
– Powiedzialem Monice, ze do pólnocy wróce…..
– Aha…..to czyli niecale dwie godzinki…..
– Juz wiem, ze to stanowczo za krótko….. – powiedzial wchodzac za Lilka do lazienki i zamykajac drzwi.
– Nie musisz ich zamykac…..nikt nas nie zobaczy hihi…..
– Wiem…..to tak z przyzwyczajenia…. – odparl nie mogac sie juz doczekac az Lilka w koncu zrzuci z siebie ten szlafroczek. Wiedzial juz, ze nie miala pod nim ubran ani bielizny co jeszcze bardziej go podniecilo. W lazience bylo goraco i pieknie pachnialo jakimis olejkami do kapieli. Na dodatek stala przed nim piekna kobieta która lada chwila pewnie odkryje przed nim swoje wdzieki…. – boze juz mi sie w glowie kreci….. – odparl po chwili wpatrujac sie w trójkatny dekolt siostry swojej zony. Lilka stala naprzeciwko niego i przygladala mu sie w milczeniu.
– Ale nie bede musiala wzywac karetki?
– Chyba nie….
– Bo wiesz…..moze przyjechalby Michal….
– Heheh…..to by bylo dopiero….
– Odkrylby nasz maly sekrecik…… – odparla przyblizajac sie do niego – pisal do mnie przed chwila wiesz…..napisalam mu, ze ide sie kapac…..zapomnialam tylko dodac, ze bedziesz mi w tym towarzyszyl….
– Mam wejsc z toba do wanny?
– A nie chcesz? – zapytala odwiazujac pasek ze swojej talii i zrzucajac szlafrok na ziemie. Stala teraz przed nim zupelnie nago prezentujac mu swoje piekne male piersi oraz wydepilowana cipke. Po chwili weszla do wanny caly czas nie spuszczajac z niego wzroku. Stojac w niej zaczela moczyc swoje cialo. Dotykala przy tym swoich piersi oraz cipki.
– Wiesz co, chyba sobie na razie popatrze….. – odparl zafascynowany tym co widzi, bojac sie jednoczesnie, ze gdyby wszedl do wanny to chyba od razu by sie spuscil.
– Przyszedles tu tylko na mnie popatrzec?
– Od czegos trzeba zaczac….. – odparl lapiac sie za ptaka przez spodenki.
– No wyjmij go…..ja tez chce sobie popatrzec na ciebie…… – zachecala go przytykajac sobie paluszek do lechtaczki i lekko ja pocierajac. Z kazda chwila wzmagalo w niej podniecenie glównie za sprawa tego, ze ani Michal ani Monika nie wiedzieli co sie wlasnie dzieje w jej lazience.
– Wiesz…..to nie to samo co sprzet Michala…. – odparl chwytajac za rozporek.
– I cale szczescie….. – pocieszyla go Lilka nie mogac uwierzyc, ze to tak dlugo trwa. Niech on go wreszcie wyjmie….. – co by bylo fajnego w tym, ze mielibyscie takie same wacki…..nic….a poza tym…..przeciez i tak go juz widzialam…..
– W sumie to koszulke tez zdejme….bo czuje, ze sie zaraz zapoce…. – stwierdzil. Zanim wiec wyjal ze spodenek wacka chwycil za koszulke i zdjal ja przez glowe. Lilce ukazala sie jego owlosiona klata i pokazny beben jakiego sie nabawil w ciagu lat malzenstwa z jej siostra. Kiedys chyba nie mial go az takiego wielkiego – pomyslala sobie.
– Ale przeciagasz ej…..nie wstydz sie….. – dopingowala go jednoczesnie nie mogac sie doczekac az w koncu zobaczy nabrzmialego penisa.
– Gdzie ci sie tak spieszy? – zapytal wracajac do rozpinania rozporka.
– No jak to gdzie…..chce zobaczyc jak bardzo ci juz stanal…..na sam mój widok…..
– Heh……stal mi juz na mysl o tym, ze do ciebie przyjde….. – odparl Krzysiek – a teraz to czuje, ze zaraz rozerwie mi spodenki…. – w koncu zdjal je i chwile pózniej spuscil bokserki spod których wystawal mu pokazny namiocik. Kutas wystrzelil spod nich i pod katem dziewiecdziesieciu stopni dyndal tuz pod jego brzuchem. Lilce zablysly oczy na ten widok a twarz rozpromienil szeroki usmiech. Oto pierwszy raz zaprosila do siebie obcego faceta przed którym sie rozebrala i który zrobil to samo by masturbowac sie na widok jej nagiego ciala. Bo to wlasnie Krzysiek zaczal robic. Chwycil w reke swojego kutasa i zaczal go pocierac.
– Podejdz blizej….. – polecila mu nagle szwagierka – chce mu sie lepiej przyjzec….. – Krzysiek wykonal jej polecenie bez slowa sprzeciwu i podszedl az pod kraniec wanny. Lilka miala teraz jego fiuta na wyciagniecie reki. – Dlugo na to czekales?
– Na co? – zapytal z automatu.
– No na to…..na to wszystko…..na mnie…..zeby móc sobie zwalic konia na widok mnie nago….
– Oj dlugo….. – odparl nie puszczajac fiuta z reki – w sumie to odkad zaczalem spotykac sie z Monika….
– Hihi…..to szmat czasu – przyznala Lilka sciskajac sobie piersi. – Tak je sobie wyobrazales?
– Heh…..w sumie to sa wieksze niz sie spodziewalem….
– Ale z ciebie pochlebca…..
– Powaznie…..i do tego sa piekne….. – odparl wyciagajac reke w ich kierunku jakby wiedzial, ze moze to bezkarnie zrobic. I mial racje, Lilka nawet nie zareagowala gdy chwycil w reke jedna z nich. – I do tego cudowne w dotyku….
– Ohhhhh…… – westchnela Lilka gdy Krzysiek jakby niechcacy scisnal jej sutek. – Ja jednak wolalabym, zeby byly przynajmniej o rozmiar wieksze…..
– Nonsens….. – stwierdzil Krzysiek i chwycil ja za d**ga piers. Lilka stwierdzila, ze szybko przeszedl od patrzenia do dotykania. Jak tak dalej pójdzie to za dziesiec minut beda juz w lózku a jego kutas bedzie penetrowal sobie jej cipke.
– To jak…..pomozesz mi sie umyc? Czy wolisz sobie popatrzec jak robie to sama?
– Wiesz co…..szczerze to wole sobie popatrzec….jestem bardzo ciekawy jak to robisz gdy jestes sama…..a nastepnym razem moge ci w tym pomóc….
– Dobrze…..pokaze ci wiec jak sie kapie gdy jestem sama….. – odparla Lilka kladac sie cala w wannie. Krzysiek usiadl sobie na rogu i caly czas trzepiac sobie wacka wpatrywal sie w jej nagie cialo i to co z nim robila. Sama kapiel zajela jej moze z piec minut. Krzysiek zobaczyl jak myje sobie cipke z zewnatrz i od srodka wkladajac sobie w nia paluszki. Sam tez chetnie wsadzilby w nia swoje. Potem ku jego zdziwieniu Lilka uniosla nogi wyzej i oparla je o sciany wanny. Wygladala jakby siedziala na fotelu ginekologicznym. Krzysiek zobaczyl teraz dokladnie jej cipke która znajdowala sie tuz pod powierzchnia wody. Lilka zaczela wodzic w okól niej swoimi paluszkami a chwile potem Krzychu zorientowal sie, ze zaczela sie masturbowac. Od razu zrobilo mu sie goraco bo Lilka robila to bacznie przygladajac sie jemu, temu jak sam sie masturbowal. – Ohhhh……i co, podoba ci sie taki widoczek? Jak sie bawie swoja muszelka?
– Oh taak…..masz bardzo sliczna muszelke…..
– Nooo…..ponoc sliczniejsza od twojej zony….. – przypomniala mu co jej pisal.
– Zebys wiedziala, ze masz sliczniejsza……tylko jej czasem o tym nie mów…..
– Spoko…..wiem, ze by cie pewnie za to zabila…. – rzekla pocierajac swoja jeszcze mocniej – a co w mojej jest takiego, ze podoba ci sie bardziej?
– Po prostu….. – odparl Krzysiek wzruszajac ramionami.
– Ehe…..pewnie Moni juz ci sie po prostu opatrzyla…..tyle lat z jedna cipa…..a tu prosze, nagle patrzysz sobie na inna…..i na dodatek wiesz, ze bedziesz w nia niedlugo ladowal swojego pitolka…..
– Niedlugo? Czyli jeszcze dzis wieczorem?
– Nie gluptasie…..obiecales mi przeciez, ze dzis bedziesz grzeczny….. – odparla podnoszac sie i siadajac teraz tuz przy nim. – Dzis masz nabrac na mnie jeszcze wiekszej ochoty…. – dodala kladac reke na glówce jego penisa którego wciaz sobie masowal.
– Ohhh….ale ja nie musze nabierac na ciebie wiekszej ochoty….. – westchnal gdy Lilka zaczela ja pocierac. – Myslalem, ze wlasnie po to mnie zaprosilas…..
– Po to, zebysmy sie pieprzyli? – zapytala biorac teraz penisa w reke zamiast Krzycha.
– A nie? Nie po to chcialas, zebym przyszedl do ciebie w nocy? Jestesmy tu sami…..nikt sie nie dowie, ze to zrobilismy….. – namawial ja a ona masowala mu fiuta, coraz mocniej go sciskajac. Przez chwile nawet rozwazala jego slowa. Mial bowiem racje mówiac, ze nikt by sie nie dowiedzial gdyby poszli teraz do lózka.
– Jeszcze to zrobimy…..nie bój sie….. – pocieszala go, nie chcac lamac swojego postanowienia. Wtedy Krzysiek zlapal ja za mokre piersi i zaczal je piescic w nadziei, ze Lilka podnieci sie na tyle, ze jednak zmieni zdanie i zaprosi go do swojego lózka.
– Moje piersi tez sa fajniejsze od piersi Moniki? – zapytala patrzac mu gleboko w oczy.
– Wszystko masz lepsze od niej….. – wyznal Krzysiek bedac juz maksymalnie podnieconym. Jego kutas byl twardy jak skala masowany przez jej reke. Do tego te mieciutkie male piersi które wlasnie sciskal. – Ja pierdziele…..ale jestem napalony…..
– Widze….. – odparla slodko sie usmiechajac i nie przerywajac pieszczot jego kutasa Lilka. – Chodzmy stad…..znam wygodniejsze miejsce….. – odparla po czym wstala i wyszla z wanny. Staneli teraz naprzeciwko siebie i Krzysiek nie mogac sie powstrzymac przysunal ja do siebie i zaczal calowac. Ich usta zlaczyly sie ze soba, jezyki poszly w ruch a calosc dopelnialy pieszczoty. Krzysiek trzymal rece na jej posladkach mocno je sciskajac i czasami wkladajac reke pomiedzy nie, smyrajac jej goraca i wilgotna muszelke a Lilka caly czas trzymala w rece jego fiuta i walila mu konia z calej swojej sily. Calowali sie tak dluzsza chwile po czym Krzysiek szybkim ruchem odwrócil ja tylem do siebie i zgial w pól przy zlewie. Szybko wbil kutasa miedzy jej posladki szukajac wejscia do jej pochwy, a Lilka bila sie z myslami czy go tam wpuscic czy nie?
– Ohhh…..nie moge juz wytrzymac…..musze ci go wsadzic…..
– Bede zla jak to zrobisz….. – odparla Lilka nie blokujac mu jednak dostepu. To on sam musial sie powstrzymac.
– Oh, no to w takim razie nie zrobie tego….. – Krzysiek spotulnial nagle jak baranek. Lilka oczywiscie wiedziala, ze spróbuje on szczescia i byla na to gotowa.
– Obiecales, ze bedziesz sie zachowywal…… – przypomniala mu.
– Ale nie potrafie…..za bardzo cie pragne…..od zawsze cie pragnalem…..
– No i bedziesz mnie mial….. – pocieszyla go klekajac nagle u jego stóp. Wziela w reke jego fiuta i zaczela go masowac tuz przy swojej twarzy. Byla tak blisko, ze czul jej goracy oddech. Poczul, ze wytrysk jest tuz, tuz. – Wiem co ci troszke poprawi humor….. – odrzekla a chwile potem otworzyla szeroko usta i wsunela w nie prawie polowe jego kutasa. Potem je zamknela i zaczela delikatnie piescic jezyczkiem w ich wnetrzu. Krzysiek poczul natychmiastowy wzrost podniecenia widzac i czujac jak jego fiut znika w ustach szwagierki i czul, ze zaraz wystrzeli. Zanim to jednak nastapilo Lilka zdazyla wyjac go z buzi a chwile potem zobaczyla jak Krzysiek wyszarpal go z jej reki i mocno trzepiac sobie czekal na upragniony wytrysk.
– Dluzej juz nie wytrzymam….. – oznajmil Lilce a ona wtedy przysunela sie blizej niego i rzekla.
– Mozesz to zrobic na moje piersi…..
– Serio? – zapytal jakby jej nie dowierzajac.
– No serio serio….. – odrzekla ustawiajac sie tak, ze kutas którego sobie masowal znajdowal sie tuz przed jej piersiami. – No dalej……spusc sie na nie…… – zachecala go pieszczac je swoimi rekoma. – Daj mi cala ta sperme…..wlasnie tak……
– Ohhh……juz prawie….. – odparl walac sobie z calej sily gapiac sie na jej nagie, kleczace przed nim cialo…..nie mógl uwierzyc, ze zaraz spusci sie na siostre swojej zony. To bylo cos niesamowitego.
– No juz…..strzelaj……strzelaj na te cycuszki……twoja zona nie patrzy….. – a po chwili dodala – chociaz pewnie z checia zobaczylaby jak sie na mnie spuszczasz…..
– A Michal? On tez chetnie by zobaczyl jak obcy facet spuszcza sie na cycki jego kobiety?
– To i nie tylko to….. – odparla – on nie moze sie doczekac, az zobaczy jak mnie pieprzysz….wiec musimy szybko zorganizowac takie spotkanie….. – wyjasnila mu – chce mu pokazac jak dobrze umiem obsluzyc kazdego, nie tylko jego. A gdy juz to zobaczy….gdy zerzniesz mnie na jego oczach a on na twoich Monike….bede cie witala wypietym tylkiem i otwartymi ustami…. – wyznala mu i w tym samym momencie poczula i zobaczyla jak goraca sperma tryska z koncówki jego kutasa i laduje wprost na jej piersiach.
– Ohhhh! – wystekal Krzysiek posylajac na Lilke okolo pieciu mocniejszych i slabszych strzalów. Ta myslala, ze bedzie ich wiecej, ze samej spermy bedzie wiecej, ale cieszyla sie i tak. To byl pierwszy prawdziwy krok ku ich nowemu zwiazkowi. Wczesniejsze macanie cycków czy walenie konia bylo niczym w porównaniu z tym co zrobili teraz. Lilka po raz pierwszy doprowadzila do orgazmu meza swojej siostry, robiac mu loda i przyjmujac na siebie jego wytrysk.
– No i prosze….oto pierwszy raz upackales mnie swoja sperma…..mozesz byc dumny…..
– Mam tylko nadzieje, ze nie ostatni heh…..
– Zdecydowanie nie ostatni….. – odparla Lilka usmiechajac sie do niego. Jednoczesnie zaczela rozsmarowywac jego sperme po powierzchni swoich piersi. Krzysiek patrzyl na to jak zahipnotyzowany….. – Co tak patrzysz hihi…..zawsze tak robie….. – oznajmila mu.
– Ah tak……a jakbym na przyklad…..
– Po buzce tez lubie ja rozsmarowywac….. – weszla mu w slowo.
– To musialby dopiero byc widok….. – pograzyl sie w marzeniach Krzysiek a Lilka ponownie weszla do wanny z której na szczescie nie spuscila jeszcze wody.
– No…..to tylko jedna z wielu atrakcji jakie na ciebie czekaja….. – oswiadczyla mu – ale wiesz, ze Monika bedzie podobne fundowala Michalowi. – zapytala czyszczac sobie piersi z jego spermy. Po chwili wstala a on podal jej recznik. Wyszla i podchodzac do niego znowu zlapala go tym razem za lekko sflaczalego kutasa – Naprawde jestes na to gotowy? Zeby zobaczyc jak twoja zona obciaga na twoich oczach innego kutasa? Jak wklada go sobie do ust….
– Jak ty mojego? – zapytal znowu lapiac ja za piersi.
– Znacznie glebiej….i z jeszcze wieksza dzikoscia niz kiedykolwiek ssala twojego….tyle lat miales ja tylko dla siebie…..tylko ty nocami odwiedzales jej cipe….i tylek…..a teraz….bedziesz patrzyl jak rucha ja inny. Jak wchodzi miedzy jej nogi i bierze sobie twoja wlasnosc….
– Fajnie ubierasz to wszystko w slowa….. – odrzekl tylko – chociaz wszystko sprowadza sie do tego, ze jej tylek za twój….i cholera, jesli o to chodzi…..to moze sobie Michal robic z nia co chce, jesli tylko bede mógl wpadac do ciebie wieczorami tak jak teraz….
– Jestes slodki…… – wyznala mu obciagajac skórke z napletka i biorac w reke sama wrazliwa jak nigdy glówke. Patrzyla mu przy tym gleboko w oczy – a wiesz, ze bedziesz mnie tez odwiedzal kiedy Michal bedzie w domu?
– Powaznie?
– No ba……bede obslugiwala was obu….Monia z reszta pewnie tez…. podoba ci sie taka perspektywa?
– I to bardzo…..ciekawe jak sobie radzisz z dwoma na raz?
– Ja tam bardziej jestem ciekawa jak poradzi sobie Monika….juz teraz widze jak bierzecie ja we dwójke…..ale to Michal wklada jej w dupe….
– Bo ma wiekszego?
– Dokladnie…..bo tak rozepcha jej ta dziure, ze nie bedzie mogla przez tydzien usiasc na krzesle. Juz ja slysze jak sie drze…..rozrywana waszymi dwoma kutasami…..
– A ty sie nie bedziesz tak darla…..jak Michal bedzie penetrowal ciebie? – zapytal czujac sie cudownie gdy Lilka piescila mu kutasa.
– Niee….mnie w dupcie bedziesz posuwal ty…..cipki sa dla gospodarzy…..goscie maja dostep do strefy dla VIPów…..
– Bede cie posuwal w tylek? – zapytal z niedowierzaniem.
– A nie chcialbys? Slyszalam kiedys, ze za tym nie przepadasz…..ale chyba, nie przegapisz takiej okazji, hmm? Przeleciec w dupcie swoja szwagierke? Wiesz jaka jestem tam ciasna? Twój kolega przezyje tam cos niesamowitego….
– Bede posuwal cie w tylek….. – powtórzyl, tym razem jednak bardziej twierdzaco niz pytajaco.
– Oooo taaaak…… – utwierdzila go w przekonaniu Lilka sciskajac mocno za kutasa by jeszcze bardziej dodac temu oswiadczeniu wymowy. – I musze przyznac, ze bardzo nie moge sie juz tego doczekac…..
– A moge go zobaczyc? Tak z bliska….
– Tak z bardzo bliska, masz na mysli?
– Z tak bliska, ze blizej sie juz nie da….. – odparl a Lilka wiedziala, ze to znaczylo, ze bedzie musiala stanac do niego tylem i wypiac mu swoja dupcie pod sama twarza. Kto wie co sie wtedy wydarzy gdy Krzysiek zobaczy jej otwarte szparki i bedzie mial mozliwosc wetkniecia w nie palców badz jezyka?
– Pod warunkiem, ze utrzymasz swojego fiuta na wodzy…..dasz rade to dla mnie zrobic? Nie wsadzisz mi go w szeroko otwarta cipe…..chociaz bedzie cie o to blagala…..powstrzymasz sie?
– Obeicuje….ale jestes pewna, ze nic tam nie chcesz dzisiaj poczuc? – zapytal a Lilka odwrócila sie do niego tylem tylko sie usmiechajac…..to chyba znaczylo, ze chodzilo jej tylko o kutasa. Krzysiek nie byl za dobry w odgadywaniu mowy ciala, ale to chyba byla jasna do zrozumienia sytuacja. Jej kragly tyleczek prezentowal sie wysmienicie, i na sam jego widok Krzysiek po malu dostawal ponownego wzwodu. Kleknal za nia i gdy tylko jego twarz znalazla sie na wysokosci jej tylka, zlapal w rece jej posladki i rozszerzyl tak szeroko jak sie tylko dalo. Na jego oczach jej rózowa muszelka oraz brazowy odbycik otworzyly swoje bramy ukazujac wystrój swoich wnetrz. Jedna w wiekszym stopniu, d**ga w mniejszym lecz widok i tak byl spektakularny. – A wiec to tak wygladacie…. – odezwal sie w myslach mówiac do jej szparek. Wystarczyla chwila, zeby pragnienie wzielo góre i zaraz potem Lilka poczula jak twarz Krzyska wbija sie miedzy jej posladki drazniac je lekkim zarostem a cieply jezyk styka sie z jej cipka.
– Ohhhhh….. – westchnela gdy szwagier zaczal lizac jej cipe wzdluz i wszerz. Spijal i zlizywal z niej wszystkie soki które wyraznie bardzo mu smakowaly. No cóz nie bylo sie czemu dziwic, do tej pory po tylu latach smak cipy Moniki pewnie juz mu sie znudzil. Teraz kosztowal czegos zupelnie nowego. – Ahhhhh……smakuje ci moja cipka?
– Jest wyborna…. – odparl a po chwili wprowadzil w jej glebiny najdluzszego palca.
– Ohhh…..Krzysieeeek…… – Lilka poczula jak zalewa ja fala rozkoszy. Palec którego wsadzil jej w pochwe zaczal poruszac sie wprzód i w tyl a sama dziurka zaczela puszczac jeszcze wiecej soków szykujac sie na penetracje. Krzysiek co chwile wyciagal palca ze srodka i oblizywal w swoich ustach. Lilka oparla sie o zlew i mocno trzymala nie chcac tracic równowagi. Z kazda chwila byla coraz bardziej podniecona i czekala tylko az Krzysiek za nia stanie i wezmie od tylu czego wczesniej surowo mu zabronila. Chciala zabrac go do pokoju….do swojego lózka na którym moglaby sie wygodnie polozyc….ale wiedziala, ze jak to zrobi to na sto procent beda sie pieprzyc. Juz teraz szwagier tak ja rozgrzal ta nieoczekiwana palcówka, ze byla gotowa zlamac swoje postanowienie. Chec poczucia w sobie jego kutasa po raz pierwszy wzmagala w niej z kazda sekunda. Jednak Krzysiek gleboko do serca wzial sobie jej slowa i nawet nie myslal juz o jej zerznieciu.
– Jestes taka goraca…. – oznajmil jej cieszac sie jak male dziecko, ze trzyma palca w jej cudownej pochwie. Marzyl o tym od tak dawna, ze nie sposób bylo teraz opisac jego szczescia. Wtedy Lilka uniosla jedna noge i oparla ja o kant zlewu. Czyzby zapraszala go do srodka? To znaczy, czyzby zapraszala do srodka jego kutasa? – Chcesz go tam poczuc? – zapytal niesmialo – Mam go tam wsadzic? – Lilka juz miala powiedziec, ze tak, ale w koncu odrzekla….
– Wiecej palców…..wsadz mi wiecej palców…..i przelec mnie nimi jakby to byl twój kutas…. – poprosila go.
– Ohh…..jak sobie zyczysz….. – odparl dokladajac d**giego a potem i trzeciego palca wglab jej pochwy. Nie mial zadnego problemu z pomieszczeniem ich w srodku. Jedyne co zrobil to wstal na równe nogi i jedna reka palcowal Lilce cipe a d**ga zaczal jedna po d**giej piescic jej piersi. Reka która ja palcowal poruszala sie coraz szybciej a palce wchodzily w nia coraz glebiej i Lilka czula, ze zaraz sama dojdzie.
– Ohh, ohhhh……mocniej, mocniej….. – prosila go. Krzysiek nigdy wczesniej nie widzial jej w takim stanie. Byla maksymalnie podniecona i pragnela przezyc swój orgazm tak samo jak on. Krzysiek nie mógl jej teraz sprawic zawodu. Musial doprowadzic ja do konca, chocby mu miala zdretwiec reka.
– Chcesz mocniej taak…..mocniej…… – powtórzyl po niej jeszcze bardziej przyspieszajac ruchy – prosze bardzo…..bedziesz miala mocniej…..
– Ohh, taaakkk…..taaaaaakkkkk……. – Lilka byla juz na skraju orgazmu. Czula palce Krzyska gleboko w sobie i jednoczesnie myslala o Michale który byl teraz w pracy. Jakas czastka jej chciala by wiedzial o tym, ze Krzysiek wlasnie w tej chwili strzela jej palcówke a wczesniej zrobila mu loda z wytryskiem na piersi. Ale podniecalo ja tez to, ze wlasnie o tym nie wiedzial. Podobnie jak Monika która czekala na powrót meza z imprezki z kumplami. Ten jednak wróci, ale z imprezki z jej siostra. – Wiecej…….wsadz jeszcze wiecej…..
– Ale zostal mi tylko jeden….. – odrzekl zaskoczony Krzysiek. Jak to, trzema palcami palcowal jej cipe a ona chciala jeszcze wiecej?
– To wsadz go tez……wsadz mi je wszystkie….ohhhhhh…… – poprosila go jekliwym glosem i dopiero wtedy Krzyskowi sie przypomnialo, ze przeciez Michal pieprzy ja znacznie wiekszym kutasem. Jak wiec bedzie mial on sprawic jej przyjemnosc gdy wsadzi jej swojego? Skoro trzy palce które juz w niej trzymal byly grubsze od niego?
– W porzadku….. – odparl tylko po czym dolozyl i czwartego, malego palca który bez trudu zmiescil sie z reszta. Lilka chwycila sie za posladek i uniosla go jeszcze do góry by pochwa bardziej sie rozciagnela. Krzysiek widzial teraz jak na dloni swoje palce znikajace w jej czelusci. W pewnej chwili wepchnal je wszystkie tak gleboko jak tylko mógl a cialo Lilki naprezylo sie i zamarlo w chwilowym bezruchu. Na palcach zas poczul potezne skurcze pochwy.
– Ahhhh!!!! Mmmmhmmmm……. – Lilka zaczela goraczkowo lapac powietrze i raz po raz przeciagle wzdychac….. – ahhhhhhhh…….nie nie wyciagaj……trzymaj je tam…… – poprosila go gdy poczula, ze wycofuje reke z jej wnetrza….. – czujesz to? Wiesz co mi zrobiles?
– Mam nadzieje, ze nic zlego….. – odparl. Jej cialo w koncu znowu sie rozluznilo. Uniesienie dobieglo konca.
– Dales mi cos wspanialego…..cos czego nie zapomne bardzo dlugo…… – oznajmila mu odwracajac sie do niego przodem gdy juz wyjal palce z jej pochwy. Wziela wtedy jego reke w swoje dlonie i uniosla ja do góry. Wtedy zobaczyl jak sama oblizuje mu palce ze swoich soków.
– O matkoo….. – wystekal gdy Lilka po kolei oblizywala mu palca po palcu. Alez cudownie bylo w jej gardle. Usta, jezyk i podniebienie wspólpracowaly ze soba by wyczyscic je do konca co bylo niezapomnianym przezyciem. – To chyba wszyscy zadowoleni teraz, co?
– Ja na pewno…..ale ty pewnie zalujesz, ze to nie wackiem mogles mnie odwiedzic….
– Wiesz, cos mi sie wydaje, ze gdybym odwiedzil cie wackiem, nie mialabys czego wspominac tak jak teraz…..
– Chyba zartujesz teraz…..myslisz, ze wackiem nie dalbys mi orgazmu? Ze tylko taki wielki kutas jak ten Michala jest w stanie mnie zadowolic?
– A nie jest tak?
– Nie…..nie jest….. – oznajmila mu – teraz chcialam tylko, zebys przezyl cos fajnego….a nie, zebys sie przestraszyl, ze nie bedziesz w stanie mnie zaspokoic…..zrobilbys to nawet malym paluszkiem…..uwierz mi.
– No dobrze…..przepraszam…..nie chcialem cie zdenerwowac…. – odparl spuszczajac lekko glowe….
– W porzadku….nie zdenerwowales mnie….i przestan sie przejmowac….jestem przekonana, ze bedziesz wspanialym kochankiem…..i obym ja okazala sie równie dobra dla ciebie….
– W to akurat nie watpie…..
– Nastepnym razem zabawimy sie jeszcze fajniej….. – oznajmila mu.
– No, tylko ciekawe kiedy to bedzie…..
– Wiesz, Michal ma nocki co trzeci dzien….tak, ze mozesz wpadac kiedy chcesz…..
– No wszystko fajnie, pieknie…..tylko co powiem Monice? Ze wychodze o dziesiatej w nocy do sklepu? Od razu by sie przeciez zorientowala.
– No to cos wymyslimy…..wiesz, ze mozesz tez kiedys przyjsc mówiac jej o tym. Nie kazde nasze spotkanie musi byc utrzymane w tajemnicy jak to teraz….
– W sumie racja….. – przyznal.
– Wyslemy Michala do twojej zonki….niech ja tam sobie rucha czy co tylko bedzie chcial, a my bedziemy mieli tylko siebie nawzajem…..moja cipka stanie sie twoim parkiem rozrywki i bedziesz mógl z nia robic wszystko czego zapragniesz…. – odparla chwytajac go za reke i przykladajac ja do swojej muszelki. Ta wciaz byla goraca i Lilka zaczela jego palcami piescic sobie lechtaczke….. – ohhhhh, alez mi bedzie tego brakowalo jak pójdziesz do domu…..
– Chetnie zostalbym na noc….. – odparl kladac rece na jej piersiach. Pieszczac je chcial dobrze utrwalic sobie ich miekkosc. Choc byly znacznie mniejsze od piersi Moniki, masowalo sie je wspaniale….zupelnie inaczej. – O niczym innym bardziej teraz nie marze…..wystarczy, ze powiesz slowo a zadzwonie do Moniki i powiem, ze przenocuje u kumpla…..
– Heheh……wiesz, ze by ci nie uwierzyla….
– Mam to gdzies……chce zostac u ciebie….. – wyznal samemu wpychajac palce coraz glebiej miedzy jej wargi sromowe. W koncu dotarl nimi do wejscia do jej pochwy i na chwile sie tam zatrzymal. Czul zar i wilgoc. Wszedzie bylo mokro od jej soków…. – widze, ze ty tez tego chcesz, a przynajmniej twoja cipka…..
– Oooo tak…..ona bardzo chce, zebys zostal…..blaga mnie, zebym wpuscila do niej twojego kutaska……
– I dlaczego jej nie sluchasz?
– Bo to ja tu rzadze a nie ona….. – oznajmila mu odsuwajac jego reke od swojego krocza.
– Heh…..podziwiam twoja sile woli…..
– Dlatego wlasnie musisz juz isc…..bo nie wiem na jak dlugo jeszcze mi tej sily wystarczy….. – oznajmila mu nagle. Szkoda, ze nie wiedziala, ze Michal jeszcze tego popoludnia zaliczyl Monike w jej domu. Gdyby miala taka wiedze sprawy moglyby sie potoczyc z góry inaczej. Wlasciwie to na pewno wygladalyby inaczej. Lilka ujezdzalaby juz szwagra w swoim lózku. Teraz hamowala sie tylko dlatego, ze obiecaly sobie z siostra, ze poczekaja z seksem do pierwszego wspólnego razu. Siostra jednak nie dotrzymala slowa. Chociaz nie kochala sie z Michalem w pelnym tego slowa znaczeniu, ale wpuscila go do swojej pochwy. Lilka za to przyjela na siebie wytrysk od Krzyska, wiec mozna by powiedziec, ze byly kwita. Umowa jednak dotyczyla penetracji, a tej Monika sie dopuscila.
– Naprawde tego chcesz? – zapytal ze zdziwieniem. Nie chcial jeszcze wychodzic. Chcial na nia patrzec. Na jej gole piersi, wydepilowana cipke w która co chwile wkladal swoje palce. Nie chcial wychodzic. W myslach wyobrazal sobie jak bierze ja sila. Mimo iz poczul jej gorace wnetrze wciaz czul sie niespelniony bo nie wsadzil w nie swojego fiuta. A ten kazal mu byc facetem i zrobic wszystko by go w nia wepchnac. Dlatego tez Krzysiek podszedl do niej i przyciagnal ja do siebie. Polozyl rece na jej posladkach a kutasa wcisnal miedzy jej nogi tuz ponizej jej muszelki.
– Wiesz, ze jeszcze sie spotkamy……naprawde chcesz zerznac mnie juz za pierwszym razem? Co ci wtedy zostanie do odkrycia na kolejnych naszych schadzkach? Juz i tak duzo sie dzis dowiedziales…..wiecej nawet niz sobie planowalam…..
– I jestem ci za to wdzieczny…..naprawde…..ale tak bardzo cie pragne, ze nie moge wytrzymac!
– Bedziesz musial…..jesli nie chcesz tego schrzanic zanim jeszcze na dobre sie zacznie….. – odparla wtulajac w jego tors swe nagie piersi….. – one nigdzie sie nie wybieraja…..tak samo jak moja muszelka…..beda na ciebie czekaly…..
– Masz racje….. – odparl w koncu wypuszczajac ja z uscisku. – Przepraszam…..za bardzo sie napalilem…..
– Widze…..hihi…..ale nic sie nie stalo…..to fajnie, ze tak cie podniecam….
– Naprawde?
– No pewnie……myslisz, ze kobiety to nie kreci kiedy facet wyznaje jej, ze jej pragnie….zwlaszcza taki który juz ma zone…..
– No wlasnie……Monika……pewnie zaraz zacznie dzwonic gdzie jestem…..
– Hihi…..powiedz, ze wpadles do mnie na kawe…..
– Nooo….to zaraz pewnie by sie zapytala czy zaserwowalas mi ja w ubraniach czy bez…..
– A wiesz…..to w sumie nawet ciekawy pomysl….. – odparla zdejmujac z wieszaka swój czarny, jedwabny szlafroczek. Zalozyla go na swoje nagie cialo i przewiazala w pasie. – Pora sie ubierac.
– Wiem…..ale strasznie mi sie nie chce……
– Na golasa do domu nie pójdziesz…..
– W ogóle nie mam ochoty tam isc…..
– Oh daj spokój…..twoja zona czeka tam na ciebie…..siedzi tam w domu i mysli o tobie…..
– Aha…..czeka i mysli to ona o Michale…..
– Nie mozesz jej sie dziwic…..ja tez siedzac samej w domu mysle o tobie…..
– Heh…..to ekstra…..i w sumie to wcale jej sie nie dziwie….kazde z nas mysli pewnie teraz tylko o tym d**gim…..myslisz, ze gdyby to oni byli teraz na naszym miejscu, zrobiliby to?
– Nie mam pojecia…..ale mysle, ze mogliby spróbowac….. – odparla chociaz naprawde myslala zupelnie inaczej. Monika nie przepuscila by takiej okazji i nawet gdyby Michal sie wstrzymywal i tak w koncu by go uwiodla. I mialby pelne prawo jej ulec, bo byla naprawde cholernie atrakcyjna kobieta. Samymi piersiami moglaby go przekonac. Michal slinil sie i mówil o nich odkad sie poznali. Lilka nawet czasami sobie myslala, ze zostal z nia po trosze z jej powodu.
– Ja wiem, ze nie tylko by spróbowali, ale na sto procent by sie juz pieprzyli…..a jesli mam byc z toba calkowicie szczery to powiem ci, ze zrobia to za pierwszym razem gdy tylko beda mieli okazje….
– A skad to wiesz?
– Bo znam swoja zone….. – odparl wzruszajac ramionami. – Nawet jak on nie bedzie chcial, to Monika i tak go nakloni……dobrze wie jak to zrobic….jej cycki dzialaja na kazdego…..a jeszcze w polaczeniu z reszta….nawet Michal sie jej nie oprze….
– Heh…..z tym sie zgodze…. – odparla Lilka. Piersi jej siostry dzialaly przeciez i na nia o czym Krzysiek nie mial pojecia. – Czyli uwazasz, ze i my nie powinnismy czekac?
– Tego nie powiedzialem…..kij wie kiedy w ogóle beda mieli okazje sie spotkac? Moze nawet w ogóle….to, ze mi sie udalo dzis do ciebie zajsc to jakis cud w ogóle…..
– Hmm….. – Lilka przez chwile rozwazala slowa szwagra. W tym czasie on zdazyl sie juz ubrac i w sumie byl juz gotowy do wyjscia. – No nie wiem…..w sumie to nie interesuje mnie to co oni tam beda kombinowac…..moga nawet przespac sie ze soba pierwsi….ja obiecalam sobie, ze oddam ci sie dopiero wtedy jak zobacze Monike oddajaca sie Michalowi…..na naszych oczach.
– I bardzo dobrze…..chociaz z jednej strony troche nad tym boleje, to lubie kobiety które maja jakies zasady i sie ich trzymaja….
– Ooo…..no to bardzo sie ciesze…. – odparla Lilka obdazajac Krzyska swoim slodkim usmiechem.
– No nic…..bede sie zbieral w takim razie….. – odparl a Lilka rozchylila szlafroczek spod którego wylonily sie jej piersi.
– Chodz…..popiesc je jeszcze chwilke zanim wyjdziesz….. – zaproponowala mu a on oczywiscie nie odmówil. Podszedl blizej i wzial je mocno w rece….. – ohhhh……wlasnie tak…..nie wiem czy wiesz…..ale ja uwielbiam jak mi facet piesci piersi…..i musze przyznac, ze ty robisz to znakomicie…..
– To bardzo milo…… – odparl radosnie Krzysiek.
– A wiesz, ze kto dobrze piesci mi piersi szybko ma szanse zabrac mnie do lózka…..
– A ja jakie mam teraz szanse?
– Takie, ze nastepnym razem bede chyba musiala zalozyc sobie pas cnoty hihi…..
– Heheh…… – rozesmial sie Krzysiek. Chwile potem Lilka zlapala go za rece i zdjela je ze swoich piersi. Podeszla do niego i ucalowala go w usta.
– To byl naprawde fajny wieczór……nie moge sie juz doczekac kolejnego takiego…..
– Jestes taka piekna….. – odparl – mówilem ci to juz?
– Cos mi sie tam obilo o uszy….. – zazartowala czujac, ze sie rumieni.
– Nie bede mógl zasnac myslac o tobie…..
– Prawidlowo…..mysl o tym co tu na ciebie czeka……i juz zawsze bedzie czekalo……
– Masz to jak w banku….. – odparl lapiac za klamke od drzwi glównych.
– To do nastepnego razu….. – pozegnala go podciagajac szlafroczek powyzej pepka po raz ostatni pokazujac mu swoja wygolona cipke.
– O matkoo….. – westchnal Krzysiek na jej widok. Nie mógl przebolec, ze musi ja zostawic. – Na razie…… – odparl w koncu i zamknal za soba drzwi. Nie odszedl jednak od razu. Stal przez chwile pod drzwiami na ciemnej klatce schodowej i walil sobie konia przez spodnie zastanawiajac sie czy nie zapukac ponownie? Nie zrobil tego, ale nie potrafil tez odejsc. Patrzyl slepo w drzwi myslac o tym jak wspaniala kobieta za nimi mieszka. Mial ja przez chwile dla siebie, ale bylo mu malo. Chcial wiecej, znacznie wiecej. Musial jednak obejsc sie smakiem i wrócic do domu do swojej zony która coraz bardziej sie juz pewnie niecierpliwi na jego powrót. Badz co badz bylo juz grubo po pólnocy.
Lilka tymczasem wrócila do lazienki, bo pamietala, ze miala nieodczytana wiadomosc na
telefonie od Michala. Wlaczyla wyswietlacz i przeczytala ja z mimowolnym usmiechem na twarzy. Byly tam tylko dwa slowa „Kocham cie”. Chciala mu odpisac, ale stwierdzila, ze o tej godzinie, lepiej, zeby sobie myslal, ze juz spi. Teraz kiedy Krzysiek juz poszedl mogla zdjac szlafroczek i calkiem nago pójsc do pokoju i polozyc sie do lózka. Gdy juz w nim lezala, myslala sobie jak nie wiele brakowalo, by wyladowala w nim z mezem siostry. Sama nie wiedziala skad znalazla w sobie tyle sily by oprzec sie pokusie. Slowo dane siostrze bylo jedynym co ja powstrzymywalo, jednak Krzysiek rzucil na nie cien twierdzac, ze Monika w tej sytuacji nie wahalaby sie ani chwili i poszla do lózka z Michalem. Zaczela ich sobie nawet wyobrazac. Wiedziala jak zachowuja sie w lózku on jak i ona. Monika z pewnoscia wykorzystala by swoje atuty w postaci cycków oraz tego, ze uwielbia anal. Lilka nie miala co do tego watpliwosci, ze jej siostra dalaby Michalowi przeleciec sie w tylek juz za pierwszym razem. Nie mialaby z tym tez wiekszych problemów biorac pod uwage to, ze przeciez Lilka wlozyla jej ostatnio cala piesc w odbyt. To bylo niesamowite przezycie zarówno dla niej jak i dla jej siostry. Wkladac albo miec wkladana reke w dupe to nie bylo byle co….zadna inna forma palcówki sie do tego nie umywala. Lilka lezac na lózku rozchylila nogi i zaczela pocierac sobie lechtaczke. Kilka chwil pózniej juz wkladala sobie palce w pochwe zastanawiajac sie nawet czy nie spenetrowac sobie czyms grubszym odbytu? Jakby nie patrzec ona tez bedzie teraz uprawiala anal, wiec wypadaloby troche pocwiczyc. Nie miala jednak nic pod reka a nie chcialo juz sie jej wstawac i szukac czegos po szafkach. Postanowila wiec, ze wykorzysta do tego swoje paluszki i sama sobie wsadzi jej w dupcie. Zaczela oczywiscie od jednego którego uprzednio zwilzyla w swojej cipce. Rozluznila sie na tyle na ile mogla i zaczela wsuwac go do srodka. Poczula jak zwieracz zaciska sie na nim manifestujac swoje niezadowolenie tym wtargnieciem ale wpychala go coraz glebiej. Poza obszarem zwieracza wyczula olbrzymia przestrzen jaka bylo wnetrze jelita grubego i stwierdzila, ze gdyby miala bardziej rozciagliwe zwieracze to i ona moglaby wsadzic sobie w nia cala reke.
Monika miala nad nia znaczna przewage w tej kwestii. Chociaz tamtej nocy jej zwieracz
równiez mocno protestowal, ale byl na tyle rozciagliwy, ze w koncu przepuscil zacisnieta w piesc dlon wglab jelita. Jej wlasny zwieracz nie bylby raczej do tego zdolny. Ciezko bylo jej to sobie nawet wyobrazic, zeby przepchac przez niego cala dlon az do nadgarstka. W pochwe, owszem….ona byla bardzo elastyczna i raczej bez wiekszych problemów zmiescila by cala dlon. Masturbujac sie w swoim lózku zaczela zazdroscic siostrze tak elastycznego odbytu. Michal pewnie z latwoscia i nieskrywana satysfakcja bedzie walil ja w dupsko nie martwiac sie tym, ze zrobi jej krzywde, podczas gdy ona bedzie musiala sie dlugo rozgrzewac. No chyba, ze weznie sie ostro za swój tylek. Poczawszy od teraz.
Wyjela tkwiacego w tylku palca i chwile potem wepchnela w niego dwa. Trzymala je
zlaczone i z wyraznym trudem wpychala glebiej. Dostep równiez miala troche utrudniony wiec polozyla sie na boku i zdecydowanie ulatwila sobie dostep do swojej waziutkiej dupci. Teraz wystartowala od razu z trzema palcami, ale niestety nie dala rady wsunac ich glebiej niz na jakies dwa centymetry. Wystarczylo to jednak by zaczela odczuwac przyjemnosc z penetracji. Trzymajac tak palce w swoim odbycie wyobrazala sobie Krzyska, jak wklada jej tam swojego kutasa. Strasznie sie wtedy ucieszyl jak powiedziala mu, ze bedzie pieprzyl ja w dupe. Nie musiala tego przed nim ukrywac zwlaszcza, ze oboje wiedzieli, ze Michal bedzie równiez walil w dupe Monie. Ona tylko na to czekala. Czekala by poczuc w sobie tego masywnego fiuta jakiego mial Michal. Lilka co prawda wiedziala juz jak to jest miec go w swoim tylku. Ale Monika pewnie pokaze jej jak to sie robi porzadnie. Obiecala sobie, ze jak nastepnym razem spotka sie z siostra…to znaczy, gdy pójdzie z nia do lózka, to poprosi ja by i ona spróbowala wsadzic jej reke w jej dupe. Zrobia to sobie nawzajem.
– Ohhh taaakkkk……ona wsadzi mi, a ja jej….. – wyszeptala sobie jekliwym glosem. – I kazdy bedzie mógl bez przeszkód ruchac mnie w dupsko…..ohhhh….. – myslala tu oczywiscie o swoim chlopaku i mezu Moniki. Ich dwa kutasy…..tak od siebie rózne…..ugosci je w swojej dupie po królewsku.
Tymczasem ani Lilka, ani Krzysiek gdy u niej goscil, nie wiedzieli, ze Monika równiez nie
próznowala. Bedac sama w domu miala duzo czasu na to by umilic Michalowi dyzur w pracy. I gdy Lilka bronila sie przed zakusami jej meza który próbowal dobrac sie do jej tylka ona prowadzila bardzo osobista wymiane zdan z jej chlopakiem. A robiac to podsylala mu rózne fotki tego co akurat w danym czasie robila. Nie byloby w tym moze nic podniecajacego gdyby nie fakt, ze wszystko co robila, robila nago. I kazde zdjecie które Michal od niej otrzymal, na przyklad z kapieli, czy jak myla zeby przed lustrem, jak ogladala telewizje lezac na kanapie w salonie, nawet jak zmywala naczynia po kolacji, wysylala mu bedac calkowicie nago. Na dodatek starala sie by wszystkie jej cielesne atuty byly jak najlepiej widoczne. Najbardziej z tych wszystkich zdjec podniecilo go jednak tylko jedno. A mianowicie to na którym Monika siedziala sobie na ubikacji. Gdy wyobrazil sobie jak w tym momencie sika az przeszedl go dreszcz po plecach. Wszystko to pewnie dlatego, ze dla kobiety byla to chyba najintymniejsza czynnosc jaka mogla wykonywac, najbardziej prywatna a ona wyslala mu zdjecie podczas jej wykonywania. To nie bylo bez znaczenia.
– Mo: Jaka strata normalnie……ze tez musiales miec nocke…..tak to przyszedlbys jak Krzysiek wyszedl na impreze i teraz bylabym juz twoja…..rznalbys mnie wszedzie gdzie tylko mialbys na to ochote…….. – napisala do Michala siedzac przed telewizorem zaraz po wyslaniu mu fotki.
– Mi: Masz na mysli pomieszczenia mieszkalne czy swoje?
– Mo: Jedne i d**gie hihi…..móglbys na przyklad w sypialni przeleciec moja cipke….a w salonie tyleczek….a na koniec w lazience móglbys przeleciec mnie w twarz…..
– Mi: Eh…..nie wiem czy dobrze by sie to dla niej skonczylo…..
– Mo: Co, boisz sie, ze wybilbys mi zeby czy cos? Nic podobnego…..zreszta sam juz widziales co potrafie robic ustami…..
– Mi: Nawet mi nie przypominaj……musze sie skupic, zeby o tym nie myslec, bo nie moge sie skoncentrowac na pracy….. – chwile potem Monia wpadla na kolejny pomysl na fotke. Otworzyla szeroko buzie i przylozyla pod nia aparat dodatkowo wlaczajac lampe. Wysunela jezyk i zrobila sobie zdjecie wnetrza swojego gardla. Wyszlo bardzo ostre i Monika od razu wyslala je Michalowi z dopiskiem….
– Mo: Najwiekszy apartament dla twojego kutasa…..czekam z niecierpliwoscia az go w nim zameldujesz…. – Michal siedzial nakrecony na maksa w swojej dyzurce. Zalowal, ze nie byl w niej sam, bo juz wyciagnalby fiuta ze spodni i zaczal sobie walic konia. Monia raczyla go takimi zdjeciami, ze z trudem sie powstrzymywal przed postawieniem namiotu. Teraz ogladal zdjecie wnetrza gardla Moniki w które kilka godzin temu wkladal jej kutasa którym sie dlawila ale i tak ostro obciagala. Na zdjeciu widac bylo sniezno biale zabki, rózowe, wilgotne podniebienie, jezyk wystawiony na wierzch oraz glebie gardla dobrze oswietlona przez lampe blyskowa. Nawet migdalki mozna bylo zauwazyc!
– Mi: O jaaaa…..zaraz wszyscy zobacza jak mi tu staje ej…..
– Mo: Hihi…..tez chetnie byl zobaczyla jak ci stoi…..a w ogóle to najchetniej poczulabym jak ci twardnieje w moich ustach…..
– Mi: Zapewne zrobi to jeszcze nie raz…..czuje, ze stanie sie w nich stalym bywalcem….
– Mo: Hihi…..zeby tylko nie zapomnial, ze mam tez dla niego inne atrakcje…..te na które nie miales czasu wczesniej….
– Mi: Nastepnym razem zaczne od razu od nich…..obiecuje….
– Mo: Mam taka cholera nadzieje……teraz siedze tu sama i sie wkurzam, bo mnie podrazniles i uciekles…..a moja cipka az plonie…..
– Mi: No to od czego masz meza……jak wróci to niech ci w nia zajrzy….
– Mo: Ale ja chce, zebys ty to zrobil……to twojego kutasa chce poczuc jak sie we mnie zatapia….
– Mi: Kurde, kobieto…..nie pisz mi tu takich rzeczy…..ja musze pracowac….
– Mo: Ale ja ci sie staram tylko umilic ten czas wlasnie…..chce, zebys wiedzial, jak bardzo sie ciesze z tego, ze bede mogla sie z toba kochac….marze o tym juz od tak dawna…..
– Mi: Heh…..pewnie tyle samo co ja…..nie moge napatrzec sie na twoje piersi, wiesz…..
– Mo: Az tak ci sie podobaja?
– Mi: Pewnie nie tylko mi…..kazdemu kto by je zobaczyl nawet zakryte, pewnie sie podobaja…
– Mo: No widzisz…..a ty widziales je odkryte…..i bedziesz mógl je tak ogladac zawsze…..
– Mi: Zawsze?
– Mo: Tak…..zawsze kiedy przyjdzie ci na to ochota…..jesli nie bede mogla pokazac ci ich osobiscie….wysle ci ich zdjecie….tak jak teraz…..
– Mi: Idzie zwariowac na sam ich widok….
– Mo: A ty juz zwariowales?
– Mi: Po malu…..jeszcze kilka takich bliskich kontaktów z nimi i kto wie co sie stanie…..
– Mo: Jeszcze bedziesz chcial je zamienic na cycki mojej siostrzyczki…..
– Mi: A to dlaczego, skoro mam i jedne i d**gie? Ale moge zechciec spedzac wiecej czasu w towarzystwie twoich…..
– Mo: Jak dla mnie to zaden problem…..zapraszam…..
– Mi: A wiesz co jara mnie teraz najbardziej?
– Mo: Bardziej od zdjec moich piersi? No co takiego?
– Mi: To, ze wiem juz jak ciagniesz kutasa…..zastanawialo mnie to odkad pierwszy raz cie zobaczylem….odkad Lilka zrobila mi pierwszego loda….bylem ciekawy czy jej siostra robi to tak samo dobrze…..i teraz juz wiem…..wiem co robisz z fiutem gdy wyskakuje ci przed oczami i sama ta mysl sprawia, ze mam ochote wyjac go ze spodni i zaczac walic sobie konia….
– Mo: Oh, nie wiedzialam, ze moje umiejetnosci az tak cie interesuja. Ale wiedz, ze nie kazdego kutasa traktuje tak samo…..twój zasluguje na szczególna uwage….i bede go traktowala najlepiej jak tylko potrafie…. – odpisala mu jedna reka poniewaz po przeczytaniu jego ostatniej wiadomosci d**ga od razu powedrowala miedzy jej nogi i zaczela piescic jej lechtaczke. Ta wiadomosc byla tak podniecajaca, ze Monika przeczytala ja kilkanascie razy i za kazdym z nich na jej twarzy goscil usmiech wymieszany z podnieceniem. Zamierzala wspiac sie na wyzyny swoich umiejetnosci jesli chodzilo o robienie loda, tylko dla niego. Tylko po to by nie mógl przestac o niej myslec i do niej wracac. Wracac po wiecej. Znacznie wiecej. Bedzie robila z jego kutasem rzeczy o których nawet nie snilo sie jej mezowi.
– Mi: No cóz……po tym co zobaczylem wczesniej, jestem w stanie ci uwierzyc…..
– Mo: Wiesz co teraz robie?
– Mi: Nie wiem…..czytasz ksiazke? Karmisz malego?
– Mo: Nie hihi…..maly juz spi…..ja wkladam sobie wlasnie palce w cipe i próbuje zrobic to co ty wczesniej zrobiles mi swoimi…..ale mi nie idzie….wkladam je szybko i gleboko, ale nie potrafie doprowadzic sie do tego samego stanu do którego ty mnie doprowadziles….
– Mi: I cale szczescie…..inaczej przestalabys mnie juz potrzebowac….
– Mo: Hahaha……nie ma takiej opcji….
– Mi: Ale myslalem, ze kobiety same najlepiej wiedza jak sprawiac sobie przyjemnosc…..
– Mo: Ja do dzisiaj tez…..ale to chyba nieprawda….. – odpisala bedac w szoku bo nawet podczas seksu z Lilka z która piescily sie najintensywniej nie doznala takiego orgazmu jak z Michalem.
– Mi: Heh…..polecam sie na przyszlosc w takim razie…..
– Mo: Nie moge sie juz doczekac az bede sie z toba kochala na ich oczach wiesz…..w ogóle nie moge przestac o tym myslec….jak wsiadam na ciebie a Krzysiek z Lilka patrza jak twój kutas znika w mojej cipce…..
– Mi: Wiesz…..moze ich to za bardzo nie przejac, bo jego bedzie w tym samym czasie znikal w jej cipie…..
– Mo: A jak ty sie z tym czujesz? Chcesz zobaczyc jak Lilka obciaga i ujezdza innego kutasa?
– Mi: No pewnie…..nawet zwale sobie konia patrzac na to….
– Mo: Hihi…..walenie konia zostaw mi…..w moim towarzystwie nie bedziesz musial robic tego sam….
– Mi: Chyba, ze obie bedziecie akurat zajete ssaniem Krzyskowi….to tez chetnie bym zobaczyl, jak obie obslugujecie nas po kolei…..
– Mo: Widze, ze twoja wyobraznia dorównuje mojej…..ja z kolei licze na trójkacik z wami dwoma…..wiesz…..on w mojej cipce…..a ty w mojej dupci…..
– Mi: Mozesz byc pewna, ze cie to czeka…..tylko, zebys tego nie pozalowala….
– Mo: Nie martw sie…..jestem na to przygotowana od dawna…. – odpisala. W koncu miala w dupie juz tak duzo rzeczy i to nie malych, wlaczajac w to nawet piesc swojej siostry. Kutas Michala choc byl wielki, nie zrobi jej krzywdy o która tak sie boi.
– Mi: Powaznie? A co, masz w tym juz jakas praktyke?
– Mo: Pytasz czy pieprzylam sie juz kiedys z dwoma facetami?
– Mi: A pieprzylas sie?
– Mo: Nie hihi…..ale za to z dwoma dezodorantami juz tak…..jeden z nich nie byl wcale cienszy od twojego wacusia….
– Mi: I zakladam, ze to wlasnie jego mialas w pupci?
– Mo: Oba z nich w niej mialam…..chociaz nie poruszalam nimi tak szybko jak zapewne wy bedziecie to robic….
– Mi: A w tym tkwi wlasnie caly szkopul…..
– Mo: Wiem…..dlatego tym bardziej nie moge sie tego doczekac…..tak samo jak tego, zeby zobaczyc jak pieprzycie we dwójke Lilke…..juz widze jak bedzie wyla rozrywana waszymi fiutami…..
– Mi: Heh…..pewnie nie bedzie glosniejsza od ciebie…..wbrew pozorom nie jest taka delikatna jak ci sie wydaje…..
– Mo: To dobrze…..bo chce, zebyscie ja ostro zerzneli…..tak samo jak i mnie…..
– Mi: O to mozesz byc spokojna….ciekaw tylko jestem ile wytrzymasz…..zwlaszcza majac mojego wacka w tylku…..
– Mo: Móglbys sie zdziwic gdybym ci powiedziala co mialam w nim do tej pory…..
– Mi: Cos wiekszego od dezodorantu?
– Mo: Dezodorant wkladam sobie na rozgrzewke…..
– Mi: Wow……swoja droga chetnie bym to kiedys zobaczyl…. – po tej wiadomosci nastapila dluzsza przerwa i Michal zastanawial sie dlaczego Monika nie odpisuje? Moze Krzysiek wrócil wlasnie do domu? Tego nie wiedzial. Tymczasem Monika pobiegla szybko do lazienki, postawila telefon z wlaczonym nagrywaniem na pólce przy lustrze i siegajac po puszke po dezodorancie zaczela ja sobie wpychac w wypiety do kamery odbyt. Nie sprawilo jej to wiekszych trudnosci bo miala w tym juz niezla wprawe.
Wzrok równiez skupiala na obiektywie wiedzac, ze gdy Michal bedzie to ogladal, bedzie
mial wrazenie jakby patrzyla dokladnie na niego. Gdy wepchnela puszke mniej wiecej do polowy jej dlugosci, zaczela krecic nia dookola rozpychajac wnetrze jelita do tego stopnia, ze bez trudu zmiescilaby w nim swoja zacisnieta piesc. Na koniec zaczela powoli wysuwac puszke ze swojego wnetrza uwieczniajac równoczesnie na filmie jak jej szeroko otwarta dziurka zaczyna sie blyskawicznie zasklepiac. Potem juz tylko stanela przodem do kamery prezentujac w niej cale swoje nagie cialo, usmiechnela sie szeroko i puscila oczko i buziaka dla ogladajacego. Taki filmik wyslala Michalowi.
Po jego obejrzeniu chlopak jej siostry juz nie wytrzymal. Wstal i wyszedl z dyzurki udajac
sie do lazienki. Tam zdjal spodnie i wyciagnal z bokserek swojego kutasa którego trzepal sobie tak dlugo az ten calkowicie mu nie zesztywnial. Patrzac na filmik jak Monika wklada sobie w dupe puszke po dezodorancie nie zajelo mu to duzo czasu. Chwile potem sam wlaczyl nagrywanie i odeslal jej filmik jak sam wali sobie konia. Do filmu byla dolaczona wiadomosc….
– Mi: I zobacz do czego mnie doprowadzilas…..
– Mo: Hihi…..taki byl plan……boze jaki on wielki…..chce go! Chce go teraz w sobie….tam gleboko zamiast tej puszki…… – pisala nie mogac przestac cofac i ogladac od nowa filmu od szwagra.
– Mi: Spoko….wpadaj na podstacje…..wpakuje ci go od razu…..wrócisz do domu z dwa razy wieksza dziura….. – po kazdej wiadomosci Michal wpatrywal sie w ten fragment filmu na którym puszka wychodzi z dupy Moniki pozostawiajac ja na chwile szeroko otwarta. A wiec to tak wyglada….. – myslal sobie. – Tak wyglada dupa jego szwagierki która odwiedzi juz niebawem.
– Mo: Niczego bardziej teraz nie pragne…..marze o tym bys zatopil fiuta w mojej dupie…..i rozepchal ja do granic mozliwosci…..
– Mi: Zrobie to…..zebys wiedziala, ze to zrobie……i mam nadzieje, ze twój maz bedzie na to patrzyl….chce, zeby widzial jak rucham w dupe jego piekna zoneczke….
– Mo: Tez chce to zobaczyc…..ta jego mine jak twój wielki kutas bedzie mnie rozpychal. Zdziwi sie pewnie troche jak zobaczy, ze zmiescilam go tam calego…..
– Mi: A zmiescisz?
– Mo: Moze jestem waska…..ale bardzo gleboka…..i juz czuje jak wchodzisz we mnie do samego konca….odwiedzisz mnie w miejscu w którym jeszcze nigdy nikogo nie bylo. Zadnej zabawki sobie tak gleboko nie wsadzilam jak ty wsadzisz mi swojego kutasa…..i jak sie z tym czujesz?
– Mi: Znakomicie……zawsze marzylem o spenetrowaniu twoich najglebszych zakamarków….
– Mo: Idzie Krzysiek……wlasnie zadzwonil domofon….. – odpisala nagle Monika. Rzeczywiscie w tym wlasnie momencie Krzysiek dotarl z domu Lilki do swojego gdzie równiez przezyl cos niesamowitego. Bez przerwy przewijal sobie w myslach te chwile w której wyciaga kutasa z jej ust i chwile pózniej spuszcza sie na jej gole piersi. Wiedzial, ze tego wieczoru szybko nie zasnie, bo te wydarzenia dlugo jeszcze beda go przesladowaly. Bogatszy o te kolejne doswiadczenia czul sie niezmiernie szczesliwy. I nie mógl przestac myslec o Lilce. Jego kutas spedzil w jej ustach zaledwie chwilke ale to wystarczylo by stwierdzil, ze nawet Monika nie obciagala mu tak jak bedzie to robila ona.
– Mi: No to koniec imprezy……czekamy na nastepna….. – odpisal Michal. Chwile potem schowal kutasa z powrotem w spodenki i poczekal chwile az mu opadnie. Tymczasem Monika nie zdazyla mu odpisac bo leciala wlasnie do salonu zalozyc swój szlafrok by nie wzbudzac z mezu podejrzen……

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir